baseny termalne Słowacja ceny

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla zapytania: baseny termalne Słowacja ceny




Temat: baseny termalne na Slowacji gdzie co polecacie?
Wybieramy sie do Bukowiny Tatrzanskiej na ferie. Od niedawna jest tam
Basen Termalny ale ceny jak na moj gust zaporowe : za 2,5 godz dorosli
35 pln dzieci do 12 lat 18 pln.
Gdzie na Slowacji sa podobne obiekty i byscie polecicli. zupelnie
zielony jestem w tym temacie. Wyjazd rodzinny 2 rodzinki 4 doroslych i 4
dziaciakow. Przedzial wiekowy 4-7 lat

PanTalon





Temat: baseny termalne na Slowacji gdzie co polecacie?
On 6 Sty, 12:47, "m[...]" wrote:
> Wybieramy sie do Bukowiny Tatrzanskiej na ferie. Od niedawna jest tam
> Basen Termalny ale ceny jak na moj gust zaporowe : za 2,5 godz dorosli
> 35 pln dzieci do 12 lat 18 pln.
> Gdzie na Slowacji sa podobne obiekty i byscie polecicli. zupelnie
> zielony jestem w tym temacie. Wyjazd rodzinny 2 rodzinki 4 doroslych i 4
> dziaciakow. Przedzial wiekowy 4-7 lat
>
> PanTalon

Orawice, szukaj w sieci.

Pozdrawiam Noworocznie :), Kasia.

Mateusz 4,10
Marcin 3,7
Magdalena 1,11





Temat: Kempingi - Zakopane...
Serku a ja mam dla Ciebie inną propozycję godną rozpatrzenia.
Otóż w tamtym roku mieliśmy sprawę służbową do załatwienia w Zakopanym . Wracając z wyjazdu na Węgry zatrzymaliśmy się na 3 dni na campingu przy basenach termalnych na Słowacji w Orawicach.Do Zakopanego jest stamtąd ok.25 km.Camping jest w odległości 0k.200 m od "starych" basenów termalnych i ok.500-600 m od nowego aqaparku.
Standard taki sobie-jak za czasów komunistycznych.Ale bardzo miła atmosfera.Wieczorami ludzie palą mini ogniska i śpiewają przy dżwiękach gitar.Jest gdzie pochodzić i gdzie zjeść.Nie pamiętam ile płaciliśmy ,ale wiem,że ceny były niższe niż w Zakopanym. No i ta atrakcja w postaci basenów.



Temat: WYJAZD W GÓRY
,gdyby ktoś chciał wyjeczać w góry
to planuje wyjazd do Białki Tatrzańskiej termin jeszcze nie zaplanowany (także jak by ktoś był chętny to proszę o propozycje dogodnych terminów) noc kosztuje 35 złoty zupa 5 z, obiad 20 zł , śniadanie 12 można wybrać posiłek lub żywić sie we własnym zakresie ,bo do pokojów są lodówki lub na mieście ,w białce jest basen termalny jak na słowacji bilet całodzienny 16 zł ,ceny wyciągów sprawdźcie sobie sami pod nazwą kotelnica ,bania, koziniec, z tego pensjonatu na część wyciągów można dojść na piechotę i z jechać prosto z powrotem do pensjonatu dojazd z pociągu w krakowie busem dla ok. 20 os (20 osób to ilość max w pensjonacie) wychodzi po 5 zł. na głowę ,wypożyczalnia narciarska w pensjonacie ceny bardzo przystępne



Temat: 3 wolne miejsca na Sylwestra
Witam!
Z przyczyn finansowych wycofały się 3 osoby na wyjazd sylwestrowy w Tatry Słowackie do Zuberca. Poszukujemy osób lubiących aktywnie spędzać czas, czujących klimat gór, schroniskowego śpiewania. Dla grających na gitarze promocja:-)
TERMIN 29 grudzień-4 styczeń(6 nocy)
MIEJSCE: ZUBEREC-3 ośrodki narciarskie-największy,najciekawszy Spalena<najwyżej oceniany ośrodek na Słowacji w rankingu narty.onet.pl>
CO:Śnieg po pachy,szusowanie z Tatrami w tle,w miarę możliwości wędrówki po szlakach,baseny termalne
CENA: 1800SKK=około 200Zł za 6 nocek+bilet
wypożyczenie nart 150SKK/dzień+karnety ok 50zł
Pozdrawiam



Temat: Gdzie polecacie wakacje woda,gory jeziora lasy itd
No to w takim razie Aqua Park na powietrzu jak i w srodku w Popradzie
Ceny nizsze niz w Tatralandii .
Zawsze mozna korzystac na Slowacji z Basenów Termalnych !
Miejscowość - VRBOV ! Wchodzi sie na ile sie chce ! 7 Basenów roznej wielkosci




Temat: Słowacja lub Zakopane (albo okolice)
a ja w zwiazku z Zakopanem polecam slowacje, a konkretnie Vrbow z kompleksem basenow termalnych. Ceny w porownaniu do zakopianskich smieszne a mozna sie wybyczyć że hej



Temat: Węgry
A ja właśnie dzisiaj wróciłem z Węgrzech z Sarospatak , pojechałem sobie na jeden dzień dzisiaj rano . Powiem że troche mi zajeła trasa gdyż w polsce święto a na słowacji przez którą jechałem zwykły dzień powszedni , sporo tirów , ale ogólnie o.k dojechałem szczęśliwie. Powiem że jak przyjechałem to sporo polaków było na basenach mase z mojego okręgu krosna , spora też grupka słowaków. Na basenach w Sarospatak ostatnio byłem rok temu , przeważnie jeździłem do miszkolca - topolce. Ale dzisiejszy dzień wolny przeznaczyłem na jazdę do Sarospatak. Fajna jest trasa ze Svidnika koło Jeziora - Domasza , fajny tam klimat , pojade tam za 2 - 3 tygodnie z wętką coś połowić . Bo mało tam ludzi a duża przestrzeń. Na węgrzech zakupy robiłem w Tesco tuż koło granicy słowackiej i przed Sarospatak i przed tą mieściną Szegejeny czy coś takiego nie zapamiętałem dokładnie. W tesco ceny przystępne ciut droższe od polskich. Wejście na baseny termalne w Sarospatak - 1600 forintów za 2 osoby. Zjadłem też obiad - mieso w gulaszu i ich takie jakby pieroszki - za dwie osoby zapłaciłem 3300 forintów. Drożej na Węgrzech niż w Polsce ale za to fajny klimat. Spokoju na basenach nie ma bo sporo ludzi ale jest klimat. Cieplej niż w polsce jak byłem na węgrzech to na termometrze w samochodzie była temperatura na zewnątrz - 33 stopnie ! Także troche smoli. Zrobiłem kilka fot w zasadzie 3 komórką bo aparat zapomniałem , ale postram się wkleić na forum.

pozdrawiam
Jaco



Temat: Słowacja -wypoczynek
No to już po eskapadzie na Słowacje
Gdyby ktoś był jeszcze zainteresowany to mogę powiedzieć że byłem w miejscowości Vrbow-miedzy Kecmarok a Poparadem .
Znajduje się tam 7 odkrytych basenów termalnych z wodą o sporej zawartości siarki.
Temp wody wynosi od 25 do 37 stopni,atrakcji nie ma wiele bo jest tylko jedna wielka zjezdzalnia ,ale ogólnie jest ok.Ceny sa na dzień dzisiejszy chyba najmniejsze na całej Słowacji bo wstęp dla osoby dorosłej na cały dzień to 150 Koron,a dla dzieci 120 koron.
Na miejscu jest cała masa róznych barów i budek z napojami.Mozna coś przekąsić juz za 45 koron a dobre piwo kosztuje tam ok 30 koron ( takie samo w sklepie 16)
Kwatery we Vrbowie mozna znleźć już od 170 koron za łózko od dzieci biorą mniej.
Przy okazji pobytu we Vrbowie zwiedziłem tez Liptovski Mikulasz i doline Demanowską z jej wspaniałymi jaskiniami ( polecam !!!) ,Poprad ,Łomnicę i kilka innych fajnych miejsc.
Generalnie polecam mimo że mit taniej Słowacji nie jest juz tak aktualny jak kiedyś.
Nawiasem mówiąc ceny w wielkich parkach wodnych w Mikulaszu czy Popradzie zwalają z nóg ( 350 koron od osoby dorosłej)

Pozdr.

Ps.Gdyby ktoś chciał to dysponuje adresem i telefonem do włascicieli przyzwoitych kwater we Vrbow-mogę podać na PW



Temat: Słowacja -wypoczynek
Witam. Byłem na Słowacji już kilka razy. Niestety była to Zemplinska Sirava -ceny od 15 zł za dobe i Tatrzańska Łomnica, ceny dużo wyższe. Niestety nie byłem w miejscowościach blisko basenów termalnych, jednak warto tam pojechać -tak twierdzi moja żona. Po za tym trzeba zobaczyć Słowackie jaskinie. Polecam.



Temat: Studencki Sylwester na Słowacji (Sabinov)
ZSP zaprasza na najbardziej studencki Sylwester w tym roku.

Miejsce: Słowacja, Sabinov
Termin: 26.12.2007 – 01.01.2008
Cena: 690 zł

W CENIE:
ZAKWATEROWANIE: 5 noclegów w hotelu turystycznym SOUP położonym w Sabinovie 400 m. od centrum miasta. W hotelu znajduje się basen i sala gimnastyczna Pokoje 2, 3, 4 os. typu studio .
WYŻYWIENIE: 2 x dziennie (śniadanie, obiadokolacja)
UBEZPIECZENIE: NW
TRANSPORT: autokar (wyjazd 26.12.2007 okolo godz. 23.00 spod Sali Kongresowej - Wyjazd z Sabinova 01.01.2008 ok. godz 13.oo )
BAL SYLWESTROWY (cieple dania, ciasta, owoce, zimna płyta, napoje, szampan, DJ)
Dojazd na stoki narciarskie

PROGRAM :
Codzienne korzystanie z basenu i sali gimnastycznej na terenie ośrodka
Codzienne dojazdy na narty.
Codzienne imprezy (disco, karaoke, wieczór filmowy)
Wyjazdy na baseny termalne (dodatkowo płatne)

Kontakt:Poprzez formularz kontaktowy na stronie przy opisie wyjazdu
509-960-719 (Arek Kobus) Nie odpowiadam na SMSy.
509-537-915 (Kuba Kwiatkowski) Nie odpowiadam na SMSy.

Zapisy oraz informacje:
http://turystykastudencka.pl/



Temat: Bieszczady i Słowacki Raj

Gdzieniegdzie ceny na SŁowacji podawane są już obok koron i w euro. Nie sprawdzałem jednak czy płacić już euro można, choć Internet donosi, że tak.
Przyjdzie Euro = koniec niskich cen ?

W Tatralandi - wody termalne mozna płacic tylko w koronach ale ceny podają w trzech walutach.
Wyszalałem się tam, rewelacyjne rury zjazdowe, baseny, wszelakie wodne atrakcje a polaków najwięcej.
http://www.tatralandia.sk




Temat: Słowacja -wypoczynek
Mam pytanko do naszych forumowiczów.
Mam zamiar w te wakacje pojechać na Słowacje -może ktoś tam bywa i jest w stanie doradzić:
Gdzie jechac ,jakie sa ceny kwater ...etc
Interesuje mnie coś blisko basenów termalnych.
Z góry wielkie dzięki za ewentualną pomoc.

Pozdr



Temat: Słowacja...noclegi...ciekawe miejsca
Witam

W tym roku wybieram sie po raz pierwszy na Słowację. ( Dojazd własny)
Czy możecie polecić jakies pensjonaty,hotele, w których ceny nie zwalają z nóg
Fajnie jeśli niedaleko miejsca noclegowego byłby baseny termalne oraz ciekawe miejsca do zwiedzania.

Z góry dziękuję za odpowiedź



Temat: CB a kraje ościenne

samochodów baaardzo mało (brak bulek na paliwo, bida w państwie)
np. niech ktoś sobie śmiga przez słowacje w nocy to zobaczy jak ciemno po wsiach i po miastach brak kasy nawet na prąd w mieszkaniu
W ubiegłym roku i 2 lata wstecz jeździłem po Słwacji rowerkiem (lubię Tatry Wysokie i Niskie). Nie odczułlem tej biedy o której mówicie. Wschodnia Słowacja, owszem odstaje zamożnością od zachodniej części, ale ogólnie jest fajnie. Mają autostrady ( a my..?), dzieki czemu stare drogi pozostawili do użytku cyklistom Baseny termalne extra, noclegi, żywność, bez zastrzeżeń. Ceny porównywalne do naszych. Tylko żywioł zniszczył Tatry, i z tego powodu żal....



Temat: Jak wyleczyć nadżerkę?
dwa lata temu na wakacjach -moja ciotka kolo 55 jest -tez mowila zebym nie uzywala.bo sie chorobska tworza.tata mi kiedys zabronil ich uzywac(wiek 14-15), ale i tak uzywalam, kupowalam za kieszonkowe poprostu.ale teraz gdy biore paczke czy dwie w hipermarkecie tylko zapytal sie raz co to?ja mowie ze moje i na tym sie skonczylo.gdy bylam na wakacja za granica-na slowacji(rok temu) i akurat nie wzielam 3 tygodnia pigulek ze soba (i nie zazywalam ich)to dostalam okres. powiedzialam tacie ze mam i potrzebuje jechac do apteki czy sklepu.pojechalismy do jakiegos marketu.poprosilam o ob.spojrzalam na cene i mowie ze u nas sa drozsze o okolo polowe.tata odparl zebym wziela ile potrzebuje-wzielam 2 paczk-16 sztuk.byly po 55 koron=ok 5,70.skro mam okres i je kupilam, kapalam sie w termalnych basenach to logiczne ze uzywam tamponow.[/b]



Temat: Obóz zimowy Zawoja...
Studium Wychowania Fizycznego i Sportu oraz Międzywydziałowe Studium Turystyki i Rekreacji SGGW w Warszawie
zapraszają STUDENTÓW i DOKTORANTÓW do wzięcia udziału
w zimowym narciarskim obozie w Zawoi
w terminie 7 - 17.02.2009 roku!!!

Obóz zimowy – Zawoja - 07.02.-17.02.2009 r.
• Zakwaterowanie: Ośrodek Wypoczynkowy „Krakus” w Zawoi;
Cena uczestnictwa w zimowym obozie wynosi 960 zł.
• Koszt uczestnictwa w obozie zimowym obejmuje:
 przejazd Warszawa – Zawoja – Warszawa autokarem, wyżywienie 3 razy dziennie (śniadania i kolacje – szwedzki stół, obiady serwowane do stołów),
10 noclegów w pokojach z łazienkami i TV, codzienne transfery do wyciągów na zajęcia przewidziane w programie obozu, wycieczkę na Słowację (baseny termalne, Oravski Podzamok), wycieczkę pieszą z przewodnikiem na Babią Górę, ognisko, kulig, ubezpieczenie;
 dodatkowa opłata: dojazdy do wyciągów na zajęcia dodatkowe na stoku (wieczorne); opłaty za korzystanie z wyciągów (do 120 zł – grupy początkujące; do 320 zł – grupy średniozaawansowane i zaawansowane).
• W programie obozu: zajęcia teoretyczne i praktyczne dotyczące szkolenia narciarskiego oraz turystyki zimowej prowadzone przez pracowników Studium WFiS SGGW w Warszawie oraz przewodników z Zawoi.
• Uczestnictwo w obozie zimowym zalicza semestr WF lub może być zaliczone jako dodatkowo zrealizowany fakultet.
• Studenci innych Uczelni, którzy zaakceptują program obozu - mogą w nim również uczestniczyć.
• Zgłoszenia uczestnictwa w obozie zimowym przyjmowane będą do dnia
12 stycznia 2009 r.:
 osobiście u Pani mgr Zofii Stolarzewicz (Studium Wychowania Fizycznego
i Sportu SGGW w Warszawie) lub w Dziekanacie Międzywydziałowego Studium Turystyki i Rekreacji SGWG w Warszawie (bl. III, pok. 7, 8);
 telefonicznie - Studium Wychowania Fizycznego i Sportu
– tel. 0-22 59 35 830; lub Międzywydziałowe Studium Turystyki
i Rekreacji SGGW w Warszawie – tel. 0-22 59 35 600;
0-22 59 35 660;
 e-mailem: prosimy o przesłanie e-maila jednocześnie na 2 wymienione adresy: swfs@sggw.pl; mstr@sggw.pl
 w zgłoszeniu prosimy o podanie: imienia i nazwiska, Wydziału, roku studiów oraz telefonu kontaktowego i e-maila.
• Wysokość zaliczki wynosi 300 zł i powinna być uiszczona do dnia
12 stycznia 2009 r. u Pani mgr Zofii Stolarzewicz (SWFiS); pozostała część opłaty za obóz – bezpośrednio po przyjeździe na obóz w recepcji Ośrodka w Zawoi.




Temat: PTTK na październik i listopad

Polskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze Oddział w Chrzanowie zaprasza na wycieczki w październiku i listopadzie:

* Inwałd, Kalwaria Zebrzydowska - 19. października (niedziela) wyjazd o 7.00
w programie zwiedzanie Parku Miniatur w Inwałdzie i Kalwarii
Zebrzydowskiej
cena 28,00 zł członkowie PTTK, 30,00 zł sympatycy (cena nie
obejmuje biletu wstępu)

* Szip (Słowacja) - 26 października (niedziela),
wyjazd o 6,00
w programie przejście Królewiacy - Szip (1170 mnpm)-
Stankowiany (około 4 godz.)
cena 35,00 zł członkowie PTTK, 38,00 zł sympatycy

* Poznań, Szlak Piastowski - 8-11 listopada (od soboty do wtorku)
od soboty do wtorku 8.-11. listopada, wyjazd o 6,00
w programie między innymi zwiedzanie Poznania, Gniezna, Biskupina,
Wenecji, Kruszwicy
cena 200,00 zł członkowie PTTK, 230,00 zł sympatycy
cena obejmuje: 3 noclegi w hotelu, 3 śniadania, 3 obiady, przejazd autokarem, opiekę pilota, ubezpieczenie NNW,
cena nie obejmuje: biletów wstępu

* Baseny termalne Szaflary, Rabka - 23 listopada (niedziela)
wyjazd o 7,00
w programie zwiedzanie Rabki: kościół, Muzeum Regionalne, uzdrowisko,
kąpiel w basenach termalnych w Szaflarach
cena 33,00 zł członkowie PTTK, 36,00 zł sympatycy
cena nie obejmuje biletów wstępu

Wyjazd na wycieczki (o ile nie podano inaczej) z Placu 1000-Lecia w Chrzanowie.

Zapisy w Oddziale PTTK w Chrzanowie

32-500 Chrzanów Al. Henryka 39,
tel. 0 32 6234803
pttk.chrzanow@interia.pl

w poniedziałki i piątki w godz. 11:00 – 15:00;

środy 10:00 – 12:00;

wtorki, czwartki 15:00 – 19:00.

Wędruj razem z nami !


Ze swojej strony polecam wycieczki z PTTK. Niestety nie było mi dane jechać razem z nimi nigdzie, ale wielu znajomych jest zadowolonych i chętnie jeździ na następne.
Niestety z tego co słyszałem nie ma już tak wielkiego zainteresowania jak kiedyś



Temat: Słowacja
Bywam na Slovensko od co najmniej 15 lat i mam bardzo pozytywny stosunek do kraju i ludzi. Jako że już zwiedziłem ten kraj wzdłuż i wszerz to ostatnio raczej przejeżdzam jedynie tranzytem. Kiedyś była tam znakomita "posocjalistyczna" baza kempingowa (za Czechosłowacji dużo inwestowano tam w turystykę). W ostatnich latach baza ta mocno podupadła - na ogół była w rękach przypadkowych dzierżawców nic nie inwestujących - wg zasady wyciągnąć ile się da i zostawić. Np. kemping w Blatnicy koło Martina - jedno z najcudniej położonych miejsc jakie znam z roku na rok coraz bardziej zaniedbany.
Ale za to rozwija się tam baza narciarska i kąpielisk termalnych.
Dziwią mnie czasami opinie o wrednej słowackiej policji - jeśli ktoś zachowuje się przyzwoicie i z szacunkim dla gospodarzy to ręczę że spotka go miłe przyjęcie.
Słowacy to naród bardzo łagodny trzeba jedynie pamiętać że to państwo małe i młode i mają pewne kompleksy dlatego warto powiedzieć kilka słów w ich języku a będą szczęśliwi. Łagodności i umiejętności kulturalnej zabawy możemy się od nich uczyć. Bez żadnych obaw można tam wejść do najpodlejszego hostinca w zapadłej wsi i jedyne co może nas spotkać to towarzystwo trochę marudzącego podpitego tubylca - żadnej agresji ani nieprzyjemnych zaczepek. Byłem kiedyś na kempingu w Moszowcach gdzie odbywał się jakiś złot młodzieży, wieczorem piwo lało się strumieniami, setki wypitych młodzieńców i co? Ano nic: śpiewy i dobra zabawa , żadnych burd, wrzasków, bluzgów.
Terenów górskich to nawet nie trzeba polecać - wszędzie jest tam pięknie.
Trochę mniej ciekawie krajobrazowo jest na południu w rejonach nizin naddunajskich. Niemniej mogę polecić Sturowo (Parkany) nad dunajem - wielki kompleks basenów termalnych, piękny widok na Dunaj i słynną bazylikę w Estergom po drugiej stronie. Kemping przy basenach raczej nieciekawy i drogi - polecam za to kemping na stadionie w mieście, standart bez rewelacji ale ceny po prostu śmieszne. Jest to świetny przystanek w drodze dalej na południe - polecam jadącym na Węgry i dalej.



Temat: Ferie na stoku z WPIA
FERIE NA STOKU Z WPIA!
Zarząd Samorządu Studentów Wydziału Prawa i Administracji
ma ogromną przyjemność zaprosić Was na wyjazd narciarski do malowniczej słowackiej miejscowości- DANISOVCE,
stanowiąca doskonałą bazę wypadową do okolicznych ośrodków narciarskich.
Z pewnością będzie to doskonała forma aktywnego wypoczynku, zarówno dla doświadczonych, jak i dla początkujących narciarzy. Możecie sprawdzić swoje siły na 4 stokach:
Rittenberg (6 km) – ośrodek narciarski z oświetlonym stokiem, oferuje 3 wyciągi orczykowe, 2 trasy zjazdowe o długości 850 m.
Krompachy – Pejsy (ok. 18 km) - najpopularniejszy ośrodek narciarski wschodniej Słowacji, doskonale przygotowane trasy, który oferuje 7 wyciągów orczykowych, 1 krzesełkowy oraz 8 sztucznie naśnieżanych tras zjazdowych o różnym stopniu trudności (trasa FIS).
Poracka Dolina (ok. 18 km) – mniej popularny ośrodek narciarski polecany ze względu na bardzo atrakcyjne ceny karnetów. Oferuje 3 wyciągi orczykowe, 5 tras zjazdowych (najdłuższa 1100 m). Trasy sztucznie naśnieżane.
Levocka Dolina (ok. 18 km) – nowy ośrodek narciarski, który oferuje 3 wyciągi orczykowe z trasami o różnym stopniu trudności (2 trasy ponad 1000 m). Zapewniamy transport na stoki!
Jest więc w czym wybierać!!
Dla spragnionych wrażeń nie tylko sportowych, polecamy wycieczki do pięknych średniowiecznych miasteczek, takich jak słynna Levocza, Poprad i Spiska Nowa Wieś.
Mało??
A co powiecie na wycieczkę do słynnego Aquacity w Popradzie, którego największą atrakcją są baseny termalne na odkrytym powietrzu z krystalicznie czystą wodą o temp. 31, 34, 38 st. C.
Zakwaterujemy Was w nowo wybudowanym Akademickim Ośrodku Szkoleniowym UPJS. W obiekcie znajduje się 29 estetycznie urządzonych pokoi – 2 osobowych z łazienkami. Przy ośrodku znajduje się miejsce gdzie można przygotować ognisko.
CENA: JEDYNE 670 zł !!!!!!
przejazd Warszawa-Danisovce-Warszawa + transfery na stoki + 2 wyjazdy do
Popradu (Aquacity),
7 noclegów w pokojach 2 osobowych,
7 śniadań i 7 obiadokolacji,
ubezpieczenie KL(10.000 Euro), NNW (5000 Euro) i OC (10.000 Euro),
opieka rezydenta i pilota.
nauka jazdy na nartach

TERMIN: 10-17.02.2007
ZAPISY: do 5.01.2007 - wyjazd.narty@wp.pl
- 668-15-14-78



Temat: Pozytywne akcenty
Gorące źródła w Kielcach?

Kielce leżą na pokładach gorących źródeł. Gdyby udało się je wykorzystać, mogłyby stać się nawet ośrodkiem sanatoryjnym.

Uzdrowisko z
Uzdrowisko z leczniczymi wodami, otwarte baseny z gorącą wodą tryskającą z ziemi czy ogrzewane nią całe osiedla - czy mamy możliwość realizacji tej wizji w Kielcach sprawdzą specjaliści.

Uzdrowisko z leczniczymi wodami, otwarte baseny z gorącą wodą tryskającą z ziemi czy ogrzewane nią całe osiedla - czy mamy możliwość realizacji tej wizji w Kielcach sprawdzą specjaliści.

- To pewne, że pod miastem znajdują się pokłady geotermalnych wód, ale trzeba zbadać, czy opłaca się je wydobywać. Ich zasoby mogą się okazać zbyt małe, aby warto było wykonać kosztowe odwierty. Trzeba sprawdzić na czym siedzimy - informuje Robert Urbański, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta w Kielcach.

Na początek specjaliści wykonają badanie gruntu, które odpowie na pytania, gdzie dokładnie złoża występują, jak w przybliżeniu są bogate i w których miejscach należy wykonać odwierty. - Można to sprawdzić wieloma metodami, a jedna z nich to analiza prędkości rozchodzenia się fal elektromagnetycznych - informuje dyrektor Urbański. - Jeśli te badania wyjdą pomyślnie, to następnym krokiem będzie wykonanie próbnych odwiertów, które definitywnie pozwolą ustalić zasobność pokładów wód geotermalnych.

Może być płycej niż 2 km

Z obecnych danych wynika, że gorąca woda na pewno znajduje się na głębokości 2 kilometrów, ale niewykluczone, że geolodzy natrafią na płytsze pokłady.
- Badania złóż gorących wód pod Kielcami trzeba przeprowadzić, ponieważ w dobie rosnących cen gazu, prądu, ropy musimy szukać innych źródeł energii potrzebnej do ogrzewania mieszkań. To jest najważniejszy cel badań - przypomina dyrektor. - Ale nie jedyny.
reklama

Geolodzy zbadają także czy woda z głębi ziemi ma właściwości lecznicze, a jeśli tak, to odwierty wpłyną na zmianę wizerunku naszego miasta. Mogą powstać sanatoria, a także baseny termalne pod gołym niebem nadające się do kąpieli także przy trzaskających mrozach. Takie kąpielisko działa już w Zakopanem, a ich olbrzymia liczba jest na Słowacji, gdzie Polacy chętnie z nich korzystają.

Unia da na wodę

Na początek miasto przeznaczy na bezinwazyjne badania i wykonanie dokumentacji 50 tys. zł. - Jeśli potwierdzi się opłacalność eksploatacji, to na wykonanie stałych odwiertów potrzebnych do zagospodarowania wody potrzeba kilkadziesiąt milionów złotych. Miasto samo nie udźwignie takiego ciężaru, ale możemy ubiegać się o pieniądze z unijnych funduszy. Inwestycje dotyczące odnawialnej energii są doceniane - przypomina dyrektor Urbański.



Temat: [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Basen w Strzegomiu. Wielka atrakcja w małym mieście

W Strzegomiu powstał najnowocześniejszy odkryty basen na Dolnym Śląsku. Gejzery, masaże wodne, zjeżdżalnie i trampoliny, a do tego podgrzewana woda. Dla dzieci wodny plac zabaw i siatka do wspinania, a dla dorosłych tarasy do opalania się na wygodnych leżakach.

Stary basen z żelbetowymi nieckami i nieciekawym otoczeniem zmienił się w luksusowy. Modernizacja kosztowała ponad 9 milionów złotych z budżetu gminy. Samorządowcy zaryzykowali, ale nie żałują, bo od tego roku lato w ich mieście będzie wyjątkowo atrakcyjne.
– Pracujemy nad poprawieniem warunków wypoczynku i rekreacji naszych mieszkańców – mówi Lech Markiewicz, burmistrz Strzegomia. – Ludzie czekają na halę sportową i przebudowane baseny. Dlatego warto, nawet za taką cenę, podjąć się tego zadania.

Podgrzewana woda i sztuczne fale

Strzegomski obiekt podobny jest do tych na Słowacji. Wprawdzie nie mamy tu wód termalnych, ale wodę można podgrzać i tak właśnie będzie w Strzegomiu. Pozwoli to wydłużyć okres korzystania z basenów do pięciu miesięcy. Sezon ma trwać od maja do końca września.
– Kiedy zobaczyłyśmy, jak basen wygląda po remoncie, przeżyłyśmy szok – mówią Ania i Kasia Majcher, miejscowe licealistki. – Nie możemy już doczekać się otwarcia. To wygląda jak na Karaibach!
Fakt. Baseny całkowicie zmieniły swoje oblicze. Duży został wyposażony w dwie trampoliny, ma cztery tory do pływania, ławki i leżanki z masażem, grotę sztucznej fali, rwącą rzekę oraz ponadsiedemdziesięciometrową zjeżdżalnię.
Bardzo atrakcyjny jest też brodzik dla dzieci. Najmłodszych ucieszy duża zjeżdżalnia i liczne mniejsze, zwierzątko wodne – nosorożec Bubu, stołeczki do siedzenia w basenie oraz jeżyk tryskający wodą. Na terenie ośrodka powstał dla nich także bardzo ładny plac zabaw.

Ciekawe, ile będą kosztować bilety

Przebudowa była tak kosztowna, bo zadbano też o otocznie basenu. Cały teren zmienił się nie do poznania. Są nowe chodniki, tarasy do leżakowania i opalania oraz przebieralnie. Zamontowano też nowe ławki i zadbano o ładną zieleń wokół.
Oficjalne otwarcie basenów zostało zaplanowane na 16 czerwca. Jeszcze nie ustalono obowiązujących cen biletów. Wiadomo jednak, że będą one porównywane z tymi na odkryte baseny w okolicy. Najmłodsi będą mogli liczyć na dodatkowe zniżki. •

Małgorzata Moczulska - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/735307.html



Temat: Gdzie byliście?
Z tego roku.Byliśmy z rodzinką.Budapeszt,Mezokowecz,Eger,Bogacz Bikszeszek,Berekfurdo Miszkolc,Szostofurdo. To te główne.Wrażenia różne zależne od komitantu.Często sami psują sobie interesy,ale to ich problem.Mogę podzielić się wrażeniami ale na konkretne pytania.Uwielbiamy ich lecznicze wody termalne ale reszta to cała proza życia,bywa róznie.To jest zresztą wpisane w ryzyko naszych corocznych kilkakrotnych wypadów.Zawsze bywa zaskoczenie czasami plus ale bywa też minus.Mając jednak do wyboru Górne Węgry(słowacja) i Węgry właściwe polecam te ostatnie,dużo czyściej,nieco drożej ale ogólnie lepiej choć dalej.

Sostofurdo.To kiedyś przed remontem było bardzo dobre kąpielisko,choć miało jedną wadę.Dużo sakiewkowych tzn.parkingowych,już łapali wtedy kiedy samochód nie całkiem się zatrzymał.To wyjątkowo wkurzające.Obecnie to chyba koniec kąpieliska.Obserwując przez ostatnie 4 lata ciągnący się w nieskończoność remont,wyrażnie widać było co rok ubywanie turystów.Po likwidacji basenu pod daszkami ze świetną wodą porobiono maleńkie gradołki i woda w nich chyba nie ta sama.Przybyło natomiast punktów handlowych z różnym badziewiem,ale nie zdaje to egzaminu bo nie po to tam się jedzie,no chyba że z nudów handlują między sobą.Byłem w czerwcu,sprawdziłem w basenie było raptem 7 osób i mimo obniżenia cen wejściówek nie ma widoków na poprawę.Nie ma o dziwo też sakiewkowych,ale to niewiele pomaga bo mają pod nosem właśnie po skończonym remoncie baseny w Sarospataku na drodze tranzytowej od granicy do Miszkolca.W samym Sosztofurdo kwatery bardzo tanie,ale właściciele nie mają wyjścia,dużo nabudowali a klientów brak.W tej miejscowości jak na dłoni można zobaczyć nieprzemyślane decyzje i nietrane jak zepsuć to co w miarę dobrze wcześniej funkcjonowało.Chyba tam zadziałała niewidzialna ręka konkurencji,po prostu żle zrobiono aby tylko pozbyć się konkurencji,a miejscowi chyba do tej pory nie zdają sobie nawet z tego sprawy.Jedynym plusem jest wypoczynek w ciszy.



Temat: Cała prawda o Zakopanem (???)
Po pierwsze chciałam się przywitać, bo ja tu nowa jestem.
Po drugie wyrazić swoje 2 grosze na temat Zakopanego w którym miałam przyjemność (bez sarkazmu) spędzić 2 miesiące pięknej zimy (luty, marzec).
Początek przypadł na szczyt sezonu turystycznego - jeździłam na nartach wieczorami, do spacerów starałam się wybrać najmniej zatłoczone szlaki, wieczorne zakupy spożywcze przypominały Warszawę, Kraków w środku nocy. Po pewnym czasie jakoś przywykłam by nie używać auta jeśli to tylko możliwe oraz wybierać najmniej tłoczne miejsca...
Potem NAGLE 'sezon' się skończył.
Wracałam z Dworca koło 22.00 pustymi (nielicząc dwóch pijanych górali) Krupówkami..
Znalezienie otwartej knajpy z jedzeniem po 22 graniczyło z cudem.
Pustka, miasto wymarłe.
Najpierw bardzo mi się to podobało - wreszcie święty spokój, ale gdy 3 raz musiałam po 14 jechać na narty do Białki bo w Zakopanem nie było ani jednego czynnego wyciągu (mimo naprawdę sporej ilości śniegu) to zaczęłam się zastanawiać nad sensem obecnej polityki miasta.
Turystów (poza weekendami) nie było prawie wcale, słońca też nie, ale śniegowa sytuacja na marzec wymarzona! Górale narzekali na brak gości, ale czy Zakopane cokolwiek robi aby ułatwić i zachęcić potencjalnego turystę?
W każdym miejscu płatne sporo parkingi, wyciągi działają jednego dnia do 21 drugiego do 18 a trzeciego już o 14 zamknięte. Ceny za Aquapark w porównaniu do Bukowiny czy słowackich kąpielisk termalnych super wysokie.
Lodowisko zamknięte już w połowie marca z powodu małej ilości odwiedzających. Basen w COSie nieczynny - w remoncie do maja (teraz już nawet lipca). Trasy biegowe - wreszcie stworzono coś prócz okolic Skoczni - Siwa Polana, Kiry, ale i tak fajnie przygotowaną trasę zadeptują piesi oraz rozjeżdżają skutery..
Stolica Tatr
Ja naprawdę lubię Zakopane i wolałabym by inaczej wyglądało i wielu wspaniałych Zakopiańczyków których miałam przyjemność spotkać również.
Nie mam pojęcia w którym kierunku miasto się będzie dalej rozwijać ale mam nadzieję że wizja za kilka lat będzie nieco bardziej optymistyczna aczkolwiek..



Temat: Na narty z psem
My w ubiegłym roku wybraliśmy sie w komplecie na Słowację. Mieszkalimy na prywatnej kwaterze u miłej rodzinki w miejscowości Lucki na Liptovie. Kwatera to osobny domek (sąsiadujący z domem właścicieli), w którym do wynajęcia były dwa pokoje - ze wspólną łązienką i kuchnią. Kuchnia wyposażona full, łazienka i kibelek bez zarzutu. Mieszkaliśmy z rodziną z Torunia (oni z dziećmi my z psem), bez zgrzytów, z kuchni korzystaliśmy na zmianę, żadnych problemów. Właściciele bardzo mili, pomocni. Do basenów termalnych (Basenova) 3 km, na narty dla mniej wprawionych bezpośrednio w Luckach - 1 km, w okolicy: Kalameny - 1,5 km, Turík - 5 km, dla bardziej wymagających: Skipark Malino Brdo w Rużomberoku - 14 km, Nízke Tatry -Chopok – Jasná - 25 km. My w ub. roku ze względu na opóźnienie się opadów śniegu jeżdziliśmy tylko na Jasną (sztuczne naśnieżenie) a potem już naturalne. Droga super, odśnieżona oraz autostrada (do wyboru). Czyli do południa narty a wieczorem baseny na zewnątrz. Super sprawa. Baseny na zmianę (bo piesio się nie kąpie) ale jest blisko więc nie ma problemów. Wybraliśmy się za do Rużomberoku (bo bliżej), ale tam sezon zjazdowy zaczynał się dopiero od soboty (z powodu wcześniejszego braku śniegu) a my wracaliśmy w piątek.
Polecamy okolicę, jak jest śnieg można jeżdzić wszędzie, prawie pod każdą górką jest wyciąg. Ceny przystępne, ludzie bardzo mili. W tym roku też planujemy tam pojechać. Na stronce "naszego" gospodarza zauważliśmy, że zrobił remont domku, jest trzeci pokój (typ apartamentu z własną łazienką). Aaa i jeszcze jedno w domu ciepło i przytulnie.
Adres do naszego gopodarza: http://www.chalupaalena.e...ranka/po-polsku
Zresztą w okolicy mnóstwo prywatnych kwater. My znaleźliśmy tą na www.spanie.pl
Życzymy owocnych poszukiwań i czekamy na informację co wybraliście i później na relację!!
Basterki



Temat: Słowacy obsługują gości lepiej...
Słowacy obsługują gości lepiej...*
...więc jedziemy wypoczywać na Słowację
źródło: Tygodnik Podhalański



Podczas ferii na słowackich stokach i kąpieliskach dominują Polacy. Dlaczego tak lubimy naszych południowych sąsiadów?

– Teraz w ferie to nawet 60 -70 proc. narciarzy to Polacy – twierdzi Peter Dziak z „Infocentrum” przy kasie kolejki w Tatrzańskiej Łomnicy. Dzieje się tak, mimo że ceny po obydwu stronach granicy wyrównały się, a na Podhalu przybywa stacji narciarskich.

– Po naszej stronie w Tatrach jest tylko Kasprowy Wierch, na Słowacji jest więcej kolejek i wyciągów w Tatrach, a to już zupełnie inne doznania podczas zjazdów. W ogóle jest tam więcej długich tras. Nie ma też takiego ruchu – twierdzi Jacek, który systematycznie wyprawia się z rodziną na narty na Słowację.

– W dodatku zawsze to okazja, żeby zjeść „bryndzową polewkę” czy „wyprażany syr” – dodaje.

Rzeczywiście, miłośnicy szusów w wysokich górach mają w czym wybierać – wyciągi i kolejki czekają w Dolinie Rohackiej (Spalony Żleb), w rejonie Łomnicy, w okolicach Szczyrbskiego Jeziora (stok Interski i Soliska) oraz w Smokowcu (Jakubkowa Łąka).

Najdłuższa, ale i najtrudniejsza trasa, ok. 4 kilometrowa wiedzie z ramienia Łomnicy do Tatrzańskiej Łomnicy. Można ją jednak w całości pokonać tylko wtedy, kiedy jest dużo śniegu, bo trasa nie jest sztucznie zaśnieżana.

Ulubionym miejscem zimowych wypadów rodzinnych są Orawice, gdzie kąpielisko z gorącymi wodami geotermalnymi jest tuż obok wyciągu narciarskiego. Kąpiel w zimowej scenerii, wśród oparów unoszących się z basenu, to nie lada przyjemność. Nierzadko można oglądać „odważnych”, którzy chłodzą się po wyskoczeniu z basenu, turlając w stroju kąpielowym w śniegu.



Podobne atrakcje oferuje Aquapark w Popradzie, gdzie obok kąpielisk na zewnątrz z temperaturą 28 – 38 st. C, jest cały kompleks pod dachem, oferujący różnego rodzaju baseny termalne z masującymi dyszami, kąpielami perełkowymi, saunami zapachowymi czy tepidarium(*).

Tygodnik Podhalanski -zakopane, pogoda w zakopanem, pokoje do wynajęcia, apartamenty, informacje, portal zakopiański

Ci, którym jednego dnia nie starcza na poddanie się wszelkim przyjemnościom, mogą skorzystać z ekskluzywnego hotelu trzy- lub czterogwiazdkowego.

– Dla Słowaków jest tu za drogo – twierdzi recepcjonistka z hotelu przy popradzkim Aquaparku. – Dlatego 70% naszych klientów to Polacy – dodaje.

Rzeczywiście łatwo tu stracić kontrolę nad portfelem. Kusi drink bar w wodzie, kafejki i restauracje, oddzielnie płatne zabiegi krioterapii czy masaże.

Przekonali się o tym dwaj Polacy, którzy w sobotę regulowali rachunek za 3 spędzone tu doby. Po podliczeniu wszelkich atrakcji, z których skorzystali i trunków, które wypili, okazało się, że muszą zapłacić 30 tys. koron (ok. 3,5 tys. zł). – Za te pieniądze mógłbym spędzić tydzień w Egipcie – denerwował się zaskoczony Polak.

Większość naszych rodaków zadawala się jednak kilkugodzinnym pobytem w popradzkim aqaparku, co wystarcza, by się zrelaksować, nie rujnując własnej kieszeni.

By nie być niemile zaskoczonym, warto na Słowacji pamiętać o kilku innych rzeczach. W Polsce standardem są wyciągi oświetlane, na których można szusować do godzin nocnych, na Słowacji dość często zdarza się, że wyciągi pracują tylko do godz. 16.

Warto też przed wyjazdem na narty ubezpieczyć się na wypadek akcji ratunkowej tutejszych górskich służb ratowniczych (HZS). To oni w razie wypadku zwożą narciarzy ze stoku i przy braku ubezpieczenia można być zaskoczonym wystawionym przez nich rachunkiem, co w przypadku użycia śmigłowca urasta już do niebotycznych kosztów.

Warto o tym pomyśleć już w Polsce. Jeśli jednak nie zdążyliśmy, takie ubezpieczenie można wykupić w punktach informacji turystycznej, w schroniskach czy przy kasach kolejek linowych.

(*) - Tepidarium
Tepidarium uruchomi i wzmocni system immunologiczny. Przez stopniowe ogrzewanie do przyjemnej temperatury następuje pocenie się, które zabezpiecza wydzielanie toksyn i innych szkodliwych substancji z organizmu. Przyjemne ciepło, połączone z odpowiednią wilgotnością i aromatem, działa relaksująco i rozluźniająco. Jest odpowiednie dla wygrzania ciała przed korzystaniem z sauny.
Temperatura: 36 - 38°C
Wilgotność względna: 60%



Temat: Kolej w Gorlicach
Jeżeli więc ściągniemy klienta z Rzeszowa, Krakowa i Katowic w długie weekendy których mamy w roku wiele na nasze trasy narciarskie w zimie, baseny termalne (których oczywiście nie mamy - patrze m.Uniejów - oni potrafili-burmistrz dla swoich 7 tyś. mieszkańców jest the beściak!), na nasze trasy rowerowe których tez nie mamy i do naszej bazy hotelowej to i pociągi się zapełnią i skończy się gadanie czy pociąg ma być czy nie bo będzie niezbędny. Uwierzcie mi że wiele kolegów i koleżanek z pracy jedzie w majowe 4-5 dniowe weekendy nad morze, do Berlina, na Słowację bo wolą wydać kilkaset zł na paliwo więcej i pocić się w korkach 2 doby ale przynajmniej coś zobaczą czegoś doświadczą. Nie możemy w kółko zanudzać przyjezdnych cmentarzami w Gorlicach jak i Wawelem w Krakowie bo każdy się prędzej czy później obrazi. Emocje i wnioski ze wspólnych rozmów kierujmy na oś RATUSZ-STAROSTWO, żeby w końcu mocniej drgnęło, żeby emigracja miała do czego wrócić kształcąc krakusów i hanysów na trasach zjazdowych, rowerowych i basenach.
/pisał między innymi Patin 02.11.2008/

Zgadzam się z powyższą opinią i właśnie dlatego uważam, że Gorlice powinno mieć komunikację kolejową no bo czym turyści np. z Krakowa, Śląska czy też innych regionów Polski dotrzeć ze swoimi rowerami do Gorlic jak nie pociągiem. Nie wszyscy mogą sobie pozwolić aby wieżć rowery swoimi samochodami i w dodatku jak sam wspominałeś pocić się w korkach. Myślę,że aby przyciągnąć turystów to oprócz atrakcji i bazy turystycznej trzeba im zaproponować alternatywne możliwości dojazdu. Jeżeli się dobrze ułoży rozkład jazdy i zaproponuje przejazdy w rozsądnej cenie to i przy obecnym stanie torów bez żadnych nakładów finansowych można pasażerów przyciągnąć do pociągów. Nie można myśleć, że jak będą chętni do jazdy pociągiem to się je wtedy uruchomi bo do tego czasu tory zniszczeją lub nasi gorliccy włodarze wpadną na "genialny"pomysł aby je rozebrać i zbudować jeszcze jedną drogę (trzecią) aby dojechać chyba pod nowy Urząd Skarbowy (bo dalej już wszystkie trzy razem się łączą i korek gigant) a wtedy to już będzie po temacie kolei w Gorlicach. Mam nadzieję, że jeżeli rząd dostosuje się do dyrektywy unijnej o finansowaniu transportu drogowego i kolejowego w stosunku 60:40 to wtedy jakość torów i koszty dostępu do nich się poprawią. Teraz porównuje się koszty przejazdu pociągiem i autobusem nie biorąc pod uwagę tego że kolej ze swoich środków utrzymuje tory a drogi są finansowane z budżetu państwa a poza tym nie bierze się pod uwagę bezpieczeństwa (ile osób codziennie ginie lub zostaje rannych na polskich drogach) i ekologii ( pociągi w większości elektryczne nie zatruwają środowiska spalinami torów w zimie nie trzeba posypywać solą czy też innymi chemikaliami). Nie bez znaczenia jest też wygoda podróżowania koleją ( w szczególności dla pasażerów z dziećmi inwalidów na wózkach inwalidzkich czy też większych niezorganizowanych grup pasażerów bo raczej nie ma obawy że braknie miejsca tak jak w autobusie).



Temat: wyprawy rowerowe wlodka
cz-3.ii znow witamy hungary-po przekroczeniu granicy slowensko-wegierskiej ruszamy nad slawny balaton-miejsce wyjazdow naszych rodakow w latach 70/80.Pierwszym duzym i ciekawym miastem przed balatonem,byl Zalaegerszeg ze starozytnymi mikro ruinami i hm,dobra zupa gulaszowa-tym razem bez przesady z papryka.Po dniu jazdy dojezdzamy do Keszthely,zatrzymujemy sie na prywatnym kempingu,pelnym starszych turystow z niemiec i z dmuchanym duzym basenem.Wieczorem po dniu jazdy, pelna frajda powariowac w czyms takim-pozniej starszy niemiec zaprosil nas na partyjke szachow,przy bawarskim piwku.Mial fajny,ogromny dom na kolkach,z satelita i pelnym wypasem w srodku-nie mial tylko frau...no coz szkoda.Wygralismy z nim 3:1 w szachy i nie mogl tego przezyc-przeklinal po germansku a my mielismy niezly ubaw.Noca szukamy jeziora i nie mozemy go znalez-weszlismy w jakies podmokle tereny-pogryzly nas komary i poddalismy sie-musze wyjasnic ze kemping niestety nie byl tuz przy jeziorze,jakies 2km dalej-skrotami.Ale nastal nowy dzien,a poniewaz mamy pare dni zaoszczedzonych na sloweni,podejmujemy decyzje jechac 5 dni wzdluz balatonu po okolo 30 km dziennie i zwiedzac napotkane winnice,jak i rozne atrakcje turystyczne przy balatonie.Balaton-duze cieple i bardzo plytkie z brzegu jezioro o barwie wody leciutko kawowej-brak piaszczystych plaz-plaze przewaznie na terenie kempingow-brzegi powykladane bardzo duzymi kamieniami,a na kamykach wygrzewaja sie hm zmijki-zejscia do wody takie jak na basenach kapielowych.Kempingi maja swietny standart,z pelnym wyposazeniem sanitarnym-sklepy spozywcze,przemyslowe1001drobiazgow i oczywiscie knajpki-tak ze nie trzeba opuszczac kempu aby sie napic-do uzytku gosci takze duze swietlice z tv,tylko ceny nas zadziwialy.Im blizszy kemping w strone budapesztu tym kemping tej samej firmy drozszyhm co kraj to obyczaj-no ale bylismy,wino pilismy i jajka w balatonie moczylismy i zanic sie nie moglismy dogadac po ichszemu.Po tych kilku dniach laby przez Veszprem<miasto z zabytkowym zamkiem i ruinami w stylu rzymskim>atakujemy Budapeszt,znad balatonu prowadzi dosyc dobrze oznakowana sciezka rowerowa do samego centrum.Dojezdzajac do samego centrum tuz przy Dunaju,jestem zafascynowany architektura,mostami,targowiskami,starymi tramwajami,parlamentem.Jestesmy w Buda tylko 5 godzin, ogladamy to co nam sie udaje zobaczyc po drodze, ale obiecujemy sobie ze tu wrocimy<i wrocilismy w 2005>.Czas opuszczac te piekna stolice,wypytujemy o droge-trafiamy goscia co troche kuma po rosyjsku-ale tak nam zakrecil ze po 2 godz. znajdujemy sie w dosc wysokich gorach'kto by pomyslal ze tam sa takie gory'i zanim zjedziemy do konca naszej wyprawy Esztergom,dostajemy tak w kosc jak nigdy w tej wycieczce-a mowili mi ze to bardzo nizinny kraj-gowno prawda.Wieczorem dobijamy do esztergom,szukamy noclegu i nie mamy sily aby sie nawet napic .Ranek nas powital pochmurny i troche zimnawy,ale szybko nam to zrekompensowaly wspaniale zabytki-Esztergom jest stolica Wegier sprzed setek lat i jednoczesnie znajduja sie tu najwyzsze wladze koscielne,a wiec...Bazylika.Stoi na naddunajskim wzgorzu,jest bardzo duza-taki mini watykan a srodek -rzuca na kolana i..trzeba to samemu zobaczyc.Po poludniu przeprawiamy sie promem przez dunaj na slowacka strone ,krotka odprawa w Sturowo-tam zaopatrujemy sie w potrawinach-szybka kapiel w wodach termalnych i wzdluz Dunaju po slowackiej stronie jedziemy do Komarna ,tam lapiemy vlak przez Bratyslawe do Czadcy,do Ostrawy na Czechach-zwiedzamy Ostrawe,bo to juz ranek nastepnego dnia i w obiad witamy Polske.Podsumowujac to pokonalismy jakies 1200km-zwiedzilismy trzy stolice-poznalismy ciekawych ludzi,ich kulture,jezyk,pieniadze-zobaczylismy najwieksze jezioro poludniowej europy-posmakowalismy roznych browarow i winn-nabralismy doswiadczenia i za rok tzn.2002 poznalismy wspaniala, zielona,gorzysta atrakcyjna zabytkowo polnocma Slowacje...cdn..


 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates