barwniki stosowane w kosmetyce

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla zapytania: barwniki stosowane w kosmetyce




Temat: won z barwnikami w sokach!


pat - gratulacje, super reakcja. ale jestes pewna, ze w tym konkretnym
byla
koszenila? kurcze, cos mi na oczy padlo, albo byla ukryta pod jakims
symbolem?


Coś mi się wydaje, Rena, że jest tego wszędzie dużo. Trzeba czytać
dokładnie, koszenila czai się nie tylko w sokach (E 124, E 120).
Nie jestem specjalistką od chemii, ale czytaj niżej:

"Aromatyzowane napoje bezalkoholowe, lody, desery, wyroby piekarnicze i
cukiernicze - w krajach UE, stosowanie czerwieni koszenilowej 4R ograniczone
jest do 50 mg/kg.
W innych zastosowaniach może być stosowany do maksymalnych dozwolonych
poziomów. Przeciętne dawkowanie wynosi od 40 do 60 mg/kg.
Wyroby cukiernicze i sery - szeroko stosowany barwnik jasno-czerwony.
Skórki serów, polewy cukiernicze i tabletki (leki) - do barwienia tych
produktów stosuje się nierozpuszczalny lak aluminiowy. W Polsce jest
dopuszczony do stosowania w produktach spożywczych, zgodnie z odpowiednimi
przepisami.
Dopuszczony do stosowania we wszystkich kosmetykach i wyrobach chemii
gospodarczej. (Colour Index 16255)."
http://www.dobopack.neostrada.pl/barwniki.html







Temat: Bezpieczna henna?

Do tej pory hennę jako naturalny środek do farbowania włosów uważano za nieszkodliwą i nie budzącą wątpliwości. Teraz jednak badania toksykologiczne wskazują, że henna - barwnik krzewu lawsonia - może spowodować zmiany w komórkach ciała. Jeszcze wprawdzie nie potwierdzono ostatecznie tych badań, ale kto nie chciałby długo czekać i chciałby uniknąć każdego ryzyka, powinien pożegnać się z czerwonymi od henny włosami.

To samo tyczy się malowania na ciele przy użyciu henny, która w tym przypadku jest niedopuszczalna. W celach kosmetycznych na skórze mogą być stosowane tylko barwniki wymienione na specjalnej liście kosmetyków. Henna, barwnik liści lawsonii, nie figuruje na niej, zatem nie nadaje się do malowania na ciele i nie ma prawa być sprzedawany. W przeciwnym razie grozi kara pieniężna.

Źródło magazyn konsumencki “test“, wydawany przez Stiftung Warentest
(nr. 12 Dezember 2001, s.74)
www.test.de






Temat: Leki nasenne w celiakii
INDYGOKARMINA (Indygotyna, E132) - o ile mi wiadomo (www.halat.pl) zostala zakazana do stosowania w produktach spozywczych w wielu krajach Unii Europejskiej, generalnie ten barwnik syntetyczny jest "dopuszczony do stosowania we wszystkich kosmetykach i wyrobach chemii gospodarczej. (Colour Index 73015)" jedynie. To samo dotyczy azorubiny (=karmoizyny) oraz dwutlenku tytanu. Ale to nie jest gluten... To "zwykle" trucizny. Fosforany to tez nic fajnego. Jak to Ci nie przeszkadza to łykaj. Ja bym wolała prawdziwe zioła...



Temat: Tatuaż na twarzy w moim przypadku (DOŚĆ SZCZEGÓLNYM)
Elite,

nie istnieja tatuaze ktore znikaja po jakims czasie.

istnieja co prawda barwniki ktore maja sie rozkladac po jakims czasie i stopniowo zanikac, ale nslyszalam same negatywy na temat i barwnikow (czesto pochodzenia roslinnego, uczulaja, w czasie zanikania zostawiaja plamy i nie wchlaniaja sie calkowicie nawet po kilku latach) i samych tatuazy nimi zrobionych (kolory nie trzymaja sie dobrze, bo proces rozkladu zaczyna sie bardzo szybko, wiec tatuaz sie rozmazuje i blaknie).

jest tez makijaz permanentny, stosowany w kosmetyce, i on ma po jakims czasie tez sie wchlaniac, ale mialam okazje widziec dziewcze ktorej permanentne brwi "znikaly" od 5 lat i zniknac nie mogly takze na to tez bym uwazala.

Nie wiem w jakim celuy chcesz sobie tatuowac cos na twarzy* , ale zabiegi laserem sa kosmicznie drogie plus jeszcze nie daja stuprocentowej pewnosci ze tatuaz da sie usunac, no i te blizny...

Cena tatuazu zalezy od wielkosci.

* jesli to jak domyslaja sie inni forumowicze kwestia poboru, to mojego brata do wojska wziac nie chciano, mimo ze zdrowy, sprawny i przystojny, bo podobno to juz ostatni nabor

Przemysl czy nie ma innego wyjscia niz tatuaz na twarzy, ktory teraz Ci w czyms pomoze a za kilka lat moze naprawde kilka rzeczy skomplikowac.

pozdrawiam



Temat: Toksyczne Fluorki - znowu Aluminim!!!!
Problem aluminum znany jest mi nie od dziś, ale wreszcie jest jakieś namacalne potwierdzenie. Aluminium szeroko stosuje się tez w kosmetyce, szczególnie w antyperspirantach wszystkich typów: roll-on, spray, sztyft, podkładach pod makijaż, tonikach do twarzy, kremach matującyh, nawilżających i czasem w balsamach do ciała. Skutki tego są zawsze opłakane, odczułam je kiedys sama za sprawą antyperspirantów właśnie. Wylądowałam u lekarki, która wysłała mnie na badania podejrzewając "lokatora suterenowego", na szczęscie został wykluczony, jednak lekarka wskazała na natychmiastową zmiane antyperspirantu na dezodorant na bazie alkoholu. Obecnie kupuję tylko kosmetyki, które nie zawierają aluminium tylko alkohol, trwało to trochę ale warto było wyselekcjonowac marki i produkty (firm nie podam bo zostane pewnie posądzona o kryptoreklamę). Moja sugestia: uważajcie, co stosujecie i czytajcie skład produktów.

Druga sprawa to zawartość benzaosanu sodu, sorbinianu potasu i glutanianu sodu w produktach spożywczych, są to konsewranty i poprawiacze smaku. Czesto spotykamy też sztuczne barwniki typu żółcień pomarańczona, czerwień koszelinowa i inne tego typu świństwa.

Temat rzeka ale dla własnego zdrowia warto się nim zainteresować.

chmurkolistna



Temat: 1

wszystkie smarowidla na twarz zatykaja pory itd. solka wysusza i postarza skore
wyjaśnię, że skóra nie oddycha przez pory, tylko "całościowo" i reklamy pod tytułem "nie zatyka porów" to chwyt marketingowy
wystarczy częste czyszczenie gąbek do makijażu i pędzelków i powinno być wszystko ok, zaskórniki nie powinny się pojawiać
no i większość kosmetyków raczej dba o skórę

nie wiem o co Ci chodzi gdy piszesz "solka"
czy chodzi o sól?
jeśli tak, to w kosmetykach do twarzy się jej nie stosuje, za to w szamponach, żelach pod prysznic owszem (zagęszcza konsystencję preparatu) ale myć się trzeba zresztą te składniki które mają działanie myjące też wysuszają
a najbardziej wysusza mydło, żele są łagodniejsze
ale zawsze można stosować balsamy
kosmetyki są zwykle bezpieczne, świństwem są tylko farby do włosów, zawierają barwniki które są obrzydliwie toksyczne i rakotwórcze



Temat: Jakie związki dodaje sie do żywności.
KONSERWANTY: zapobiegają psuciu się żywności lub znacznie opóźniają ten proces. Oznaczone symbolami od E 200 do E 297. Są wśród nich azotany i azotyny (E 429-252), bezoensany (E 210-213) i siarczany (E 220-227).

PRZECIWUTLENIACZE: pomagają zniwelować niekorzystne zmiany, które w żywności wywołuje kontakt z tlenem (np. niszczy witaminy). Symbole E 300 do 321.

BARWNIKI: (E 100-180) dzięki nim jedzenie ma piękny kolor. Są dodawane do większości produktów. Stosowane są także w przemyśle kosmetycznym, np. w pastach do zębów lub szminkach.

EMULGATORY I SUBSTANCJE ZAGĘSZCZAJĄCE to składniki budyniów, lodów, sosów i zup, oczywiście tych w proszku (E322 do E 435)

Niestety nie znalazłam jakie są te dobre E... a napewno są...



Temat: ... porozmawiajmy o życiu.... [SHOUT BOX :D]
moze to nie z zycia wziete ale usprawiedliwia zamilowanie do picia piwa...idzie to i na zdrowie i na urode...:D

PIWO W KOSMETYKACH

Naturalne składniki tworzące unikalny smak i charakter piwa, używane są również w produkcji kosmetyków - zwłaszcza tych, które służą pielęgnacji włosów i skóry. Bursztynowy napój jest bogaty w składniki mineralne i witaminy, także z grupy B, a właśnie ta ma właściwości odżywcze oraz regeneruje struktury białka, także we włosach.

Właściwości pielęgnujące mają również składniki piwa: chmiel i zboża. Wyciąg z chmielu jest bogaty w olejki eteryczne, garbniki i flawonoidy (barwniki organiczne). Działa wzmacniająco na włosy, zmniejsza ich przetłuszczanie. Przyspiesza podziały zachodzące w cebulkach włosowych oraz łagodzi podrażnienia skóry głowy - dlatego stosuje się go do produkcji szamponów i odżywek do włosów. Wszystkie te wiadomości potwierdzają, że śmiało możemy korzystać z doświadczeń naszych mam i babci, które używały piwa do mycia włosów.



Temat: Glicerol
Glicerol przede wszystkim wykorzystywany jest w przemysle chemicznym i farmaceutycznym.

GLICEROL

Gliceryna, 1,2,3-propanotriol; jest alkoholem trihydroksylowym. Gęsta, bezbarwna ciecz o słodkim smaku, temp. topnienia 20oC, temp. wrzenia 290oC, miesza się z wodą i alkoholem, nierozpuszczalna w eterze i chloroformie, higroskopijna, lotna z parą wodną. Występuje w tłuszczach roślinnych i zwierzęcych, zawierających około 10% glicerolu w postaci glicerydów. Otrzymywany jako produkt uboczny w produkcji mydła, przez fermentację alkoholową cukru w obecności siarczanu (IV) sodu oraz syntetycznie z propylenu metodami chlorową i bezchlorową. Jest stosowany do wyrobu nitrogliceryny, farb, apretur oraz w przemyśle barwników, spożywczym, kosmetycznym, tytoniowym.

Oto co na ten temat mówi WIlkipedia:

Gliceryna (ATC: A 06 AX 01) - popularna nazwa zwyczajowa glicerolu. Jest to najprostszy alkohol trójwodorotlenowy (trihydroksylowy).

nazwa systematyczna: propano-1,2,3-triol
wzór ogólny: CH2OH-CHOH-CH2OH lub C3H5(OH)3
Właściwości:

ciecz bezbarwna, gęsta, o słodkim smaku
gęstość (w 15 °C) - 1,26 g/cm³
masa molowa 92.09 g/mol
temperatura wrzenia - 290 °C, która jest bardzo blisko temperatury dekompozycji termicznej (295 °C)
miesza się z wodą i innymi alkoholami alifatycznymi we wszystkich proporcjach
Gliceryna, jako dobry rozpuszczalnik tłuszczy i innych lipidów, jest stosowana przy produkcji kremów, pomadek i innych produktów kosmetycznych. Stanowi ważny surowiec do syntezy wielu różnorodnych związków chemicznych, m in. niektórych gatunków mydeł. Oprócz zdolności do homogenizowania składników produktów kosmetycznych ma też własności nawilżające i natłuszczające skórę.

Głównym źródłem gliceryny w przemyśle są tłuszcze roślinne i zwierzęce, które w reakcji z roztworami zasad ulegają reakcji hydrolizy do gliceryny i mydeł. Gliceryna znajduje się też w niektórych owocach i warzywach.

Natomiast firma Olimp



Temat: 1
Hej!!

Jak mowa o naturalnych kosmetykach, gorąco polecam kosmetyki izraelskiej firmy Anna Lotan!!

Są to wysokiej jakości dermo kosmetyki! Są hypoalergiczne, nie zawierają sztucznych barwników, zapachów, nie zawierają chemicznych emulgatorów oraz konserwantów.

Gorąco polecam!

Ta firma w swojej ofercie posiada szeroki wachlarz kosmetyków Fresh Look do pielęgnacji domowej, dla każdego typu skór.

W Polsce kosmetyki Fresh Look są znane od trzech lat w salonach kosmetycznych, dermatologicznych oraz ośrodkach SPA. Największe zainteresowanie wśród klientów stanowią alergicy oraz osoby z problemami skóry, którzy mogą używać kosmetyków Fresh Look do codziennej pielęgnacji bez ryzyka podrażnienia.

W renomowanych perfumeriach oraz salonach kosmetycznych można zakupić również kosmetyki o nazwie Fresh Look Exclusive. Unikalna linia Fresh Look Exclusive stworzona z najwyższej jakości naturalnych składników zabezpieczających skórę przed alergiami i podrażnieniami.

Nowatorska formuła preparatów Fresh Look Exclusive nie zawiera parabenów - szkodliwych konserwantów podrażniających naskórek oraz formaldehydów - silnie alergizujących związków uwalnianych z konserwantów. Również do składu tej unikalnej linii została dołączona śmietanka najlepszych składników aby zatrzymać w skórze jej młodość!

Naprawdę gorąco polecam, coraz więcej moich kolezanek używa preparatów tej firmy i są zadowolone. Efekty widać juz po kilku dniach stosowania.

Kosmetyczka poleciła nam te produkty, ponieważ pracuje na tych kosmetykach (Anna Lotan głównie zawiera w ofercie kosmetyki profesjonalne) i jako pielęgnacja domowa poleca linie Fresh Look oraz Fresh Look Exclusive.

p.s. Są też kosmetyki dla mężczyzn- Fresh Look for Men do kompleksowej pielęgnacji twarzy i ciała:):)

CZY KTOŚ ZNA LUB JUZ STOSOWAL KOSMETYKI TEJ FIRMY? NIECH SIĘ WYPOWIE:)



Temat: srodek do dezynfekcji
W poniedzialek jade do sanepidu , na poczatku Dz.U znalazlem ciekawy zapis ktorym sie bede podpieral:

"
§ 1. Przepisy rozporządzenia określają:
1) szczegółowe wymagania sanitarne, jakim powinny odpowiadać zakłady:
a) fryzjerskie,
b) kosmetyczne,
c) tatuażu,
d) odnowy biologicznej;
2) sposoby postępowania mające na celu zapobieganie chorobom zakaźnym i zakażeniom.

§ 2. Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o:
1) narzędziach - rozumie się przez to przedmioty używane w czasie świadczenia usług, naruszające lub mogące naruszać ciągłość tkanek, oraz przedmioty nienaruszające ciągłości tkanek, mające kontakt ze skórą;
2) preparatach kosmetycznych - rozumie się przez to każdą substancję przeznaczoną do zewnętrznego kontaktu z ciałem człowieka, stosowaną w celu poprawy wyglądu oraz regeneracji, pielęgnacji, upiększania ciała i włosów, w szczególności substancje, w tym barwniki, przy zastosowaniu których następuje naruszenie ciągłości tkanek, jeżeli stosowane są w tych samych celach; 3) urządzeniach - rozumie się przez to urządzenia techniczne służące do świadczenia usług, w tym aparaturę do sterylizacji i dezynfekcji;
4) zakładach fryzjerskich - rozumie się przez to zakłady świadczące usługi w zakresie regeneracji, pielęgnacji i upiększania włosów oraz wyrobu peruk;
5) zakładach kosmetycznych - rozumie się przez to zakłady świadczące usługi w zakresie regeneracji, pielęgnacji i upiększania ciała;

Na spokojnie przeczytalem bardzo powoli caly ten Dz.U i mam wiele zastrzezen co do interpretacji przepisu. Kazali mi rowniez zalozyc karte dezynfekci solarium , mam tam wpisywac kiedy i o ktorej bylo dezynfekowane solarium , a zapis w ustawie mowi:
4. Łóżko lub kabinę do opalania po każdym użyciu dezynfekuje się, a informację o wykonaniu tej czynności umieszcza się w widocznym miejscu.
czyli wystarczy tabliczka "swierzo zdezynfekowane"



Temat: O Zielarstwie
Dnia: 20/09/2007
Tom księgi: 1 tom
O Zielarstwie
Zielarstwo jest to nauka o roślinach magicznych, ich pielęgnacji i hodowli. Rośliny magiczne czarodzieje hodowali juz od starożytności. Zajmowali się tym głównie kapłani, (którzy byli czarodziejami, ale mało, który mugol o tym wiedział). Leczyli oni ziołami najprzeróżniejsze choroby. Gdy ktoś domyślał się, kim byli lub, gdy im jakoś przeszkadzał, to potajemnie wsypywali im do posiłku jakaś trującą roślinę. W średniowieczu mało kto nie znał lokalnego znachora albo "mądrej" (którzy byli magami, ale żaden mugol o tym nie wiedział), którzy za pomocą ziół leczyli rany i dolegliwości ciała oraz rozwiązywali wszelakie problemy natury osobistej - od wyschniętej studni po apodyktyczna teściową. Ich recepty bazowały na przekazywanych z pokolenia na pokolenie ludowych wierzeniach dotyczących leczniczych i magicznych właściwości roślin. Wiele leków powstawało, i nadal powstaje, na zasadzie, ze każda roślina została naznaczona wyraźnym znakiem określającym jej role w medycynie, wystarczy wiec przyjrzeć się jej dokładnie, by poznać, na co pomaga. Barwa kwiatów czy owoców, kształt liści albo korzeni, budowa płatka albo łodygi - wszystko to podpowiada, jakie są lecznicze właściwości danej rośliny. Na przykład rośliny o żółtych kwiatach przeciwdziałają żółtej cerze cierpiących na żółtaczkę, rośliny o czerwonych liściach bądź korzeniach stosuje się w leczeniu ran i dolegliwości, którym towarzyszy krwawienie, a z fioletowych płatków roślin robi się okłady na stłuczenia. Jeżeli jakąś roślina przypomina kształtem jakiś organ, przypisuje się jej zbawienne dla niego działanie. W medycynie i magii zioła stosuje się od najdawniejszych czasów. Systematyczne badania ich właściwości sięgają czasów starożytnych Sumerów - opisali oni lecznicze zastosowanie kminku, tymianku, wawrzynu oraz wielu innych ziół, które dzisiaj rosną spokojnie w mugolskich ogródkach. Pierwsza znana chinska ksiega ziól spisana około roku 2800 przed nasza era podaje magiczne i medyczne własności 366 roślin. Starożytni Grecy i Rzymianie korzystali z roślin w medycynie, kuchni i kosmetyce, a także w celu uzyskania zapachów i barwników. Stosowali je również jako amuletów i nosili w maleńkich torebeczkach na szyi dla ochrony przed złymi mocami, choroba albo urokami rozgniewanego sąsiada. W Odysei bohater otrzymuje zioło zwane dzikim czosnkiem mol, które ma go chronić przed czarami czarodziejki. Poza tym w mitologii magiczne zioła pojawiają się również, gdy mowa o czarownicach takich jak Hekate czy Media, które stosował je, przygotowując eliksiry obdarzające ich ulubieńców nadzwyczajnymi zdolnościami lub przynoszące potworne cierpienia tym, których pragnęły zniszczyć.




Temat: Pielęgnacja rzęs
Pielęgnacja rzęs:

Do pielęgnacji rzęs najbardziej popularny i skuteczny jest olejrycynowy, można go kupić w aptekach. Nakładamy go na rzęsy w celu odżywienia ich, aby były mocniejsze. Robimy to za pomocą spiralki od tuszu do rzęs ( nie tej samej, najlepiej zostawić sobie jedną tylko do tego celu, najpierw oczywiście należy ją wymyć z tuszu).

Wyróżniamy następujące typy tuszu do rzęs:
*Mascara – jest on rozpuszczalny w wodzie Zawiera woski, utrwalające żywice, barwniki i środki konserwujące, keratynę i lanolinę, dostępna w wielu kolorach Do jej zmywania należy stosować mleczko kosmetyczne lub płyn do demakijażu oczu.
*Tusz wodoodporny – ( waterproof mascara) – nie rozpuszcza się w wodzie, do zmywania trzeba używać specjalnych preparatów. Dobrze się sprawdza podczas wakacji, w deszczowy dzień i na różne okazje gdy chcemy aby tusz długo się trzymał.
*Tusz dwustronny tzw Black&White- składa się z dwóch stron, jedna zawiera biały tusz druga czarny, najpierw nakładamy białą warstwę i czekamy aż wyschnie, następnie czarną. Tego typu tusz lepiej wydłuża, odżywia.
Za pomocą tuszu do rzęs możemy:

*Wydłużyć rzęsy
*Podkręcić
*Odżywić
*Pogrubić

Tusz należy wyrzucić,gdy:
*Brzydko pachnie
*Kruszy się
*Używamy go dłużej niż 3 miesiące
*Gdy po prostu się skończył

Porady dotyczące stosowania:
*Należy nałożyć dwie warstwy, przed nałożeniem drugiej czekamy aż wyschnie pierwsza. Nie powinien sklejać rzęs.
*Nakładamy go od nasady rzęs, trzymamy poziomo przy górnych rzęsach a przy dolnych pionowo.
*Jeśli pobrudzimy skórę należy ją zmyć patyczkiem higienicznym nasączonym mleczkiem lub płynem do demakijażu oczu.
*Jak skończymy malować rzęsy spiralę należy włożyć delikatnie do pojemniczka jak zrobimy to za szybko powietrze dostanie się do wnętrza i spowoduje szybsze wysychanie tuszu.

Można farbować rzęsy henną jednak nie daje ona takiego efektu jak tusz,chyba,że ktoś lubi odcień trochę ciemniejszy od naturalnego koloru. Zabieg henny jest wykonywany we wszystkich salonach kosmetycznych.



Temat: Jesteś Mamą/Tatą dziecka z AZS? Przywitaj się z nami tutaj;)
Witam,
Mam na imie Kasia jestem mama 2 i polrocznej przecudownej dziewczynki- klaudii.
2 tygodnie temu dowiedzialam sie , ze klaudia ma AZS, alergolog i dermatolog nie mieli zadnych watpliwosci...
Klaudia juz wczesniej miala dziwne czerwone plamki na zgieciach nozek i lokci oraz twarzy ale od lekarza pediatry uslyszalam , ze to liszaj i z tego wyrosnie i przez cale 1,5 roku nic nie robilismy zeby jej pomoc- bo lekarz wysmiala nasz pomysl z pojsciem do innego lekarza.
To nasze piertwsze dziecko, a Klaudia dostawala te plamki bardzo rzadko wiec to nas uspilo.
Az ostatnio bardzo jej wysypalo, czerwone plamki, drobniutkie krostki na ciele no i schodzi jej skora z glowy, bardzo zreszta tlusta jak loj, staram sie to zebrac z pod warstwy wlosow.
Klaudia po konsultacji lekarskiej dostala zyrtek i masci elocom, oraz kazano stosowac specjalne kosmetyki do pielegnacji ciala.
Jak tylko zmiany przeminely odstawilam leki i masc a pozostalam przy kosmetykach. No i dzisiaj znowu plamy...
Boje sie , pewnie tak jak Wy wszyscy o swoje dzieci, nikt nie chce aby cierpialy!!!
Ciekawe jest to , ze cale zycie sie ciagle gdzies drapalam, na nogach az do miesa, majac okropne rany, lokcie do teraz zakrywam a nikt nigdy nie powiedzial mi, ze moge byc na to chora, a ja czulam sie gorsza
Wiem, ze corka ma to po mnie, bo ja to mam po mamie, ona tez nie wiedziala.

PROSZE NAPISZCIE W SKROCIE , JAK PIELEGNOWAC DZIECKO, przeczytalam polowe tych wszystkich zapisow i czym wiecej czytam tym mniej wiem.
Pozdrawiam wszystkich i wszystkie mamy z maluchami, trzymajcie sie.
pa

EDIT :

Nie dopisalam ,ze wiem o diecie- staram sie ograniczac kakao, nie dawac rzeczy z barwnikami i konserwantami i tp. a teraz czekamy na wyniki z badan krwi, czy kapac ja i smarowac tymi wszystkimi kosmetykami dla atopowcow , nawet kiedy ma duze rzytu?
Pozdrawiam pa



Temat: Herbata
Zastosowania herbaty
Herbata znana jest u nas przede wszystkim jako aromatyczny napój herbaciany. Tymczasem zastosowanie liści, a nawet nasion krzewu herbacianego jest znacznie szersza i w wielu krajach surowce herbaciane przetwarza się i używa w różnych dziedzinach życia, a m.in.:

Herbata jako środek leczniczy - może być wykorzystywana w postaci soku ze świeżych liści, ekstraktu lub suchego, drobno utartego proszku do leczenia oparzeń, wewnętrznych i zewnętrznych owrzodzeń, a także do przerywania wymiotów.
Herbata jest ważnym surowcem - dla przemysłu farmaceutycznego, gdzie z pyłu herbacianego produkuje się naturalną kofeinę (teinę) , a z grubszych liści herbacianych otrzymuje się witaminę C i P
Sterylny preparat witaminy P (rutyna, eskulina - używana do infekcji) - wytwarzany z herbaty jest jest stosowany w szczególnie ciężkich przypadkach wylewów krwi i choroby popromiennej.
Ekstrakty herbaty - wykorzystuje się w farmakologii jako środki nasienne i przeciwbólowe zastępujące morfinę.
Barwniki herbaciane (żółty, zielony i brązowy) - odznaczają się trwałością, naturalnym kolorem i są zupełnie nieszkodliwe; mogą być wykorzystywane jako idealne barwniki żywności.
Napar herbaciany - stanowi również substancję barwiącą stosowaną w kosmetyce; zmieszany z henną daje piękną, złocistą barwę, bardziej zbliżoną do naturalnego koloru włosów niż sama henna; jest też dobrym środkiem wzmacniającym cebulki włosów i zapobiega ich wypadaniu oraz łupieżowi.
Chińczycy i Birmańczycy stosują herbatę jako przyprawę w połączeniu z czosnkiem; to połączenie daje swoisty pikantny aromat, zaś herbata pochłania, czyniąc prawie niewyczuwalnym, nieprzyjemny zazwyczaj dla otoczenia zapach czosnku; pikantny i roztarty czosnek w naparze herbacianym był od dawana stosowany w Rosji jako środek od bólu zębów i do leczenia stanów zapalnych dziąseł; zestaw ten posiada silne działanie bakteriobójcze.
W Birmie jada się świeże liście herbaty podobnie jak sałatę, zaś w Tybecie zastępują one warzywa i gotuje się z nich zupę.
W wielu krajach Azji suszone liście herbaty znalazły szerokie zastosowanie, zarówno w zimnej jak i gorącej kuchni, jako specyficzna przyprawa do dań mięsnych, w tym dziczyzny, a także do doprawiania warzyw, ryżu, potraw z ryb i mięczaków.
W Chinach, Birmie i Tajlandii rozpowszechniło się spożycie herbaty kiszonej jako oddzielnego dania lub jako dodatku do różnych dań mięsnych i rybnych.
Ekstrakt herbaciany, zwłaszcza ze świeżych zielonych liści, stosuje się do konserwowania półproduktów spożywczych, np. z mięs, jako dobry środek zapobiegający ich gniciu i psuciu.
Wiele osób nie lubi morskich ryb i mięczaków z uwagi na ich niezbyt przyjemny zapach; herbata "usuwa i tłumi" ten zapach i wzbogaca mięso swoim niezwykłym aromatem poprawiając tym smak ryby; wskazane jest np. moczenie śledzi w naparze z herbacianym, gdyż doskonale neutralizuje on zapachy i morską sól.
Silne właściwości higroskopijne herbaty wykorzystywane są przy czyszczeniu gładkich powierzchni i np. lustro przemyte naparem herbacianym nabiera pięknego połysku.
Szerokie zastosowanie znajduje olej z nasion herbacianych, które zawierają go od 16% do nawet 45%
(w Japonii olej taki nazywa się tsubaki); używa się go m. in. do:

smarowania precyzyjnych mechanizmów,
zastępuje olej z oliwek w przemyśle spożywczym, ale tylko tłoczony na zimno,
w przemyśle mydlarskim do otrzymywania mydła (olej tłoczony na gorąco); zawarta w nim saponina daje twarde (powoli się zmywa), doskonałe, o naturalnej barwie mydło,
w przemyśle farmaceutycznym i chemicznym do sporządzania wysokiej jakości preparatów kosmetycznych,
oleju używa się do nasycania drewnianych opakowań do herbaty w celu zabezpieczenia jej przed niepożądanymi zapachami.
Oprócz oleju, w Chinach wykorzystuje się również tzw. wytłoki z nasion, zawierające 7-8% saponiny, które zmielone, w postaci proszku, stosuje się jako środek do walki ze szkodnikami - w postaci brykietów - do mycia i wzmacniania cebulek włosów i wywabienia plam z tkaniny.
Bachu




Temat: Rośliny Lecznicze
Rośliny lecznicze - najczęściej rośliny lądowe, zawierające substancje czynne, stosowane w medycynie i ziołolecznictwie. Z niektórych części tych roślin wyrabia się leki (np. z korzeni, łodyg, liści, kwiatów). Na świecie poznano ok. 2 500 gatunków roślin leczniczych, u nas rośnie ich ok. 400, w praktyce stosowane jest ok. 200. Zdecydowana większość z nich to rośliny naczyniowe, nieliczne należą do paprotników, porostów i glonów. Niektóre z gatunków ziół stosowane dawniej w ludowej medycynie, obecnie nie są już używane.

Bardzo liczną grupę wśród roślin użytkowych stanowią rośliny lecznicze. Należą do nich gatunki dziko rosnące jak i wyhodowane z nich odmiany uprawne, które z uwagi na zawartość substancji czynnych znalazły zastosowanie w lecznictwie. Z wielu roślin pozyskuje się ponadto olejki dla przemysłu perfumeryjnego i spożywczego. Inne dostarczają drewna, garbników dla przemysłu garbarskiego, włókien dla przemysłu tekstylnego lub też barwników stosowanych w tkactwie artystycznym i archeologii doświadczalnej.



Wśród roślin leczniczych istnieją gatunki używane wyłącznie w lecznictwie. jak np. gatunki trujące w tym: lulek czarny, ciemierzyca biała, bieluń dziędzierzawa, naparstnica wełnista czy buławinka czerwona. Z gatunków nie trujących: wilżyna ciernista, babka lancetowata, miodunka plamista, mącznica lekarska czy też rzepik pospolity.

Przykładem roślin znajdujących szersze zastosowanie, ale głównie używanych w lecznictwie są: bez czarny używany również do sporządzania napojów orzeźwiających i win domowych; drapacz lekarski służący do wyrobu likierów; rumianek pospolity wykorzystywany min. do produkcji olejków i preparatów kosmetycznych; miłek wiosenny sadzony w ogrodach jako ozdobna roślina skalna.

Istnieją także rośliny lecznicze, których zastosowanie w medycynie jest ograniczone, ale które mają znaczenie jako rośliny przyprawowe i należą do nich: cebula, czosnek pospolity, szczypiorek, chrzan pospolity, pasternak zwyczajny, pietruszka zwyczajna, kolendra siewna, koper ogrodowy, tymianek pospolity. Niektóre rośliny uprawowe mają również działanie lecznicze jak: mak lekarski, len zwyczajny, chmiel zwyczajny, gorczyca czarna.

Jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku aptekarze używali suszonych ziół do sporządzania różnych herbat ziołowych. Oprócz tego przygotowywali z nich nalewki, wyciągi, soki, które przerabiali następnie na krople, syropy, odwary, maści i środki do nacierania ciała. W drugiej połowie XIX wieku nastąpił gwałtowny rozwój chemii i ówcześni chemicy zainteresowali się szczególnie roślinami leczniczymi (ziołami), z których wyodrębniali grupy substancji czynnych, często zastępujących zioła. Wkrótce pojawiły się na rynku pierwsze leki syntetyczne, które usunęły na dalszy plan zioła i preparaty ziołowe.

Wiele leków roślinnych nie może być zastąpionych przez leki syntetyczne. Należą do nich glikozydy nasercowe pozyskiwane z naparstnicy wełnistej, naparstnicy purpurowej, miłka wiosennego czy konwalii majowej. Zaliczają się do nich również alkaloidy pozyskiwane z przetrwalników buławinki czerwonej, które samoistnie lub w połączeniu z innymi substancjami czynnymi znajdują szerokie zastosowanie w położnictwie, leczeniu chorób wewnętrznych, chorób układu nerwowego.

Z niektórych ziół lub ich wysuszonych części nadal sporządza się wyciągi wodne lub alkoholowe, nalewki i mieszanki ziołowe. Czasem ze świeżych roślin wytłacza się sok, który zagęszcza się. Np. z korzenia kozłka lekarskiego sporządza się nalewkę lub wyciąg stosowany jako środek uspokajający.



Temat: Żywność wysokoprzetworzona uzupełniona dodatkami typu E
Naukowcy odkryli przyczynę ADHD

Badania w wielkiej Brytanii potwierdziły ewidentny wpływ jedzenia na ADHD. Sztuczne barwniki i dodatki spożywcze zawarte w produktach dla dzieci powodują nadaktywność. Obszerne badania zostaly zlecone przez rząd i rozpoczęte już 30 lat temu, kiedy to amerykański naukowiec Ben Feingold po raz pierwszy zasugerował, że sztuczne barwniki i inne dodatki do żywności są powodem nadaktywności i braku skupienia u dzieci

Zdaniem Feingolda nadaktywność i brak skupienia powodują problemy szkolne (tzw. specyficzne trudności z uczeniem się) - problemy z czytanie i pisaniem.

Przeprowadzone teraz rzetelniej niż 30 lat temu badania uniwersytetu w Southampton pokazują one wyraźnie, iż zmiany w zachowaniu dzieci można z łatwością zaobserwować u 3- i 8-latków spożywających mieszankę dodatków spożywczych. Zespół działający na tym samym wydziale doszedł do podobnych wniosków kilka lat temu. Wyniki badań, opublikowane w magazynie "Lancet", wykazały, że nawet u dzieci nie stwarzających problemów coraz częściej występuje nadaktywność.

Dzieci spożywały dodatki spożywcze, będące częścią ich codziennej diety. W skład mieszanek wchodziły sztuczne barwniki od dziesięcioleci wykorzystywane w produktach dla dzieci, a także powszechnie stosowany benzoesan sodu.

Brytyjska Agencja Norm Żywieniowych (FSA - The Food Standards Agency), która zleciła badanie,zasugerowała rodzicom, których dzieci wykazują zachowania nadaktywne, aby sprawdzali etykiety i unikali podawania dzieciom jedzenia zawierającego sztuczne barwniki i środek konserwujący benzoesan sodu. Agencja poradziła dodatkowo rodzicom, aby zwrócili na to uwagę wychowawcom klas.

Wychowawcy niektórych brytyjskich szkół dziwią się, dlaczego rząd nie zlecił wcześniej takich badań mających na celu dobro ich dzieci i prawidłowe funkcjonowanie w szkole i społeczeństwie: - Już od dawna to wiemy - powiedział Alan Coode, były dyrektor szkoły podstawowej w Merton. - Gdy zmieniliśmy szkolne menu i wykluczyliśmy dodatki, szkoła stała się spokojniejsza. Nauka właśnie nas dogoniła.

Czego należy unikać:

artrazyna E102 - cytrynowożółty barwnik pozyskiwany ze smoły węglowej.

Azorubina E122 - czerwony barwnik wykorzystywany w produktach poddawanych obróbce cieplnej, jak budyń, marcepan, jogurt i serniki.

Benzoesan sodu E211 - substancja konserwująca działająca w środowisku kwaśnym, powszechnie stosowana w napojach gazowanych, occie i płynach do płukania jamy ustnej.

E110 żółcień pomarańczowa - barwnik pozyskiwany ze smoły węglowej, wykorzystywany w produkcji napojów z syropu pomarańczowego, galaretek i deserów cytrynowych.

Czerwień koszenilowa 4R E124 - barwnik syntetyzowany ze smoły węglowej, zakazany w USA.

Żółcień chinolinowa E104 - jaskrawożółty barwnik z domieszką zieleni, wykorzystywany w stosowanych zewnętrznie lekach i kosmetykach.

http://www.zd-wola.pl/articles.php?id=153



Temat: 1
goraco zachęcam do przeczytania - jest to fragment ulotki Kolagenu Naturalnego - rozwiazania sporej czesci naszych babskich problemow /przynajmniej tych 'estetycznych':)/

Kolagen, czyli białko decydujące o wyglądzie i elastyczności naszej skóry, pozyskiwany był dotąd dla potrzeb przemysłu kosmetycznego i implantologii głównie ze skór bydlęcych.

Nigdy przedtem nie uzyskano jednak kolagenu biologicznie aktywnego, o identycznej, jak w białku ludzkim – przestrzennej budowie aminokwasów układających się w tzw. potrójną helisę.

Sensacją na skalę światową okazało się przefiltrowanie kolagenu pozyskanego ze skór ryb szlachetnych z pomocą fibroin nici jedwabnika morwowego.

Tak właśnie wynaleziono w Polsce kolagen nie tracący potrójnej helisy i biologicznie aktywny, czyli zdolny przy systematycznym dostarczaniu go tkance – stymulować fibroblasty do odbudowy włókien kolagenowych.

Taki kolagen zapoczątkowuje rewolucję w kosmetyce, stwarzając możliwość np. zanikania istniejących już zmarszczek skóry!

Trudności związane z łączeniem go z innymi preparatami i przechowywaniem w temperaturze pokojowej sprawiały dotąd, że stanowił kilkuprocentowy, co najwyżej składnik najlepszych i najdroższych markowych kremów do twarzy i dekoltu.

Kolagen Naturalny Unikalna Formuła 5-23 to pierwszy na świecie produkt wytworzony na bazie polskiego kolagenu rybiego, który zachowuje potrójną helisę w temperaturze 23 st.C i ma postać żelu wnikającego w najgłębsze warstwy skóry. Jest to preparat całkowicie naturalny, wytwarzany w sterylnych warunkach produkcji, bez udziału barwników i środków zapachowych.

NIE POWODUJE ŻADNYCH NIEPOŻĄDANYCH DZIAŁAŃ UBOCZNYCH.

Skład – collagen, aqua, elastin, lactic acid, methyl-, ethyl-, propylparaben

Posiada Atest PZH

Kolagen Naturalny Unikalna Formuła 5-23 wytwarzany jest w trzech stopniach czystości preparatu: platinium, silver oraz graphite.

Kolagen Naturalny wchłania się już po kilku minutach, dając uczucie ściągania skóry. Efekty ujędrnienia, poprawy spoistości i pigmentacji skóry stają się widoczne już po kilku dniach stosowania. W 120-130 dniu systematycznego wchłaniania preparatu następuje obiektywny przyrost tkanki skórnej. Obserwuje się wygładzenie zmarszczek, blizn i ROZSTĘPÓW.

Ponadto preparat wspomaga leczenie:
*dziąseł w parodontozie
*alergii
*trądzików
*łuszczycy
*cellulitu
*oparzeń
*dermatoz
*żylaków
*łupieżu
*łamliwości włosów i paznokci
*zamierania gruczołów łojowych i potowych
*przebarwień skóry
*łysienia placowatego
*obrzęków
*stanów zapalnych stawów
*zespołu cieśni nadgarstka
*odcisków
*pękających pięt i skóry wokół paznokci

Kolagen Naturalny we wszystkich stopniach czystości preparatu posiada tą samą budowę aminokwasową z zachowaną potrójną helisą i wykazuje to samo działanie. W kosmetyce twarzy i szyi producent zaleca stosowanie stopnia czystości – platinium, w kosmetyce innych partii ciała – silver, zaś do włosów, paznokci, stawów i pięt – graphite. Nie jest jednak błędem stosowanie zamienne.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
no i mała uwaga jeśli chodzi o przechowywanie – jeśli chcecie, żeby preparat zachował swoje właściwości, musicie przechowywać go w temp. 5-23 st.C, inaczej białko ulegnie denaturacji i klops – kolagen zamieni się w zwykły żelik działający na kształt zwykłego kremu do twarzy. ale bez obaw - to przecietna temperatura pokojowa, wiec nie trzeba cudowac z przechowywaniem go w jakichs dziwnych miejscach. po prostu nie stawiac przy grzejniku, czy nie zostawiac na dworze :]
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

uff.. co wiecej napisac? sama uzywam kolagenu i jestem bardzo zadowolona. mam co prawda dopiero 18 wiosenek, ale i tak się przydaje :] uzywa go (!)też(!) moja mama /40 latek/ i efekty sa po prostu zaskakujace! dlatego paniom majacym -dziescia lub –dziesci lat polecam tym bardziej :)
jeśli macie jakies pytania - pisac smialo, bo to co przepisalam z ulotki to nawet nie 1/3 zastosowan i korzysci, jakie przynosi uzywanie kolagenu :)



Temat: Chitozan
Chitozan to cząsteczka o wielkich możliwościach

Czy coś może łączyć skorupiaki i grzyby pleśniowe z naszym zdrowiem, pięknym wyglądem i ochroną środowiska? Owszem. Tym czymś jest chitozan - niezwykły polimer, który dzięki swoim właściwościom chemicznym znajduje coraz szersze zastosowanie w medycynie, weterynarii, kosmetyce i ochronie środowiska. Zdaniem dr inż. Małgorzaty Jaworskiej z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej, jest to cząsteczka o cudownych właściwościach.

Znakomitej jakości chitozan, o medycznej wręcz czystości, gwarantuje metoda jego otrzymywania opracowana na Wydziale Inżynierii Chemicznej UW przez zespół naukowców kierowanych przez dr Jaworską.

"Chitozan w czystej postaci występuje jako składnik ścian komórkowych grzybów strzępkowych, należących do grzybów strzępkowych z klasy Zygomycetes, czyli do popularnych "pleśni" - wyjaśnia dr inż. Małgorzata Jaworska. Na skalę przemysłową uzyskuje się go z chityny, która jest składnikiem budulcowym wszystkich skorupiaków morskich.

CENNY DLA MEDYCYNY I EKOLOGII

"Chitozan to substancja biodegradowalna, co oznacza, że jest przez mikroorganizmy łatwo rozkładana na substancje pierwsze. Z tym wiąże się jego nietoksyczność. Wyrzucając odpadki zawierające chitynę lub chitozan nie zanieczyszczamy środowiska naturalnego, ponieważ prędzej czy później zostanie on rozłożony" - wyjaśnia Małgorzata Jaworska.

Wśród innych ważnych cech chitozanu badaczka wymienia bioaktywność i doskonałą sorpcyjność (pochłanianie).

"Stosowanie opatrunków z chitozanem przyspiesza zabliźnianie trudno gojących się ran" - mówi. Wykorzystywany jest także do produkcji otoczek na leki, a od niedawna, dzięki możliwości wiązania z pożywienia tłuszczu i cholesterolu, jest stosowany jako środek odchudzający. Jego właściwości ochronne cenione są także w kosmetyce - jest on składnikiem m.in. kremów, maseczek i toników.

"Za pomocą chitozanu można także oczyszczać ścieki. Polimer wychwytuje znakomicie metale ciężkie i barwniki" - dodaje Jaworska. Własności sorpcyjne chitozanu można także wykorzystywać w barwieniu tkanin i papieru.

Z GRZYBÓW I SKORUPIAKÓW

Na skalę przemysłową chitozan pozyskuje się z chityny - składnika budulcowego morskich skorupiaków. "Ich skorupy najpierw odbarwia się, a następnie usuwa wszystkie zanieczyszczenia organiczne i nieorganiczne, w tym m.in. sole wapnia i magnezu. Na powstałą masę działa się około 40-50-procentowym roztworem zasady sodowej. Po wymieszaniu masa jest oczyszczana, a jednym z produktów jest chitozan" - wyjaśnia badaczka.

Metoda jego otrzymywania opracowana na Politechnice Warszawskiej polega na otrzymywaniu chitozanu przez wydzielanie go ze ścian komórkowych grzybów strzępkowych. Naukowcy opracowali także skład pożywki dla grzybów. Dzięki odpowiednim warunkom hodowli znaleźli sposób zwiększenia ilości chitozanu w ścianach komórkowych grzybów.

"Grzyby hodowane są w specjalnych bioreaktorach. Otrzymaną przez odsączenie pożywki biomasę odbiałcza się zasadą, a potem za pomocą kwasu ekstrahuje się z niej czysty chitozan" - wyjaśnia Małgorzata Jaworska.

Jak mówi, ta metoda jest przyjazna dla środowiska - nie wykorzystuje się w niej bowiem stężonych roztworów kwasów ani zasad, nie ma uciążliwych odpadów chemicznych, a otrzymywany chitozan cechuje się niezwykłą czystością chemiczną.

Chitozan to temat jednego ze spotkań w ramach Festiwalu Nauki, który we wrześniu odbywa się w Warszawie. 24 września na Wydziale Inżynierii Chemicznej i Procesowej Politechniki Warszawskiej (ul. Waryńskiego 1) dr inż. Małgorzata Jaworska wygłosi wykład "Chitozan - biopolimer o wielu zastosowaniach". Początek o godzinie 10.00. Badaczka zapowiada, że będzie można zobaczyć m.in. jak chitozan wychwytuje barwniki z wody.

Dzięki uprzejmości: PAP - Nauka w Polsce, Bogusława Szumiec-Presch



Temat: Liposomy - okazuje sie, ze do pustego nie nalejesz
Miałam okazję posłuchać wykładu pana Johann’a Wiechers’a. Nazwisko tego pana było mi znane z artykułów, głównie dotyczących metod wprowadzania składników aktywnych w głąb skóry. Pan jest Holendrem, wykłada na wielu uczelniach i ogólnie posiada dużą wiedzę na temat technologii produkcji kosmetyków, jest dla wielu autorytetem w swej dziedzinie. Jego teksty są dla mnie bardzo wiarygodne.

Otóż krótko mówiąc wychodzi na to, że mając puste liposomy nie jesteśmy już w stanie ich napełnić.

Zainteresowało mnie to, ponieważ stosuję i z trudem zdobywam z Niemiec składnik znany powszechnie jako Lipodermina – jest to taka żółta galaretowata substancja, która jak twierdzi producent zawiera puste liposomy.

Zaczynając od początku.
Liposomy miały wielki bum w latach 80tych. Wtedy wiązano z nimi ogromne nadzieje i przypisywano im więcej możliwości niż w rzeczywistości mogły zrobić. Jak to często bywa w przemyśle kosmetycznym, liposomy zaczęto stosować zanim zrozumiano jak one w ogóle działają.
Liposomy to mikroskopijnej wielkości nośniki, takie puste kuleczki, składające się z jednej lub kilku otoczek lipidowych wypełnionych zwykle wodą.
Pierwsze wzmianki na temat liposomów pojawiły się w 1963 roku, ale dopiero w latach 80tych liposomy wprowadzono w praktyce. Badania z użyciem liposomów z lat 80tych są czasem sprzeczne jedni sugerują, że zwiększają penetrację, inni, że nie.
W latach 90tych wiedza na temat liposomów się poszerzyła. Zrozumiano jak wiele czynników może zmieniać ich właściwości, głównie chodzi tutaj o skomplikowane zasady termodynamiki np. że liposomy w stanie ciekłym lepiej wnikają w skórę niż te w stanie żelowym, że liposomy wielowarstwowe (multilamellar) działają gorzej od jednowarstwowych, że ważny jest ładunek elektryczny liposomów i oczywiście wielkość.

Badania z lat 2000 dostarczyły więcej informacji, jak również więcej niewiadomych.
Badania na liposomach przeprowadza się głównie przy użyciu substancji rozpuszczalnej w wodzie CF – carboxyfluorescein (jest to barwnik fluorescencyjny, który upakowany w liposomy pozwala na śledzenie losów liposomów w skórze.)
Jako przykład pan Wiechers podaje badanie przeprowadzone przez firmę ROVI, która także produkuje puste liposomy.
Zrobiono próby z kremem zawierającym wolny CF, CF zamknięty w liposomach i CF wymieszany z pustymi liposomami.
Wynik był taki, że wolny CF wniknął tylko w samą powierzchnię naskórka, CF wymieszany z pustymi liposomami, podobnie, tylko liposomy wypełnione CF dostarczyły tę substancję w głąb skóry.
Źródło C&T June 2005

Co to oznacza w praktyce.

Puste liposomy stosowane są głównie w badaniach porównawczych oraz jako sztuczne modele komórek, w kosmetyce polecane są jako źródło kwasu linolowego oraz fosfatydylocholiny.
Liposomy, także te puste mogą wpływać na przepuszczalność bariery lipidowej naskórka, wbudowując się w nią i w ten sposób poprawiać wchłanialność innych składników, czyli na takiej zasadzie jak lecytyna, z której liposomy są zbudowane, Wynikałby z tego, że lipoderminę, można by potraktować jako łatwiejszy w użyciu rodzaj lecytyny.
Firma niemiecka Kuhs, producent lipoderminy w swoich publikacjach sugeruje, że można załadować puste liposomy, przy czym jednym z etapów jest proces homogenizacji http://en.wikipedia.org/wiki/Homogenization do ktorego potrzebny jest homogenizator.
Firma Rovi, tez produkuje puste liposomy i niby w opisie także wspomina, ze można je załadować, ale z kolei to wlasnie firma Rovi stoi za wyzej opisanym badaniem sugerującym, ze puste liposomy załadować sie nie da.
Puste liposomy oferuje tez wiele Japońskich firm, jedne wspominają o możliwości ich ładowania, inne nie.

Pan Wiechers uwaza, ze w domowych warunkach liposomow wykonac czy załadować sie jednak nie da.

Jakby nie było, lipodermina pozostaje wygodnym w uzyciu skladnikiem, tyle, ze drogim. Pelni ona funkcje emulgatora, nawilza, poprawia bariere lipidowa naskórka i jako lecytyna w pewnym stopniu ulatwia przenikanie składników aktywnych.

Z finansowego punktu widzenia kupno lecytyny o wysokiej zawartości fosfatydylocholiny, czyli takiej jaka została użyta w lipoderminie byłoby bardziej opłacalne, bo nie trzeba już płacić za wodę i alkohol i dodatkową wagę oraz łatwiej się to przechowuje. Źródła są, ale sprzedają te produkty głównie w dużych, hurtowych ilościach.



Temat: Jak pielęgnować skórę po opalaniu
Pielęgnację posłoneczną warto stosować w czasie wakacji codziennie, po zejściu z plaży, nie tylko gdy się poparzysz.

1. Gdy tylko zauważysz rumień, natychmiast zejdź ze słońca.
Oczyść spieczoną skórę z piasku i soli. Użyj do tego wody lub łagodnego, lekko natłuszczającego żelu do mycia skóry. Możesz spłukać skórę chłodną wodą, aby złagodzić uczucie pieczenia. Posmaruj ją balsamem typu S.O.S. (np. z pantenolem).

2. Skóra zaczyna się łuszczyć? Natłuszczaj ją.
Rób to jak najczęściej, złagodzisz ten proces. Schodzenie skóry jest efektem ścięcia się białka w naskórku - zachodzi wtedy przyspieszony proces złuszczania. To taki szybki peeling, pozbawiony jednak pozytywnego działania kosmetycznego - odsłonięta nowa skóra jest bardzo wrażliwa na słońce.

3. Nawet gdy skóra już nie piecze, osłaniaj ją przed słońcem, nie tylko filtrami.
Nawet najwyższy SPF przepuszcza trochę promieni UVB (to one wywołują rumień). Dlatego gdy jeszcze do końca nie wyleczyłaś skóry, unikaj słońca, a jeśli bardzo chcesz iść na plażę, włóż przewiewny T-shirt i siedź w cieniu.

4. Na dekolcie wyskoczyła pokrzywka. Nie panikuj, to jeszcze nie poparzenie.
To raczej podrażnienie. Tę przypadłość dermatolodzy nazywają wielopostaciową osutką świetlną i jest to forma reakcji alergicznej na słońce. Pomogą leki przeciwzapalne i antyhistaminowe, osłaniaj też skórę przed słońcem.

5. Poparzenie potraktuj jako przestrogę. Ma też bowiem negatywne skutki dla urody...
I to nie tylko doraźne. Nadmiar słońca zwiększa ryzyko powstania przebarwień – jeśli dojdzie do poparzenia, jest to jeszcze bardziej prawdopodobne. Dlatego jeśli masz skłonności genetyczne do przebarwień (gdy barwnik jest rozłożony w skórze nierównomiernie, występuje miejscowy brak odporności na słońce), jesteś w okresie zmian hormonalnych (np. w ciąży) lub stosujesz środki fotouczulające (np. perfumy, niektóre zioła, tabletki hormonalne), nie igraj ze słońcem.

6. Wyskoczyły ci bąble? To znak, że doszło do poparzenia. Idź do lekarza.
Nie ma żartów, to poparzenie II stopnia. Twoja skóra wygląda tak, jakbyś przyłożyła do niej gorące żelazko. Nie przekłuwaj bąbli, nie bandażuj ich. Nie nakładaj też na nie balsamów po opalaniu, bo zawarte w nich składniki mogą podrażniać (wmasuj je natomiast delikatnie w napiętą skórę wokół). Postaraj się szybko pokazać skórę lekarzowi – oceni on stopień poparzenia i przepisze leki. Najczęściej to miejscowe preparaty antybiotykowe, które będziesz stosować, dopóki bąble nie znikną (zwykle trwa to kilka dni). Ślady po nich, niestety, dosyć trudno usunąć – najskuteczniej radzą sobie z nimi zabiegi złuszczające u dermatologa.

7. Zażyj środek przeciwzapalny, np. aspirynę, to przyspieszy leczenie skóry.
Zrób to także wtedy, gdy skóra tylko trochę piecze - to już bowiem znak, że zaczęły się procesy zapalne w skórze. Środki tego typu złagodzą też kiepskie samopoczucie, które pojawia się często nawet przy nieznacznym przegrzaniu organizmu. Gdy masz zawroty, udaj się do lekarza, być może doszło do udaru.

8. Masz dużo znamion? Po wakacjach sprawdź je u dermatologa.
Każde poparzenie słoneczne zwiększa ryzyko zachorowania na raka skóry. Dlatego, jeśli tylko zauważyłaś jakieś zmiany na skórze, natychmiast pokaż to dermatologowi. Jeśli masz dużo znamion, taki "skin-check" rób dwa razy w roku - wiosną i po waksacjach (nawet gdy nie widzisz nic podejrzanego.

Anna Kondratowicz



Temat: Kamuflaż kosmetyczny
Kamuflaż kosmetyczny oznacza przykrywanie zmian skórnych, nie nadających się do korekty medycznej. W celu całkowitego ukrycia zmian, potrzebne są odpowiednie preparaty- skondensowane barwniki kosmetyczne, które fiksowane specjalnym pudrem są bardzo trwałe, wodoodporne, odporne na pot, na ścieranie i zdrapywanie. Kamuflaży nie można zastąpić zwykłym podkładem, ale również kamuflaż nie zastąpi nam podkładu. Podkład zwykle posiada oprócz funkcji upiększającej, również funkcje pielęgnacyjne. Kamuflaż zaś, przede wszystkim ma za zadanie ukryć wszelkie niedoskonałości i defekty skóry, dlatego jego podstawową funkcja jest poprawienie estetyki cery.
Kamuflaż jest podstawowym kosmetykiem kolorowym w rękach makijażystki, która stosuje go w przypadkach:

-zakrywania defektów skórnych, takich jak: zaczerwienienia, popękane naczynia włosowate, plamy starcze, plamy wątrobowe, przebarwienia, blizny, bielactwo, zmiany alergiczne, trądzik, sińce, cienie pod oczami, tatuaże
-przygotowania modelki do sesji zdjęciowych, do pracy na „wybiegu”
-wykonywania stylizacji, np. ślubnej
-modelowania kształtu twarzy (wg zasady, że ciemne chowa a jasne wydobywa)

Kamuflaż nakładamy przy pomocy gąbki lateksowej, dokładnie rozcierając i równo rozprowadzając na całej powierzchni kamuflażowanej skóry.

Sposoby nanoszenia kamuflażu:
1.Gąbka sucha (efekt maski) – nanosimy grubszą warstwę kamuflażu, należy zwrócić uwagę na równa kolorystycznie powierzchnię, oraz jednolitość zakrywanej partii skóry, kamuflaż powinien być w tym przypadku idealnie jednakowy z kolorem skóry, w innym przypadku przejścia skóry kamuflażowanej z miejscami nie koloryzowanymi będą bardzo widoczne.
Należy zwrócić uwagę na wszelkie zmarszczki, gdyż zbyt gruba warstwa kamuflażu wyostrzy je.
Kamuflaż fiksujemy dużą ilością pudru, pozostawiamy go na chwilę, pozwalając związać się obu kosmetykom ze skórą, po czym otrzepujemy dużym pędzlem.
Efekt maski zwykle potrzebny jest w wykonywaniu makijaży fotograficznych i na wybieg. Zwykle też stosuje się go w przypadkach tuszowania defektów skórnych, zakrywania tatuaży itp.

2.Gąbka wilgotna – kamuflaż nanosimy cienką warstwą, rozcieńczając go wodą. W ten sposób uzyskujemy efekt bardziej naturalny. W tym przypadku możemy pozwolić sobie na lekkie przyciemnienie koloru skóry, ponieważ przejścia skór kamuflażowanej z miejscami niekolorowanymi będą mniej zauważalne.
Taki kamuflaż wykonujemy zwykle przy stylizacjach, wykonywaniu makijaży naturalnych, aczkolwiek trwałych.
Szczególna wagę przykładamy do miejsc, gdzie nadmiar kamuflażu może przyczynić się do uzyskania sztucznego efektu, takich jak miejsca pod oczami, szyja i dekolt. PO nałożeniu kamuflażu pudrujemy, i przeczekawszy chwilę strzepujemy nadmiar pudru dużym pędzlem.

W obu przypadkach kamuflażowania, pamiętamy o: uszach, wnętrzach skrzydełek nosa. Szyi – z przodu i z tyłu oraz całym dekolcie i plecach, jeśli są odkryte. Miejsca trudnodostępne dla dużego pędzla, pudrujemy pędzelkiem do różu lub cieni. W przypadku utrwalenia zmarszczek po zafiksowaniu pudrem, należy je dokładnie rozetrzeć patyczkiem kosmetycznym i powtórnie przypudrować.



Temat: ¦rodki czystości
czy mozesz napisac sklad chemiczny proszkow jelp ???

[ Dodano: Pią 11 Lut, 2005 ]
jeszcze cos o kosmetykach naturalnych bedzie dlugo, ale polecam
Kosmetyki naturalne z zawartością czystych ekstraktów ziołowych i olejków eterycznych - wspomagają skórę w przywróceniu i zachowaniu jej naturalnych funkcji fizjologicznych. Skóra pośrednicząc pomiędzy organizmem a środowiskiem zewnętrznym jest głównym narządem regulacji temperatury organizmu, zabezpiecza go przed utratą płynów oraz przed wnikaniem do jego wnętrza drobnoustrojów. Skóra stanowi też istotną część układu immunologicznego, współdziałając w mobilizacji systemu odpornościowego organizmu. Ekstrakty ziołowe, olejki eteryczne a także naturalne witaminy wspierają skórę w jej powrocie do naturalnych funkcji fiziologicznych. Tak na przykład tłusta skóra nigdy się nie znormalizuje, jeśli będziemy ją regularnie - przy pomocy syntetycznych kosmetyków - wysuszać. Naturalne kosmetyki w przeciwieństwie do kosmetyków pochodzenia chemicznego, zaopatrują skórę w odpowiednią ilość tłuszczu, sygnalizując jej zarazem, iż posiada ona wystarczającą rezerwę tłuszczu i żaden z gruczołów tłuszczowych nie musi go już więcej produkować. Sucha skóra będzie “leniwa i nie da z siebie nic”, jeśli syntetyczne kosmetyki dostarczać jej będą zbyt dużo tłuszczu i wilgotności. Dlatego też wyważone receptury kosmetyków naturalnych “zmuszają skórę do pracy”, m.in. w utrzymaniu odpowiedniego poziomu wilgotności. Badania naukowe potwierdzają, że naturalne substancje są lepiej tolerowane przez skórę niż substancje syntetyczno-chemiczne. Znane też są oczywiście alergie na naturalne substancje. Często jest to jednak wynikiem występujących alergii na syntetyczne konserwanty i barwniki, które do tychże nieprzyjemnych i uciążliwych alergii doprowadzają. Dlatego też ważne jest aby "natury" nie mieszać z "chemią". Jeśli zdecydujemy się na kosmetyki naturalne, nie poleca się nigdy stosować równocześnie żadnych innych chemiczno-syntetycznych preparatów pielęgnacyjnych. Nasze naturalne produkty kosmetyczne kierujemy do tych osób, które pragną swą twarz i ciało starannie pielęgnować substancjami pochodzącymi z natury. Wszystkie nasze produkty są wytwarzane tylko z takich surowców, których głównym zadaniem jest utrzymanie jak najlepszego stanu naszej skóry.
A zatem wywodzą się one z czysto naturalnych substancji i
nie zawierają:
* żadnych syntetycznych środków konserwujących
* żadnych syntetycznych substancji zapachowych
* żadnych syntetycznych barwników
* żadnych substancji pochodzących z ropy naftowej
* żadnych roślin manipulowanych genetycznie
Firmy, np. www.alva.pl nie prowadzą żadnych doświadczeń na zwierzętach, a wszystkie zastosowane substancje mają zadeklarowane na opakowaniu.



Temat: pytanie zadane zupełnie w przelocie (s zkodliwość pewnych składników kosmetyków)


Dnia 3/30/2005 8:22 PM,Użytkownik Piotr K. Olszewski usiadł wygodnie i


Nieprawda! bolał mnie już kark od tego kompa!


| A ja pozwoliłem sobie wrzucić do googli "Methyl Chloroisothiazolinine
| ". Nie wiem co to za związek, ale listę linków otwiera (przynajmniej u
mnie)
| strona szanownego pracownika Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Krośnie.

No właśnie tę stronę podałam w linku w moim poście :)


Urocza jesteś!


| Dokłaniejsza inspekcja [...]
| Link 1. [...]
Racja, jeszcze w ten sposób sprawdzę.


Jesteś naprawdę urocza!


No pewnie, że brak, dlatego chciałam wiedzieć, czy autor strony jest
wiarygodny i czy można go nazwać autorytetem :) Na stronie z Krosna są
odnośniki do pewnego portalu lekarskiego. Zajrzałam tam i poczytałam o
jednych takich alergenach. Wszystko pięknie, substancja uczula tak, jak
powinna :), tylko że w stężeniu 10-krotnie większym niż jest stosowany w
produktach kosmetycznych, a ludzie wykazujący podatność na uczulenie
stanową około 4% wszystkich badanych. Dlatego nabrałam wątpliwości co do
informacji, które są na stronie. Facet stwierdza: nie kupujcie kremu z
takim to a takim składnikiem, ale nie powołuje się na żadne badania i
nie podaje stężeń.


Dlatego warto było wymienić miejsce pracy!
I nie przyjmuję żadnych wyjaśnień dopóki ze strony nie znimknie napis:
"Strona niniejsza nie ma charakteru komercyjnego, a jedynie naukowo-
informacyjny."

Powiem krótko tak: Jeśli kosmetyk ma odpowiedni atest mozna go spokojnie
stosować (poza specjalnymi przypadkami uczulenia na konkretny składnik - ale ma
to miejsce również w przypadku żywności etc). Nie można się przejmować
obecnością w dozwolonych (w domyśle - nieszkodliwych) ilościach trujących
skądinąd składników. Pomyśl chlorek sodu jest dodawany do chleba. Poważnie! Ale
zjedzenie kilku łyżek soli już ci zaszkodzi. Różne stabilizatory i barwniki
dodawane do żywności lecz  zaręczam, że spożycie ich w czystej postaci, w
większych ilościach źle by się skończyło!
Trzeba mieć wyczucie!


| Na zakończenie jeszcze cytat ze strony:
| Dokument chroniony prawami autorskimi
| H.S. Rozanski
| Krosno 2003-2004

Jest chroniony, ale przecież ja nic z niego nie kopiuję.


Mówiłem już, że jesteś urocza?


| zdegustowany Piotr
Czym zdegustowany?


Tym, że wystarczy zerżnąć z sieci, by zostać autorem strony. I powszechność tej
praktyki (co przedstawiłem w poprz. poście) nie jest usprawiedliwieniem!

zauroczony Piotr





Temat: Farby do włosów-opinie
To ja strzelę kolejny post o kosmetykach naturalnych :D Wiem, truję, ale to naprawdę rewelacja! :)

Zatem, Szanowne Panie, polecam z całego serca hennę do włosów. Ja bawię się w to od początku roku kalendarzowego i do chemii na pewno nie wrócę.

Minusy tej metody są następujące:

1. Wymaga więcej zachodu i czasu na farbowanie, a przy hennie w proszku szlag może człowieka trafić ;)
2. Barwnik szybko się spiera -ale dzięki temu nie widać odrostów, a poza tym można nią farbować jak często się zamarzy,
3. Mała kolorystyka -ale kiedy nabierze się wprawy, można się pobawić w mieszanki,
4. Nie da się nią włosów rozjaśnić
5. Można się spotkać z opinią, że zakleja włosy i nie pozwala im oddychać, co może powodować ich wypadanie. Przyznam szczerze, że takich głosów słyszałam kilka, w tym jeden od fryzjerki, a peanów na cześć henny i twierdzeń, że wręcz hamuje wypadanie na pęczki, w tym jeden również od fryzjerki.
6. Henna w proszku śmierdzi niczym zatęchłe bagnisko :)

A teraz plusy:

1. Metoda 100% naturalna,
2. Można trzymać na głowie ile się żywnie podoba,
3. Włosy są po niej przepiękne -mięciutkie, lśniące, odżywione. Przy czym w przypadku henny w proszku dosłownie jedwabiste i mają połysk, jakiego nie da żadna chemia. Świetnie się rozczesują i układają.
4. Mi osobiście włosy mniej lecą, mojej przyjaciółce w ogóle przestały wypadać.

Teraz strona techniczna:

Do wyboru są dwa rodzaje henny:

Henna w tubce (ma mniejsze właściwości pielęgnacyjne i trudniej ją dostać, ale o niebo łatwiejsza w aplikacji). Produkują ją dwie firmy: Venita -łatwiej ją znaleźć oraz Eld -trudno dostępna, ale chyba bardziej naturalna.
Henna w tubce jest gotowa do nałożenia, wyciska się ją na umyte, wilgotne włosy, rozsmarowuje, przykrywa folią, podgrzewa suszarką, owija ręcznikiem albo zakłada czapkę i chodzi się z tym na glowie ile się żywnie podoba, minimum pół godziny. Ja trzymam półtorej. Pestka.

Inaczej sprawa ma się z henną w proszku. Po raz pierwszy użyłam jej miesiąc temu. Na moje włoski dałam 4 opakowania koloru basma firmy eld. Cóż konsystencja badziewia przypomina mokry piach, aplikacja jest wprost fatalna, w dodatku zewsząd wycieka brudna woda, więc natychmiast po zawinięciu łba w folię i założeniu na to czapy musiałam powykać pod rzeczoną czapę sporą ilość waty, dla zahamowania wycieków. Siedziałam w tym bodajże 5 godzin kląc na czym świat stoi i zarzekając się, że nigdy więcej. Zmyłam paskudztwo i cóż, zrewidowałam nieco swoje poglądy -nigdy nie miałam tak cudownych włosów! Co prawda przez jakieś dwa-trzy dni trzymał mi się na głowie zapach zielska. Mój Luby śmiał się, że włosy śmierdza mi bagienkiem, ale jakoś nie mógł oderwać od nich łapek, bo takie milusie i mięciutkie. :)

Ja natomiast poczytałam co nieco o naturalnej hennie i sposobach jej sporządzania i mam zamiar kontynuować zabawę ze śmierdzącym błotkiem, a tubki stosować zamiennie w przypływie lenistwa. :)

Jeśli ktoś byłby chętny na bardziej niż wyżej opisane farbowanie henną w proszku, niech krzyczy, napiszę mały poradnik. :)



Temat: Ładna, czyli promienna
Szara cera to problem przede wszystkim młodych kobiet między 25. a 35. rokiem życia. Ich skóra nie zdradza jeszcze widocznych oznak starzenia się. Największym jej wrogiem jest nieodpowiedni tryb życia: stres, zarwane noce, papierosy i kawa.

Zapracowane mieszkanki wielkich miast żyją w zanieczyszczonym środowisku i mają za mało ruchu na świeżym powietrzu. Zima również nie dodaje skórze blasku. Chłodne powietrze powoduje obkurczanie naczyń krwionośnych na powierzchni skóry, co sprawia, że staje się ona blada.

Blask w świetle nauki
Zdaniem uczestników ubiegłorocznego Kongresu Dermatologicznego w Paryżu, w ocenie blasku skóry bierze się pod uwagę 4 parametry: grubość naskórka, ilość zawartego w nim barwnika (melaniny), jego unaczynienie, głębokość położenia naczyń krwionośnych.
Do badania i określania poziomu blasku skóry służy specjalny aparat zwany Dermascore. Dzięki niemu lekarze dermatolodzy mogą zdiagnozować problem. Cerze pozbawionej blasku można pomóc, stosując kosmetyki i zabiegi, które złuszczają zrogowaciały naskórek, nawilżają go i poprawiają mikrokrążenie krwi w skórze.

Blask i stres
Dermatolodzy z firmy L'OrĂŠal ustalili związek pomiędzy stresem a ziemistym odcieniem skóry. Okazuje się, że stres powoduje uwalnianie noradrenaliny, hormonu określanego jako prekursor adrenaliny. W konsekwencji naczynia krwionośne w skórze kurczą się, uniemożliwiając właściwy obieg czerwonych krwinek. To sprawia, że światło odbijające się od skóry nie ma odcienia różowego, tylko brązowawe. W efekcie cera traci promienność.

Sięgnij po mangan
To pierwiastek, który przeciwdziała pojawianiu się na skórze oznak stresu. Umieszczony w kremie zapobiega obkurczaniu się naczyń krwionośnych pod wpływem uwalnianej w tym czasie noradrenaliny. Znajdziesz go w kremie Oligo 25 (Vichy, 50 ml: 72 zł, w aptekach). Oprócz manganu jego receptura obejmuje także polyfructol, który złuszcza naskórek, nawilżającą glicerynę i wodę termalną, która łagodzi podrażnienia.

Dotleń się
Komórki naskórka odżywiane są dzięki naczyniom włosowatym znajdującym się między nim a skórą właściwą. To system bardzo delikatny i wrażliwy na bodźce. Jego wrogiem jest upływ czasu, nieodpowiednia ilość snu oraz brak ruchu na świeżym powietrzu. Najlepszą metodą dotlenienia skóry są regularne spacery na świeżym powietrzu. Niestety, zimą nie jest to łatwe. Wtedy sięgnij po kosmetyki dotleniające, takie jak np.: krem Anew Pure O2 Oxygenating Youth Complex (Avon, 50 ml: 54,90 zł).

Pobudź mikrokrążenie
Bez sprawnej cyrkulacji krwi nie ma co marzyć o świeżej, promiennej cerze. Gdy mikrokrążenie ulega spowolnieniu, komórki skóry są słabiej zaopatrywane w składniki odżywcze. Witamina C i wyciągi z miłorzębu japońskiego czy zielonej herbaty wzmacniają i uelastyczniają ścianki naczynek krwionośnych. Krew w naczynkach zaczyna szybciej krążyć pod wpływem serum Flavo-C (Auriga International, 15 ml: 60 zł), kremu Hydracid C (Laboratoires SVR, 30 ml: 70 zł) lub serum Precision Eclat Originel (Chanel, 30 ml: 247 zł).

Złuszczaj naskórek
Peelingi z granulkami ściernymi i kremy z kwasami owocowymi przyspieszają złuszczanie zrogowaciałej warstwy komórek naskórka. Dzięki nim twarz równomiernie odbija światło. Najlepiej stosować je 1-2 razy w tygodniu. Kremy z kwasem salicylowym lub kwasami owocowymi aplikuj na noc. Zimą, w ciągu dnia, skóra potrzebuje kremu chroniącego ją przed chłodem. Kwas salicylowy znajdziesz w kremie Total Turnaround (Clinique, 30 ml: 120 zł), a kwasy owocowe w kremie Beaute Neuve (Guinot, 50 ml: 158 zł, w salonach kosmetycznych) lub w kremie Grejpfrutowym Antystresowym (Pollena-Ewa SA, 50 ml: 9 zł).

Odżywiaj skórę
Słońce wspomaga produkcję witaminy D3, która pobudza metabolizm komórek skóry. Dzięki temu naskórek szybciej się regeneruje. Zimą, kiedy słońca jest jak na lekarstwo, witaminę D znajdziesz w kremie Grand Jour (YSL, 50 ml: 204 zł).
Natomiast krem LightSource SPF 15 (EstĂŠe Lauder, 50 ml: 210 zł) zawiera mikrokryształki, które przetwarzają światło tak, by skóra wygląda gładko i świeżo.

Masuj twarz
Prosty automasaż wykonywany w czasie nakładania kremu (rano lub wieczorem) pobudza mikrokrążenie i usuwa oznaki zmęczenia ze skóry.
- Niewielką ilość kremu nałóż punktowo na czoło, policzki i brodę.
- Złączone palce połóż płasko na policzkach, kierując je w stronę nosa. Przeciągnij je kilka razy ku zewnętrznym partiom twarzy: od nosa, po nasadę uszu, aż do całkowitego wchłonięcia kremu.
- Potem wykonaj ten sam gest na czole: od brwi do linii włosów.
- Masuj brodę raz jedną, raz drugą dłonią, od góry ku dołowi, zaczynając od brody, na nasadzie szyi kończąc.

www.polki.wp.pl



Temat: DAR MORZA - W OCHRONIE ZDROWIA
Cudowne algi - Zdrowie pochodzi z wody

Woda jest źródłem życia na Ziemi. Swoje niezwykłe właściwości zawdzięcza m.in. algom. Mają one wyjątkową zdolność gromadzenia niezbędnych dla zdrowia składników pochodzących z głębin: składników mineralnych, pierwiastków śladowych, aminokwasów i witamin.
Ze wszystkich alg, słodkowodna spirulina została uznana przez naukowców za najbardziej obiecującą. Zawiera tak dużą koncentrację substancji odżywczych, że nie można porównać jej z żadną inną rośliną.
Zawiera bardzo rzadki kwas gamma-linolowy (GLA), w naturze wyłącznie w kobiecym pokarmie i niektórych olejkach roślinnych, np. w olejku z wiesiołka czy ogórecznika, kwas linolowy, witaminę B12, żelazo, kwasy RNA i DNA, silne antyoksydanty, zielony chlorofil, niebieski barwnik, fitocjanin oraz ponad piętnaście karotenoidów, w tym najbardziej znany ß-karoten, którego jest w spirulinie 10 krotnie więcej niż w marchwi.
To tylko niektóre ze składników, które świadczą o wysokich walorach zdrowotnych spiruliny. Dzięki swojemu unikalnemu składowi, spirulina od dziesiątek lat jest wykorzystywana w profilaktyce i wspomaganiu leczenia wielu chorób.
W pierwszym rzędzie nauka potwierdziła niezwykłą skuteczność stosowania spiruliny w walce z różnymi infekcjami, zaczynając od grypy czy wirusa odry, a kończąc na niezwykle groźnym wirusie HIV.
Dzięki dużej zawartości związków mineralnych, spirulina niweluje zakwaszenie organizmu i przywraca równowagę kwasowo-zasadową oraz posiada zdolność odtruwania organizmu z metali ciężkich i innych toksyn.

Wiele zawartych w spirulinie składników ma silne zdolności hamujące rozwój stanów zapalnych, towarzyszących alergii czy chorobom reumatycznym. Przyjmowanie spiruliny obniża poziom "złego" cholesterolu, a zwiększa poziom frakcji HDL, czyli "dobrego cholesterolu". Spirulina wykazuje silne działanie krwiotwórcze - poprzez pobudzanie szpiku kostnego, ulega przyspieszeniu proces powstawania zarówno białych, jak i czerwonych krwinek.
Obecność bardzo łatwo przyswajalnego żelaza, korzystnie wpływa na produkcję hemoglobiny - czerwonego barwnika krwi, który jest odpowiedzialny za transport tlenu w naszym organizmie.

Spirulina pobudza mechanizmy naprawcze już uszkodzonego DNA, co ma niebagatelne znaczenie w profilaktyce nowotworów. Jej właściwości przeciwnowotworowe zostały potwierdzone, zwłaszcza w odniesieniu do nowotworów jamy ustnej i wątroby. O spirulinie powinni pamiętać nie tylko chorzy, ale i te osoby, które chcą zachować młodość na długie lata.
Stosowanie spiruliny zapewnia bardzo duży wzrost witalności organizmu. Dzięki zawartej fenyloalaninie, zmniejsza uczucie głodu, co ma niebagatelne znaczenie dla utrzymania pięknej, szczupłej sylwetki. Wysoka koncentracja kwasów nukleinowych (DNA i RNA) oraz białek, przyczynia się do odmładzania komórek, tak więc spirulina jest cudowną alternatywą dla drogich środków kosmetycznych. Nasza skóra stopniowo uwalnia się od zmarszczek, odzyskuje piękny koloryt typowy dla młodego wieku.To tylko niektóre z walorów spiruliny.
Do tej pory naukowcy zidentyfikowali w algach ok. 2000 związków niezwykle korzystnych dla ludzkiego zdrowia. Dzięki temu bogactwu, jej stosowanie jest polecane wszystkim osobom, które chcą cieszyć się długim i aktywnym życiem.
Grażyna Hołda, Tarnów




Temat: Dla niezdecydowanej
Z wiazku z duzom iloscia kosmetykow na swiecie... naukowcy tak nazywaja kosmetyki w sposob naukowy

Szminka - kosmetyk używany:

* przez aktorów do charakteryzacji
* jako "pomadka do ust" dla podkreślenia urody

Składa się głównie z tłustego kremu i barwnika. Do pomadek dodaje się ponadto: witaminy, substancje odżywiające skórę warg, nabłyszczające, nawilżające, zapachowe, filtry chroniące przed promieniowaniem ultrafioletowym. Substancje zagęszczające umożliwiają uformowanie pomadki w sztyft co podnosi wygodę użytkowania.

Błyszczyk cesarski - tetra cesarska (Nematobrycon palmeri) - gatunek ryby z rodziny kąsaczowatych.

Występowanie: leśne strumienie w Kolumbii.

Balsam (gr.-łac. balsamun) - naturalny roztwór żywic w olejkach eterycznych, wydzielane przez drzewa.

Balsamy wytwarzane są w przewodach żywicznych, pokazują się także po zranieniu drzewa.

Używane w przemyśle kosmetycznym do pielęgnacji ciała. Używane również w przemyśle farmaceutycznym, mają też zastosowanie techniczne (np. balsam z jodły balsamicznej używany jest w mikroskopii).

Mydło – sole metali alkalicznych, głównie sodu, magnezu, litu, potasu i kwasów tłuszczowych.

Mydła znane są od starożytności i służą od tego czasu jako środki myjące i piorące. Myjący efekt mydeł wynika z ich własności amfifilowych. W wodzie tworzą one subtelną emulsję. Micele cząsteczek mydła obecne w wodzie przy zetknięciu z nierozpuszczalnym w wodzie brudem (głównie tłuszczami) wnikają w jego strukturę i "rozpuszczają go" poprzez wciągnięcie cząsteczek tłuszczu do wnętrza swoich miceli.

Mydła produkuje się zwykle z tłuszczów nasyconych, aczkolwiek znane są także mydła z tłuszczów nienasyconych. Ich proces produkcji polega na długotrwałym gotowaniu tłuszczów ze stężonym roztworem zasady sodowej, magnezowej lub litowej, na skutek czego dochodzi do zerwania wiązań estrowych oraz powstania gliceryny i mydła właściwego. Glicerynę czasami usuwa się z końcowego produktu lub zostawia, gdyż ma ona działanie natłuszczające. Współcześnie coraz częściej produkuje się też mydła poprzez bezpośrednią reakcję zasad z kwasami tłuszczowymi otrzymanymi z rafinacji ropy naftowej.

Ze względu na rodzaj metalu alkalicznego obecnego w mydłach dzieli się je na:

* mydła sodowe (białe i twarde), które są stałe w temperaturze pokojowej i rozpuszczalne w wodzie – produkuje się z nich mydła w kostkach
* mydła magnezowe, które są ciekłe w temperaturze pokojowej – produkuje się z nich szampony, płyny do kąpieli i mydła w płynie
* mydła litowe, które są pół-ciekłe w temperaturze pokojowej i słabo rozpuszczają się w wodzie – nie stosuje się ich jako środków myjących, lecz stosuje jako dodatki do litowych smarów łożyskowych
* mydła potasowe, które są miękkie (maziste) zwane mydłem szarym, rozpuszczalne w wodzie
* mydła wapniowe – nierozpuszczalne w wodzie, tworzą się najczęściej podczas reakcji mydła np. potasowego z chlorkiem wapnia (zawartego w wodzie twardej) na skutek reakcji wytrąca się mydło wapniowe, nierozpuszczalne w wodzie w postaci tzw. "kłaczków".

Makijaż (fr. maquiller: fałszować, szminkować) znany również jako ang. make-up (podkład) – kosmetyki upiększające nałożone na skórę (szczególnie twarzy) ; termin oznaczać może również samo nakładanie kosmetyków.

Słowem makijaż oznacza się zarówno preparaty, efekt jak i czynności polegające na kosmetycznym upiększaniu twarzy poprzez malowanie, szminkowanie czy pudrowanie.

Makijaż pomaga wyeksponować urodę, podkreślić jej subtelność, zamaskować niedoskonałości cery. W pewnym stopniu i warunkach także wyraża osobowość. Dzięki jego rozmaitym technikom można upozorować twarz na idealną i zdrową. Pożądanym efektem makijażu jest jak najdoskonalsze zbliżenie wyglądu do aktualnie obowiązującego kanonu piękna i urody.

Makijaż na przełomie wieków stale się zmieniał, dostosowując się do obowiązujących kanonów piękna. Malowali się zarówno mężczyźni jak i kobiety, a sztuka ta uznana została za jedną z najstarszych na świecie. Sztuka malowania ciała znana była już człowiekowi pierwotnemu, stosowana jest do dziś przez plemiona i ludy całego świata jako część obrządków rytualnych. Wywodzi się z niej również tatuaż.

W starożytnym Egipcie kobiety malowały powieki barwnikiem ze sproszkowanych minerałów, używały ponadto szminki, pudru, różu do policzków, czernidła do rzęs, farb do włosów i lakierów do paznokci (zachowane dzieła sztuki z tamtego okresu ukazują szeroki asortyment przyborów kosmetycznych stosowanych podczas toalety). Starożytna Grecja wprowadzając sztukę teatralną korzystała z możliwości poprawienia rysów twarzy aktorów grających w amfiteatrach. Wojownicy malowali twarze w tzw. barwy wojenne.

Szczególny okres nasilenia makijażu w rejonie Europy przypada na okres baroku i klasycyzmu, kiedy to Wersal wyznaczał kanony mody europejskiej, a we Francji lekarze zakazywali mycia się, sądząc, że sprzyja ono szerzeniu się chorób. Mężczyźni i kobiety nierzadko ograniczali wtedy poranną toaletę do nakładania grubych warstw pudru, stylizując się na aktorów starożytnej Grecji.

Obecnie z makijażem kojarzy się głównie kobiety i modelki, jak również członków subkultur - przede wszystkim punkowej i gotyckiej. Powrót tego typu makijażu zainspirował m.in. rockowy zespół KISS, którego członkowie występowali w latach 70. i 80. z całkowicie zamalowanymi twarzami. Ostatnio modne również stało się zjawisko malowania ciała na specjalne okazje - tzw. bodypainting.

Szampon - zazwyczaj płynny środek do mycia włosów, zawierający ciekłe mydło, substancje pieniące oraz substancje pomocnicze, takie jak związki zapachowe, odżywcze, nawilżające, antystatyczne, natłuszczająco-nabłyszczające, lecznicze i koloryzujące włosy.

Słowo "shampoo" pochodzi od nazwy tradycyjnego perskiego i hinduskiego masażu włosów z użyciem wyciągów z ziół. Na początku XX w. słowo to zostało użyte w celach marketingowych przy sprzedaży ciekłych, perfumowanych mikstur do mycia włosów, które stopniowo zastąpiły tradycyjne mydło.

nastepne informacje na temat kosmetkow za kilka dni



Temat: Zioła
Aronia czarna (Z Wikipedii)

Aronia czarna

Systematyka wg Reveala
Domena jądrowce
Królestwo rośliny
Podkrólestwo naczyniowe
Nadgromada nasienne
Gromada okrytonasienne
Klasa Rosopsida
Rząd różowce
Rodzina różowate
Rodzaj aronia
Gatunek aronia czarna
Nazwa systematyczna
Aronia melanocarpa (Michx.)Elliott
Synonimy
Photinia melanocarpa (Michx.)

Owoce aronii



Aronia czarna, a. czarnoowocowa (Aronia melanocarpa (Michx.)Elliott) – gatunek krzewu należący do rodziny różowatych. Pochodzi ze wschodnich wybrzeży kontynentu północnoamerykańskiego, na którym występuje w stanie dzikim
Morfologia
Pokrój
Krzew osiągający wysokość 2 do 2,5 m, wyjątkowo 3 m.
Liście
Naprzemianległe, ciemnozielone, długości do 6 cm. Jesienią pomarańczowe, do czerwonych.
Kwiaty
Zebrane w baldachogrona.
Owoce
Jagody o barwie ciemnogranatowej, prawie czarnej i słodkawym, aromatycznym miąższu. Owoce o średnicy ok. 10 mm, pokryte delikatnym, meszkowatym nalotem.

Biologia i ekologia
Rozwój
Roślina wieloletnia, nanofanerofit. Kwitnie w maju na biało.
Siedlisko
Spotykana równie często na terenach podmokłych, jak i bardzo suchych. Roślina o niewielkich wymaganiach glebowych, dobrze rośnie także na glebach IV i V klasy. Toleruje niskie temperatury sięgające -35°C. Preferuje stanowiska od w pełni nasłonecznionych do półcienia.

Zastosowanie
Roślina owocowa – coraz częściej uprawiana w ogrodach działkowych. Uprawa jest tym bardziej atrakcyjna, że aronia nie ma specjalnych wymagań glebowych. W chwili obecnej znanych jest ok. 15 odmian wyhodowanych na bazie tego gatunku, odkrytego w XVII i XVIII wieku w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Do Rosji przywieziono aronię ok. 1834 roku jako eksponat do ogrodów botanicznych, skąd „uciekła” rozprzestrzeniając się na pogórza Ałtaju oraz europejską część Rosji. Bywa, że jest nazywana również aronką.
Przemysł spożywczy: wykorzystywana do produkcji dżemów, konfitur, soków i nalewek, można jej także użyć jako naturalnego barwnika do przetworów (w tym galaretek, likierów, win).
Roślina ozdobna: Aronia uprawiana jest coraz częściej jako roślina dekoracyjna, ze względu na liście przybierające jesienią pomarańczową a potem czerwoną barwę.
Roślina lecznicza:
Surowiec zielarski – surowcem są świeże lub suszone owoce. Zawierają one dużą ilość antocyjanów, fenolokwasy, garbniki, pektyny, witaminy (sporo witaminy C i P) oraz sole mineralne: potas, wapń, fosfor, magnez, żelazo i pierwiastki śladowe: jod, mangan, molibden.
Skład chemiczny: w świeżej masie dojrzałych owoców znajduje się 74-83 procent wody i 17-26 procent suchej masy. Cukry stanowią 6,2-10,8 procent świeżej masy owoców, natomiast kwasy 0,7-1,3 procent w przeliczeniu na kwas jabłkowy. Ponadto stwierdzono obecność garbników, pektyn, barwników oraz pierwiastków chemicznych jak rad, molibden, żelazo i jod. Substancje garbnikowe (zawartość 0,35-0,6 procent suchej masy), nadają owocom cierpki smak, stąd rzadko nadają się do bezpośredniej konsumpcji. Najcenniejszą zaletą aronii jest bogactwo witamin, zwłaszcza występujących w śladowych ilościach w innych owocach i warzywach.
Działanie: owoce aronii czarnej, a także sok z nich można polecać w profilaktyce i leczeniu nadciśnienia krwi, arteriosklerozie, katarze żołądka oraz żylaków odbytu. Owoce aronii zawierają od 1200 do 5000 mg witaminy P, podczas gdy w owocach uprawianych tradycyjnie w naszym kraju zawartość tej witaminy nie przekracza kilkudziesięciu mg. Zaznaczyć należy, że w sokach i mrożonkach witamina ta prawie w pełni zachowuje swoją aktywność.
Zbiór i suszenie: suszenie owoców przeprowadza się zaraz po zbiorze rozkładając cienką warstwą w cienistym i przewiewnym miejscu, najlepiej jeżeli jest możliwość rozłożenia owoców na sicie.
Sztuka kulinarna: z owoców aronii można przygotować soki, dżemy, powidła, galaretki, marmolady. Sok z aronii może być używany do barwienia innych soków. Bardzo cennym surowcem jest susz z owoców. Po zalaniu wrzątkiem daje napar o pięknym rubinowym kolorze, co świadczy o zachowaniu aktywnej witaminy P. Dzięki dużej zawartości antocyjanów sok z aronii może zastąpić w przemyśle spożywczym barwniki sztuczne. Rozcieńczony 100 razy ma jeszcze intensywnie różową barwę.
Świeżo zerwane owoce posiadają cierpki posmak wynikający z zawartości garbników, jeśli jednak zje się je po kilku dniach lub przemrozi w lodówce – unika się tego nieprzyjemnego smaku.
W kosmetyce stosuje się sok z aronii w dużych rozcieńczeniach. Jest pomocny przy oparzeniach słonecznych.
Przeciwwskazania: nadkwaśność i wrzody żołądka.

Przepisy kucharskie
W gospodarstwie domowym można z aronii otrzymać następujące przetwory:

Sok - najprościej i najszybciej uzyskuje się bogaty w witaminy sok aroniowy w sokowniku – parowniku. Owoce aronii zmieszane z cukrem poddane działaniu gorącej pary wodnej dają znakomity w smaku sok o barwie prawie czarnej. Aby poprawić jego walory smakowe można dodać do niego soku z jarząbu słodkiego jadalnego lub innych bardziej kwaśnych soków. Nie należy uzyskiwać soku przez zasypywanie owoców cukrem w słoju, gdyż efekty będą o wiele gorsze.
Konfitury - należy je smażyć niezbyt długo. Dla poprawy smaku można dodać soku z cytryny, czarnej porzeczki, kwaśnych odmian jabłek lub kwasku cytrynowego.
Przecier - owoce przeciera się z cukrem, dodając na 1 kg aronii 1 kg cukru. Smak poprawia dodanie jabłek w skali 3 kg aronii i 1 kg jabłek. Przecier należy podgrzać do temperatury 60-70°C stale mieszając, następnie umieścić w gorących sterylizowanych słojach lub puszkach (w produkcji przemysłowej).
Owoce konserwowane na gorąco - owoce aronii wsypane do cedzaka należy zanurzyć na 2 minuty we wrzącej wodzie. Następnie wkłada się je do misy i zasypuje cukrem kryształem (0,5 kg cukru na 1 kg owoców). Owoce z cukrem podgrzewamy do temperatury 90°C ciągle mieszając i natychmiast rozlewamy do gorących, suchych słojów, które następnie szczelnie zamykamy. Przy dobrej organizacji konserwacja 2 kg owoców trwa 10-15 minut.
Aronia w soku własnym - owoce należy wsypać do słojów, zalać gorącym sokiem z aronii i pasteryzować.




Strona 1 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 37 wypowiedzi • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates