Barka słowa

Podobne podstrony
 
Widzisz posty znalezione dla zapytania: Barka słowa




Temat: Na kłopoty z polskim: reforma ortografi
> A jak odmienisz "sposub"? Liczba mnoga to sposuby? Sposubami, sposubem?
Tak jak w mowie: sposub – sposoby.

Postawiony pszez ciebie problem nie ma związku z ortografią.
Występuje bardzo często bez związku z "rz" czy "ó".
Oto pszykłady:
wymiana litery t na c:
t -> c: but, w bucie; wata , wacie;
g -> dz: waga , wadze; noga, nodze;
d -> dz: buda, budzie; moda , modzie;
k -> c: ręka, ręce; barka, barce;

Takie pszykłady można by mnożyć.
Nie wykluczam, że może pszydałaby się reforma gramatyki,
ale to już na prawdę całkiem odmienny
i dużo trudniejszy do rozwiązania problem, niż "rz", "ó" , "ch".

> Jeśli uczyłbyś się języka polskiego od podstaw, to wiedziałbyś,
> że "o" kreskowane jest związane z gramatyką i odmianą.
Jw.
Twoja zasada zaś (wymiany ó na o) jest BARDZO niedoskonała.
Wyjątki od niej są nie do policzenia.
Np.: "Podzasada": -uje się nie kreskuje,
a -uje bardzo często odmienia się na -ować.
A więc mimo wymiany u na o piszemy u – zwykłe.

Inne wyjątki : buty bo botki :) ;
podkuwka (dolne okucie sań) bo podkowa :)))

> Naprawdę łatwiej nauczyć się czytania wyjątków
> typu "marznąć" niż odmiany tysięcy słów.
Propozycja nie zmienia gramatyki.
NIe będzie się tszeba uczyć nowej odmiany.

> PS. Są wyjątki, typu "góra" czy "mózg", ale jest ich kilkadziesiąt, ale nie
> tysiące, jak byłoby w przypadku, gdyby nie było "ó".
Reforma niczego w tym miejscu nie zmienia,
jest to reforma ortografi, a więc zapisu, a nie wymowy.






Temat: (b)ełdany poniedziałkowe..........................
Zrobili nas na Blue. Bluźniercze Adminy-Wiedźminy.
Wchodzę sobie do domu, loguję się do mojej gerdy, otwieram, a tu jak granat nie
je..ie! Ten nowy szatan graficzny jakiś taki... nowy. Znowu się trzeba
przyzwyczaić - no i gdzie jest kredens, by nie użyć magicznego słowa

Barek
Gdzie mój BAREK
ja się pytam
w którym Absynt trzymano na złe czasy, czarne godziny i blade lica!

włamali się, czy co?

W BAGNO JEŻA!

dzień dobry
Myszki i Króle.





Temat: natura kaplana
Mila Koro,dziekuje za twoja obszerna wypowiedź.Mnie również doskwiera często
bolesne pytanie dlaczego wybrałęs tego człowieka, ego łobuza, pijaka, czasem
kogoś tak amoralnego,zepsutego, mowię to w oparciu o właSNE, KONKRETNE
kontakty, niestety silne przeżycie wręcz an granicy zgorszenia.A potem
przypominam sobie Jego słowa "kto z was jest bez grzechu.."A z czego mail
wybrać?Wszak my wszyscy dopiero dązymy do świętości)))...Może te negatywne
przykłady coś nam mówią, mowią jakim nie należy być?Jeśli obserwować życie,
znaki, wydarzenia widać,ze ON posługuje sie wszystkimi dostepnymi środkami by
nam COS WAZNEGO powiedzieć.Ważne,ze o tym w ogóle myślimy, nie sądzisz?Tak czy
tak zawsze placzę gdy słysze słówa Barki "OPanie to TY na mnie
spojrzałęś.Twoje usta wnet wyrzekły me imie...."Czy nie przypomina CI to
miłości od pierwszego wejrzenia ?A przecież czasem się zdarza,ze spojrzymy na
zbrodniarza, mordercę i niektórzy nawet takie osoby kochali autentycznie, znasz
an pewno takie przypadki.Skoro kobieta wbrew wszystkeimu kocha alkoholiak,
narkomana, złodzieja dlaczegż by Bóg nei mail kochać a nawet przeznaczyć do
swoich celów jakiegoś ułomnego moralnie a jednak JEGO Kapłana.Zaakceptujmy
to zatem, TaJEMNICA.Nie sadzisz,zę kapłani zbyt niesakzitelni mogliby nas
wpędzac w kompleksy))))))))???Pozdrawiam serdecznie!



Temat: Liceum Cervantesa
Tak, ten argument rudej to pamiętam,bo to był jedyny używany teraz skojarzyłam,
że tak odpowiedziała też tej koleżance, wcześniej mówiąc, że stawia jej 3 za
wygląd, a zapytana dlaczego skoro wygląd i wiedza to dwie różne sprawy,
właśnie tak odpowiedziała...

ojej no właśnie zapomniałam o Krasuckiej - wszystko trzeba było skrzętnie
notować słowo w słowo co pani sorka mówi, żeby potem powtórzyć co do jotki,
na klasówce.

A pamiętasz Zawalską , od chemii ? jak zapomniała zeszytu to nie było lekcji,
bo bez zeszytu jej wiedza była nieaktualna...nie zapomnę do końca życia jak
wmawiała nam, że z pierwiastków po jednej stronie równania wyszły po drugiej
stronie jakieś zupełnie inne - przez pół godziny twierdziłą, że ona ma tak w
zeszycie to napewno tak musi być - potem okazało się, że kartki w zerszycie
miała sklejone...

muzykę miałam chyba tylko przez 1 rok, ale rzeczywiście były zajęcia w
podziemiach na keyboardach :)))
a po drugiej stronie w podziemiach był barek, palarnia :))

Facet od historii rzeczywiście potrafił zaciekawić ...

cięzko tak sobie przypomnieć co było kilkanaście lat temu...



Temat: Święta "Barka"
Święta "Barka"
Pan kiedyś stanął nad brzegiem, Szukał ludzi gotowych pójść za Nim; By łowić
serca Słów Bożych Prawdą.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją
barkę pozostawiam na brzegu, Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Jestem ubogim człowiekiem, Moim skarbem są ręce gotowe Do pracy z Tobą I
czyste serce.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją
barkę pozostawiam na brzegu, Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Ty potrzebujesz mych dłoni, Mego serca młodego zapałem, Mych kropli potu I
samotności.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją
barkę pozostawiam na brzegu, Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Dziś wypłyniemy już razem By łowić serca na morzach dusz ludzkich Twej Prawdy
siecią I Słowem Życia.



Temat: Rulewski: Barciszewski moim wzorem
Jan Rulewski pragnie zlikwidować barki???!!!
Z całym ogromnym i szczerym szacunkiem dla Pana niepodległościowych zasług, aleś
Pan chyba się w głowę ostatnio gdzieś uderzył? Ożywienie szlaku wodnego Brdy
(czego drobnym elementem są właśnie te nieszczęsne barki czy tramwaj wodny a
nawet te głupie zwykłe kajaki) to jedno z najciekawszych wyzwań dla Bydgoszczy,
która ma to (niewykorzystane dotąd) szczęście, że rzeka przecina ścisłe jego
centrum. Brak mi słów... Widziałeś Pan kiedyś (na widokówce np.) przedwojenną
Bydgoszcz? Po Brdzie pływały dziesiątki barek i innych mniejszych lub większych
jednostek. Możliwość ulokowania pub-u w centru miasta na barce to atut, a nie
słabość miasta.



Temat: (b)ełdany poniedziałkowe..........................
rashomon napisał(a):

> Wchodzę sobie do domu, loguję się do mojej gerdy, otwieram, a tu jak granat nie
>
> je..ie! Ten nowy szatan graficzny jakiś taki... nowy. Znowu się trzeba
> przyzwyczaić - no i gdzie jest kredens, by nie użyć magicznego słowa
>
> Barek
> Gdzie mój BAREK
> ja się pytam
> w którym Absynt trzymano na złe czasy, czarne godziny i blade lica!
>
> włamali się, czy co?
>
>
> W BAGNO JEŻA!
>
>
>
> dzień dobry
> Myszki i Króle.
Aaaaa witamy:-)Nie ma apsyta bo wychlali a barek zezarli razem z kluczykiem i
trzeba bylo im lewatywe zrobic.Ale to Ci mowie w tajemnicy bo jak oni sie
dowiedza,ze Ty juz wiesz to juz wiecej nikomu nie powiedza co
narobili...EEEHHHH,zycie,zycie...




Temat: Nowy Barek- "Bistro nie tylko filozoficznie"
Nowy Barek- "Bistro nie tylko filozoficznie"
Stary barek do rozmów niemerytorycznych już odszedł do archiwum.
Zakładam nowy, ponieważ czasami musimy "bistro" wymienić kilka słów
niefilozoficznych.
Unikniemy tym samym zmiany tematyki w Wątkach.
Poza tym, czasami na szybkiego drinka też warto wyskoczyć.

"Jak mówił Heraklit: spór(wojna) jest ojcem wszechrzeczy " Scand

To prawda, bo przecież wojna była głowną przyczyną upadku ale i rozwoju
cywilizacji.
Koło i żelazo, koń i strzemie nomadów Eurazji, chińskie rakiety i kompas,
szczepionki i antybiotyki, komputer i rezonans magnetyczny, internet i
gwiezdne wojny / ante portas / )

Witek




Temat: O milości proszę....
Poprawiam:

W Dniu Miłości i Miłosierdzia Bożego śpiewamy o tej innej, pięknej
miłości do Boga i naszego Papieza. Zaśpiewajmy "Barkę" razem:

www.marhan.pl/Papiez_04.html

Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca
Słów Bożych prawdą.

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś,
Twoje usta dziś wyrzekły me imię.
Swoją barkę pozostawiam na brzegu,
Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Jestem ubogim człowiekiem,
Moim skarbem są ręce gotowe
Do pracy z Tobą
I czyste serce.

Ty, potrzebujesz mych dłoni,
Mego serca młodego zapałem
Mych kropli potu
I samotności.

Dziś wypłyniemy już razem
Łowić serca na morzach dusz ludzkich
Twej prawdy siecią
I słowem życia.




Temat: Andrzej Mandalian "Strzęp całunu", Czytelnik
Goraco polecam tegoz samego (znakomitego) autora:

TOWARZYSZOM Z BEZPIECZEŃSTWA (1953)

(...)
tyle nocy ..
nie dospanych,
mętnych,
poplątanych,
od dymu ciasnych,
"wyprowadzić"
rzekł konwojentom
i zasnął

Śpij, majorze,
świt niedaleko,
widzisz:
księżyc zaciąga wartę;
szósty rok już nie śpi Bezpieka,
strzegąc ziemi
panom wydartej.

Brnęła noc
przez serce,
przez rżyska,
kolejami się snuła,
po torach
i przyszedł towarzysz Dzierżyński
do towarzysza majora.

Z krzesła zrywając się,
patrząc,
(przecież twarz tę od dziecka znałeś),
major stanął na baczność
i słów
nie potrafił znaleźć

Barki zdrętwiałe ból ciął,
tętno waliło w skroniach.
- Towarzyszu Dzierżyński,
pozwólcie.
Opowiem o nas.

Chyba chcecie wiedzieć,
jak dzisiaj,
jakie sprawy
i jakie troski?
Zwyciężyliśmy, towarzyszu,
nową
budujemy Polskę.

Z gruzów,
z ruin
rośnie budowa,
robociarz rządzi,
kolejarz,
hutnik.
Towarzyszu,
wam tylko powiem,
jakże bywa tu czasem trudno.
(...)

Wiersz ukazał się w tomiku poezji
robotniczej pt. "SŁOWA NA CODZIEŃ" w 1953 roku



Temat: Anna Łojewska
Gość portalu: choinka napisał(a):

Przykro mi, że ktos tu już zatracił umiejętnośc czytania i analizowania
tekstów. Klasa szkolna została przystosowana do warunków mieszkalnych. Nie było
i nie mogło być mowy o żadnych uczniach. Coś tu z analizą nie zxa bardzo. Jedni
sobiew radzą, a inni chwilowo i nie tylko nie.
> Ale nigdy by mi nie przyszlo do glowy, zeby "zamieszkac w sali wykladowej
> " i
> ukladac moje "kobiece drobiazgi" na parapecie... ratunku! To razacy
> brak
> szacunku dla uczniow, maja prawo w koncu uczyc sie w normalnej klasie, a nie
w
> buduarze swojej niezaradnej nauczycielki. Pisze "niezaradnej", zeby
> uniknac
> slowa mocniejszego.
> Coz to za zalosna ostentacja: nie udalo mi sie, wiec mam prawo lekcewazyc
> wszelkie zasady.
>
> A takie scenki jak spanie w kostiumie busines-woman pod krzakiem nie robia na
> mnie wrazenia, zupelnie. Wydaje mi sie, za ta pani naprawde zawsze stawia na
> najgorsza alternatywe, a pózniej napawa sie swoim upadkiem. I co najgorsze,
> chce to za wszelka cene rozreklamowac. Cos tu jest naprawde nie tak...
> Co do bezdomnosci, Barki, Markotów (nie mam czasu sie wglebiac w posty,
czesto
> obszerne), to wydaje mi sie, ze wazna jest roznorodnosc, im wiecej róznych
> ofert i mozliwosci, tym lepiej. Barka jest jedna z nich, tak to trzeba
> traktowac, nikt nikogo nie zmusza, zeby sie jej zaprzedal dusza i cialem.
> Pozdrawiam wszystkich, zwlaszcza tych, którzy zdobyli sie na krytyczna
> refleksje, a nie lzawe wspólczucie
>




Temat: Zapomniana stolica/ Forgotten capital
Zapomniana stolica/ Forgotten capital
W styczniowym magazynie pokladowym PLL LOT "caleidoscope" natknalem sie na
artykul o Plocku. Swietnie pomyslana promocja, przemyslany tekst i ladne
zdjecia. Slowo daje przegladajac poczulem dume. Gdyby na pokladzie byl barek,
wstalbym, uchylil kapelusza i rzekl: szanowni panstwo, jestem plocczaninem, i
pozwolcie ze wzniose toast (i zjem tosta) ;-)))
Jest i wspolczesnosc i historia i nawet porownania, ze pod pomnikiem
Broniewskiego mozna spotkac butelki jak na grobie Morrisona w Paryzu. A
konczy sie akcentem o PPPT, OBR, PW i slowami: dzieki wielomilionowej
inwestycji Plock ma ambicje stac sie najnowoczesniejszym osrodkiem
przemyslowym w Polsce.
Piekne! :)




Temat: Kto potrafi zwrot przetłumaczyć ?
skimixa napisał:

> Grupa Finansowa Tymbark S.A.
> Załoga Barki
> Francja 2008

Groupe financier Tymbark S.A.
Equipe de la barque
France 2008

Zakladam ze BARKA nie jest nazwa, tylko slowem pospolitym, znaczy
szalupa, takie cos co plywa. Bo jesli to jest nazwa, to sie nie
zmienia.




Temat: "Gdańsk moich marzeń" (copyright by Pętelka)
Zwracam uwagę PT Rzygaczom, że za chwilę (na Święto Pracy 2004 r.) staniem się
członkiem Unii Europejskiej i jeszcze bardziej niz obecnie włączymy sie w
tzw. "wspólne polityki" (czy w ogóle jest liczba mnoga od
słowa "polityka"?!!!). Jednym z wielu oczek w głowie UE jest wspólna polityka
transportowa, silnie sprzężona z polityką ochrony środowiska. Decydenci
europejscy już dawno (jak zauwazył Stefan) starają się przepchnąć ciężki
transport na nośniki nie-benzynowe", czyli pociąg alebo i żegluge rzeczną, a
jeszcze lepiej transport łączony vel kabotaż (z barki na pociąg, z pociągu na
barkę). Może należałoby pomyśleć o takich rozwiązaniach i w okolicach 3Miasta.
W końcu rzek ci u nas kilka (tylko ciut je podregulować), dróg żelaznych
takoż...
A zresztą, nie znam się na polityce transportowej...




Temat: kradzież 300 mln ze Śląska
un1 napisał:

> peterp napisał:
>
> > Dlaczego na nasze Śląskie barki zostaje złożony ciężar nieudolności zarząd
> ców
> > tego beznadziejnego kraju ?
> > Jestem za zasadą: chcesz jeść kotlety schabowe to sobie wypracuj fundusze
> > inaczej jedz to co masz i dziękuj za każdy dzień.
> > Porównanie dotyczy wszystkich dziedzin życia
> > A o bezrobociu możemy podyskutować, lecz nie na tym forum.
>
> No tak... Tyle wiesz ile zjesz, niewidzialna ręka rynku i w ogóle najlepiej
> wszystko widzieć osobno. O ileż prostszy wydaje się wtedy świat. I
> najpiękniejsze słowo jakie zna ludzkość, zaimek pierwszej osoby liczby
> pojedynczej. Ja!

Śląskie barki - piękne. To jakaś szczególna odmiana anatomiczna?




Temat: Juz za chwileczke juz za momencik:Asicy urodziny!!
ojeszuszmariamatkozojcemicorka!

Czlowiek jeszcze zaspany,nie wie o co chodzi na tym swiecie, nie podejrzewajac
niczego siada przy komputerze... a tu takie kwiatki!

Kochane dziewczyny, to takie mile, ze pamietacie, ze chce wam sie pisac takie
mile slowa, nie zwazajac na pozna pore! Dzieki serdecznie! Wzruszylam sie!

Barek zostaje otworzony, a w nim! do wyboru do koloru! - jest w nim: duzo
wodeczki, limoncello, baileys, kahlua(polecam z mleckiem), tequila, martini,
tia maria, cointreu... - jednym slowem dla kazdego cos dobrego!




Temat: Jestem opętana
Są piosenki, które mogą prowokować słuchaczy do włączania się w śpiew,
powtarzania słów i bluźnierstw skierowanych przeciwko Bogu i wierze - mówi o.
Posacki.

no i dobrze prosze ksiedza . wszystko co odwroci ludzi od glupiej religii jest
potrzebne i dobre . czy raczej wolalby ksiadz zeby ludzie sluchali piosenek
ktore moga prowokowac sluchaczy do wlaczania sie w spiew i powtarxzania slow i
tzw modlow pochwalajacych religie i wiare religijna ? no chyba zgodzi sie
ksiadz ze dopiero to byloby szkodliwe i zle dla takiego czlowieka . najlepszym
przykladem moze tu byc zespol arka noego i piosenka barka . czy widzial ksiadz
co taka muzyka robi z tymi ludzmi ????



Temat: ------- Wielodzietność jest OK---------
Gość portalu: polishAM napisał(a):

> Dokładnie tak samo to widzę jak Ty. Muszę przyznać, że miałem również kiedyś
> momenty kiedy uważałem, że należy wychować dwójkę na odpowiednim standarcie,
> zapewnić im każdą zachciankę. Teraz zupełnie zmieniłem zdanie. Ja nikomu za
> lekcje angielskiego nie płaciłem. Jeszcze czego? Ja nie znając angielskiego,
> musiałem się nauczyć murzyńskiego języka Zulu z ANGIELSKICH podręczników w
> ciągu czterech tygodni!!! (w wieku 21 lat w kopalni w RPA). Ale chodzi mi o
to,
>
> że przyglądam się rodzinom i widzę patologię. Ja nie chcę, żeby moje dzieci
> były płytkie i znudzone myśląc, że im się wszystko należy od życia jak to
widzę
>
> dookoła. Moja matka szyła kiedyś i przerabiała odzież dla mnie i człowiek był
> zadowolony. A teraz robi się takie snobstwo, żeby nie nosić używanej odzieży
i
> inne bzdury wmawiane żeby innym pokazać, że się jest lepszym. A pamiętacie
czym
>
> był używany ciuch zagraniczny w Polsce w latach 70-tych czy 60-tych? Jednym
> słowem ja się widzę bardziej w roli tatusia obarczonego dużym rodzeństwem ze
> skromnym budżetem, niż małej zamożnej rodziny z barkiem, z koniaczkami z
dwójką
>
> bezczelnych dzieci ponieważ je zepsułem już od początku początku istnienia.

to zepsucie to byłaby tylko twoja "zasługa". skoro nie potrafiłeś dobrze
wychować to masz znudzone dzieci. dzieci trzeba wychować, niekoniecznie rodząc
im kilkanaście sztuk rodzeństwa.




Temat: hehe pijane hehe radosne
Cześć.
Krakus.mp właśnie wrócił z imprezki.
Zalany to zbyt duze słowo,ale podchmielony (dosłownie) to wsam raz określenie.
kRAKUS MA OCHOTĘ COŚ WYPIĆ JESZCZE . ALE W BARKU PUSTKI BO ZONECZKA WYPIŁA Z
KOLEŻANKĄ JAK KRAKUSA W DOMECZKU NIE BYŁO.
Krakus zły,bo miał kiepski dzionek,a imprezka się kompletnie nie udała.:((((
Pozdrawiam.




Temat: ------- Wielodzietność jest OK---------
Do Jendzy.
Dokładnie tak samo to widzę jak Ty. Muszę przyznać, że miałem również kiedyś
momenty kiedy uważałem, że należy wychować dwójkę na odpowiednim standarcie,
zapewnić im każdą zachciankę. Teraz zupełnie zmieniłem zdanie. Ja nikomu za
lekcje angielskiego nie płaciłem. Jeszcze czego? Ja nie znając angielskiego,
musiałem się nauczyć murzyńskiego języka Zulu z ANGIELSKICH podręczników w
ciągu czterech tygodni!!! (w wieku 21 lat w kopalni w RPA). Ale chodzi mi o to,
że przyglądam się rodzinom i widzę patologię. Ja nie chcę, żeby moje dzieci
były płytkie i znudzone myśląc, że im się wszystko należy od życia jak to widzę
dookoła. Moja matka szyła kiedyś i przerabiała odzież dla mnie i człowiek był
zadowolony. A teraz robi się takie snobstwo, żeby nie nosić używanej odzieży i
inne bzdury wmawiane żeby innym pokazać, że się jest lepszym. A pamiętacie czym
był używany ciuch zagraniczny w Polsce w latach 70-tych czy 60-tych? Jednym
słowem ja się widzę bardziej w roli tatusia obarczonego dużym rodzeństwem ze
skromnym budżetem, niż małej zamożnej rodziny z barkiem, z koniaczkami z dwójką
bezczelnych dzieci ponieważ je zepsułem już od początku początku istnienia.
Czwórka to absolutne minimum. Siódemka to w sam raz. Acha, jeszcze jedno wam
powiem. Najlepiej wspominam czasy kiedy było naprawdę ciężko i trudno. Zwracam
się do wszystkich, ale specjalnie tytułuję post do Jendzy, ponieważ czuję do
niej największą sympatię.



Temat: Anna Łojewska
Jeszcze raz do autorki reportażu i do wszystkich
Pozdrawiam serdecznie wszystkich uczestników dyskusji, a Ciebie szczególnie,
Jotembi! Pani Katarzyno - oni tu mają rację - winien być d Pani reportażu
dopisany aneks - właśnie rozmowa z Sadowskimi. I w ogóle - wszelkie "inne
spojrzenia" osób będących blisko p. Ani Ł.
Jotembi - wierzę Ci na słowo! Mnie taki pan Sadowski przeraża nadal... Pewno,
ludzie typu pensjonariuszy Barki wolą, aby myślano i działano za nich, ale
wszak niw wszyscy, nie tylko bohaterka reportażu. A jak ktoś protestuje - to
p. Sadowski zaraz ustawia ich do pionu. Ech, dużo by można pisać, ja naprawdę
proszę p.Surmiak-Domańską, aby wróciła do tej sprawy.



Temat: Do szuflady czy nie cz. IV
W pustym domu
puste sciany,
smutny Jezus
ukrzyzowany...
Puste mysli
mecza glowe,
serce tloczy krew bez zycia.
W pustym barku
nic do picia,
w suchym gardle jek,
bez wycia...
Puste slowa
sens bez tresci...
W wielkiej pustce
pelnej ciszy
pustych mysli
sie nie slyszy...

23,12,2007




Temat: Czytałam................
dziwne...obudzilam sie dzisiaj i poczulam jakbym byla inna osoba,jakby bed nie
bylo,przez caly dzien nie myslalam o sobie jako o osobie chorej na kompusywne
jedzenie ale jakby tego problemu nie bylo,nie dotyczyl mnie,po prostu zylam,nie
skupialam sie na obawach ze dzisiaj czy jutro moge sie objesc,nie myslalam o
tym co bylo kiedys
do tej pory chca nie chcac zawsze cos zwiazanego z bed przychodzilo mi do
glowy,prawie kazde wydarzenie,kazde slowo,kazdy gest i zaraz myslalam o
chorobie..
bylo mi tak lekko na sercu i wesolo..czulam ze nie mam zmartwien,jestem wolna...
znowu jestem sama w domu..mialam chwile zwatpienia..mama wspomniala ze kupial
dzisiaj ciastka..gdy wszyscy wyszli jak zwykel poszlam buszowac po szafkach i
znalazlam ciastka..pierwszy odruch byl taki zeby je zjesc..ale po chwilii
zastanowienia..zamknelam barek wlaczylam muzyke i zaczelam tanczyc...poprawil
mi sie nastroj i zpaomnialam o tym ze chcialam zjesc ciastka...
nie wiem czy to przejsciowe czy moze przechodze do nastepnej
warstwy..najfajniejsze w tym wszyskim jest to ze nic mnie to nie
kosztowalo..nie musialam bic sie z myslami,powtarzac sobie ze jest ok..wstalam
rano i bylo..a wy co o tym sadzicie??zdarzylo sie wam cos takiego???



Temat: JAN MARIA PIOTR WLADYSLAW ROKITA
ayran napisał:

> Gość portalu: Mlody napisał(a):
>
> > Nie mozesz postepowac identycznie jak Twoj aluzoryczny idol?
>
> Rozumiem, że twoje literówki to nie literówki tylko przejaw nieokiełznanej
> młodzieńczej fantazji ujawniającej się nadzwyczajną więc zolnością do
tworzenia
>
> nowych słów i nadawania im nieodgadnionych dla innych odcieni znaczeniowych?

ok. mozesz zganc to na barki mojej mlodzinczej fantazji
Nie mozesz postepowac identycznie jak Twoj aluzyjny idol?



Temat: Normandia w 1942r
Desant pod Dieppe byl owszem "pokazowka" ... ale takze proba przeprowadzenia
desantu w nowym stylu z zastosowaniem nowych technik i sprzetu jak np. barki
desantowe typu LCA i LCT. Takze uzycie jednostek specjalnych (komandosi i royal
marines commando) w "pierwszej fali" bylo premiera swiatowa w takiej skali.
Jak wszyscy dobrze wiedza wnioski wyciagnieto. Od tej pory kazda operacja
desantowa aliantow odbywala sie juz pod oslona poteznego parasola powietrznego
i olbrzymiego wsparcia artyleryjskiego z morza. To wlasnie po Dieppe w USA
ruszyla na olbrzymia skale produkcja okretow desantowych typu LST (Landing Ship
Tank gwarowo nazywanych przez marynarzy Long Slow Target - Dlugi Powolny Cel)
bez ktorych przerzucenie takich ilosci sprzetu i ludzi w takim tempie nie
byloby w ogole mozliwe. Wszystkie zebrane tam doswiadczenia (pod Dieppe)
zaowocowaly sukcesem w kazdej nastepnej operacji amfibijnej.
W razie powodzenia operacji pod Dieppe (Tak !!! byli tez tacy ktorzy sie z tym
liczyli) zamierzano przyczolek utrzymac i sukcesywnie wzmacniac i rozszerzac.

spoko



Temat: Mój sąsiad prezydent
Gość portalu: Alex napisał(a):

> prawdziwe oblicze tuska
> oh /dzisiaj 18:28/ Wystąpienia Tuska na zjeździe kaszubów. W ankiecie na
> temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11 - 12 z 1987 roku -
> str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych stereotypów,
> które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą, historią,
> powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej
> cały ten wzniosło - ponuro - śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
> nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
> mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.
> Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i
Bóg
>
> wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie
> ochoty dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi
> konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia,
> zaślepia, prowadzi w krainę mitu...

Wielki polski pisarz Witold Gombrowicz oraz czerwony kapturek podpisują się pod
tymi słowami. Naszym zadaniem jest praca nad tym, abyśmy pozostawili po sobie
inną Polskę ku dumie następnych pokoleń. Trzeba zakończyć rozdzieranie
historycznych szat i zamiast rozprawiać bez końca o niesprawiedliwości
dziejowej zacząć krzewić w młodym pokoleniu wiedzę o pozytywach naszego kraju,
jak chociażby o roli Kwiatkowskiego budującego nam w II RP port w Gdyni.



Temat: Legionowo jakiego juz dzis nie ma .......
alex461 napisał:

> Szanowny Panie Prezesie w nawiązaniu do Pana wspomień muszę użyć słów to se
ne
> wrati.W Sparcie odbywały się mecze siatkówki.W okolicach dawnego kasyna sala
> kinowa dla żołnierzy.Piwo u p. Herka oczywiscie Żywiec w barku pod
> wiaduktem.Pierwszy SAM na Daliowej.Miło się wspomina Do jakiej szkoły Pan
> chodził. Z pozdrowieniami Andrzej

sporo czasu minelo,prawie rok
moze odswieze watek
chodzilem do 3ki i liceum
pzdr rowniez



Temat: Łątek z dala od telewizora się trzymający
Gość portalu: Maruda napisał(a):

> Bark pilota- nie ma nic wspólnego z telewizją :)

Celem obalenia tego skomplikowanego przypadku nalezy rożwazyć wszelkie możliwe
znaczenia słowa "bark".
1. Po pierwsze oznacza ono rodzaj statku, statek ten - podobnie jak kazdy inny -
wpływając do portu potrzebuje pilota. Niejeden film i na ten temat widziałem
:-)

2. Bark - (zupełnie niefachowo) nasada kończyny górnej. Piloci też go
posiadają - zazwyczaj w liczbie dwóch. Bez barku raczej nie da się pilotować
np. samolotu. O samolotach i ich pilotach filmów widziałem jeszcze więcej.

3. Bark - z angielskiego "szczekać". Pilot szczekający kwalifikuje się też do
filmu z tym, że typu "Lot nad kukułczym gniazdem" ("Sanitariusze byli czarni
jak telefony").

Żeby nie było, że wszystkie możliwosci obalam tym samym argumentem, to dodam,
że w kabinie pilota (zarówno tej w samolocie jak i na statku) jest pełno
ekranów takich jak w telewizorze.
Wniosek: OBALONE!! :-))




Temat: RUM Demerara - gdzie?
FREDERICO
To nie jest odpowiedź na pytanie, lecz rada, która też jest pytaniem (żeby nie
rozpoczynać podobnego wątku.

Otóż w razie trudności związanych z poszukiwaniem Twojego rumu, radzę spróbować
znakomity rum FREDERICO. Właśnie na taki natnąłem się podczas penetracji swego
barku. Jedyny problem, to trudność z ustaleniem sposobu wejścia w jego
posiadanie, stąd nie wiem gdzie go można nabyć. Parę słów o nim:
- Jest to ORIGINAL RUM, wysokoskoczny - 50%
- Kolor: esencji herbacianej
- Poj.: 1 l.
- Insygnia nad swą nazwą: korona (podobna do tej jak na tyskim piwie).
Jakby ktoś kiedyś coś gdzieś czegoś się o poszukiwanym dowiedział, to bym mu
bardzo podziękował.




Temat: soorry może jestem nie na miejscu!!
Dodaj jeszcze pare partyjnych gwiazd. Czy dowiedziałeś się czegoś na dyżurze
poselskim PiS? Naprawdę wierzysz, że Kaczyści coś zmienią. Przecież sam
zauważyłeś, że "nie realizują swoich obietnic wyborczych", a ta historia z Barką
i Libidzkim to wiesz coś bliżej? Byłem na pierwszym spotkaniu Marcinkiewicza ze
"środowiskiem". To była farsa - autopromocja jego i Libidzkiego - zero
merytoryczne. To było żenujące, ale nawet tego do czego tam się zadeklarowali
nie realizują. Nie mają ani pomysłu, ani zamiaru. Wcześniej pisałem o wszystkich
partiach nieprzychylnie - nie chodziło mi tylko o PiS, tylko generalnie o
mechanizm. żadna władza sama z siebie nie ustąpi - musisz mieć przeciwwagę. To
co tu próbujecie zawiązać to jest właśnie ruch obywatelski i jesteście jego
elitą - chcesz czy nie.
Bez elit, w dobrym tego słowa znaczeniu, się nie da!!! Bo bardzo istotne jest
przywództwo. Dopóki tego nie pojmiemy, dopóty nie będziemy stanowić żadnej
siły. Bo o swoje elity tzeba dbać. Mogę w rewanżu za Twój 1000 podać nie mało
autentycznych liderów, których samo środowisko wdeptało w ziemie - z czystej
zawiści. Ten wątek nie jest wart rozwijania!!!!! Tak, praca u podstaw - to jest
ruch obywatelski. Nie pchać się do polityki, ale patrzeć KAżDEJ władzy na łapy,
i organizować się by walczyć o równe prawa.



Temat: GDZIE I Z KIM
Jak se wezmiesz to se bedziesz miol.
Witaj Kola,
Nigdy nie jezdzilem z zadnym biurem.Zawsze zalatwialem przez internet i jazda
pryuwatnie.najtaniej najlepiej.Mozna sie zglaszac do miejscowych bur
turystycznych i odrazu przydzilea Tobie kwatere.We Wloszech
mowisz ,angielski,niemiecki,wloski w biurach to nawet francuski,spotkalem
szwedzki, dunski.Obecnie wlosi znaja bardzo duzoi polskich slow.Najwiecej
zaskoczyl mnie w barku na Groste w Madonna di Campliglio barman swietnie
mowiacy po polsku.Barmanil w Ddusznikach Zdroju w Polsce trzy miesiace i byla
znim wystarczjaca komunikatywnosc po polsku.
Pzdr.Skyddad.



Temat: Legionowo jakiego juz dzis nie ma .......
Szanowny Panie Prezesie w nawiązaniu do Pana wspomień muszę użyć słów to se ne
wrati.W Sparcie odbywały się mecze siatkówki.W okolicach dawnego kasyna sala
kinowa dla żołnierzy.Piwo u p. Herka oczywiscie Żywiec w barku pod
wiaduktem.Pierwszy SAM na Daliowej.Miło się wspomina Do jakiej szkoły Pan
chodził. Z pozdrowieniami Andrzej



Temat: Przepraszam kibiców Lecha!! W imieniu swoim i brat
Do gwardzisty z jednym "a" na końcu
Kiedy to znalazłem, nie mogłem się powstrzymać, Różo Pośród Chwastów, Oazo Na
Pustyni - dla Ciebie za niezłomną postawę:

Andrzej Mandalian
TOWARZYSZOM Z BEZPIECZEŃSTWA

(...)
tyle nocy ..
nie dospanych,
mętnych,
poplątanych,
od dymu ciasnych,
"wyprowadzić"
rzekł konwojentom
i zasnął

Śpij, majorze,
świt niedaleko,
widzisz:
księżyc zaciąga wartę;
szósty rok już nie śpi Bezpieka,
strzegąc ziemi
panom wydartej.

Brnęła noc
przez serce,
przez rżyska,
kolejami się snuła,
po torach
i przyszedł towarzysz Dzierżyński
do towarzysza majora.

Z krzesła zrywając się,
patrząc,
(przecież twarz tę od dziecka znałeś),
major stanął na baczność
i słów
nie potrafił znaleźć

Barki zdrętwiałe ból ciął,
tętno waliło w skroniach.
- Towarzyszu Dzierżyński,
pozwólcie.
Opowiem o nas.

Chyba chcecie wiedzieć,
jak dzisiaj,
jakie sprawy
i jakie troski?
Zwyciężyliśmy, towarzyszu,
nową
budujemy Polskę.

Z gruzów,
z ruin
rośnie budowa,
robociarz rządzi,
kolejarz,
hutnik.
Towarzyszu,
wam tylko powiem,
jakże bywa tu czasem trudno.
(...)




Temat: Czy Solidarność potrafi ryknąć
Czarnobiały film, a na nim góry jak góry węgla, to wid
To widzą? Niestety świat jest kolorowy, są inne środki tansportu
i na bliższe trasy tańsze, są inne źródła energii, u nas
nieopłacalne barki, są tanie słowa, nie ma pracy i to jest
problem! Gdyby była praca, gdzie ona jest, o to chcą zapytać, a
że pytają o węgiel i o kolej to ich wina?



Temat: Pobicie nauczyciela w Toruniu, a bliskosc RM
akurat tzw. ojciec (słowo ojciec do tej pory miało raczej pozytywne znaczenie,
a w przypadku rydzyka...) rydzyk już od dawna jest jednym z najaktywniejszych
źródeł nietolerancji w naszym przepięknym kraju. Dlatego nie widzę powodów do
oburzenia kiedy łączy sie go ze sprawą w toruńskim technikum, nawet dla żartu.
Skoro wspomniany wcześniej wizjoner bierze na swoje barki przyszłość naszego
narodu (a zwłaszcza przyszłość emerytek, które po oddaniu wszystkich pieniędzy
na RM będą z całą pewnością żyły krócej), niechże przyjmie na swoje konto i ten
przejaw polskiego zezwierzęcenia



Temat: Bałagan z formularzami NFZ uprawniającymi do da...
Kochani Rodacy ! Niedajcie sie zwariowac (dziennikarzom-idiotom) Od 20 lat
mieszkam w Niemczech. Nikt tu nikogo nie leczy za darmo ! Brak mi slow, zeby
okreslic ogrom wciskanego Wam do glowy (kolejnego "mitu-kitu"...) Owszem jak
zabulicie to Was wylecza...wystawia Wam piekny rachunek, a potem za ten
rachunek zwroci Wam (ale tylko jak bedzie mial forse...a to trudna
sprawa....)....Narodowy Fundzsz Zdrowia....Hahaha, czy myslicie, ze tutejsi
lekarze sa na tyle naiwni, zeby sie skazywac na utarczki z polskim
NFZ....Przeleja to na Wasze barki ...koteczki



Temat: Arnold, Zoguymbie i Polska
Dla mnie jest rzeczą niepodlegającą dyskusji, że te animozje, o których
wspominasz są podsycane sztucznie. To, że młodzież śląska i zagłębiowska
rzucała w siebie kamieniami, że pobiła się gdzieś na stawikach, jest w niczym
niezwykłe, któż nie był młody. Tak samo dzieje się we wszystkich miastach,
dzielnice walczą przeciwko sobie, ulica na ulicę. Sprawa tych „animozji
dzielnicowych” została rozdmuchana miedzy innymi przez szanownego Kutza,
którego intelekt zatrzymał się jednak na etapie małego Kazia rzucającego
kamieniami.
Słowa tego małego Kazia znajdowały podatny grunt wśród bohemy warszawskiej,
wśród intelektualistów niewysokich lotów, którzy swoje powojenne przewiny wobec
Ślązaków, mogli zrzucić na barki mitycznych zagłębiaków. Choć na sto procent
nigdy w Zagłębiu nie byli, a w Katowicach jak najbardziej. Uwieńczeniem
tworzenia negatywnego obrazu Zagłębia były nieudolne rządy Gierka, niesłusznie
utożsamianego z Zagłębiem, bo jak wiadomo, był on najbardziej prośląskim,
komunistycznym sekretarzem.

CZUWAJ! harc mistrzu.




Temat: Zaświaty Sowietów
Andrzej Mandalian
TOWARZYSZOM Z BEZPIECZEŃSTWA

(...)
tyle nocy ..
nie dospanych,
mętnych,
poplątanych,
od dymu ciasnych,
"wyprowadzić"
rzekł konwojentom
i zasnął

Śpij, majorze,
świt niedaleko,
widzisz:
księżyc zaciąga wartę;
szósty rok już nie śpi Bezpieka,
strzegąc ziemi
panom wydartej.

Brnęła noc
przez serce,
przez rżyska,
kolejami się snuła,
po torach
i przyszedł towarzysz Dzierżyński
do towarzysza majora.

Z krzesła zrywając się,
patrząc,
(przecież twarz tę od dziecka znałeś),
major stanął na baczność
i słów
nie potrafił znaleźć

Barki zdrętwiałe ból ciął,
tętno waliło w skroniach.
- Towarzyszu Dzierżyński,
pozwólcie.
Opowiem o nas.

Chyba chcecie wiedzieć,
jak dzisiaj,
jakie sprawy
i jakie troski?
Zwyciężyliśmy, towarzyszu,
nową
budujemy Polskę.

Z gruzów,
z ruin
rośnie budowa,
robociarz rządzi,
kolejarz,
hutnik.
Towarzyszu,
wam tylko powiem,
jakże bywa tu czasem trudno.
(...)




Temat: Czy kraków to ładne miasto? NIE !!!
bardzo, bardzo...
potrzebujemu galerii kazimierz, walczylismy o nia jak lwy, nawet o tę
tradycyjna nazwę grzegórzecką, a w ramach ozywianaia bulawrów zamówiliśmy też
kilka starych, zużytych barek, które mają cumować w okolicach kaźmierza i być
niebywałą atrakcją...
prosilismy też pola , że trochę zagmatwał sprawę nowego miasta, podobnie jak
spolitakiewicza z poczty polskiej i gości z pkp, wszystko dlatego, że bar smok
był tak bliski naszemu sercu...
kosmicznie brzydki kraków jest może i ztego powdu, że tu w tym mieście mieśiło
sie muzeum lotnictwa i astronautyki, więc trzeba było jakoś doń nawiązać...
oczywistą rzeczą jest, że w ramach 5 kolumny wyeksportowaliśmy trochę krakusów
w polskę, żeby knuli i siali, hamowali i gmatwali - udało się ? no to cel
osiągnięty

peteen - wymierający krakus

ps. słowo bajzel zarezerwowane jest dla zażydzonych krakusów, prosze go nie
używać, podszywaczu przebrzydły...




Temat: Rutkowski, Wujec: Dzieci kwiaty
Gość portalu: gość napisał(a):

> A może najpierw stworzysz komentarz do poprzednich trzech spotkań Wolves-
Lakers
>
> w tym sezonie? Dla przypomnienia: 6 stycznia Wolves-Lakers 106:90, 30
stycznia
> Lakers-Wolves 84:97 oraz 12 marca Wolves-Lakers 96:86. Czekamy z
> niecierpliwością! Jeśli powodem tych porażek LA miałyby być kontuzję to
pragnę
> powiadomić że w pierwszym meczu zagrali Payton i Kobe, w drugim Payton i
Shaq,
> a w trzecim cała "wspaniała czwórka".

Czyli – jesli przeczytałeś to, co sam napisałeś – widzisz, że tylko w
przedostatnim spotkaniu zagrała cała Big Four; ale też wątpliwe tu jest
słowo „cała”, bo Malone grał dopiero w 1. meczu po 3 - miesięcznej przerwie, a
Kobe grał z kontuzją barku. Jakie są właściwe proporcje sił między Lakers a
Wolves, pokazał dopiero ostatni mecz, gdy wreszcie obie drużyny grały w pełnych
składach. Do zobaczenia w playoffs! :-)

Pzdr



Temat: Rosjanie szturmują szkołę z zakładnikami
Z "szokiem popostrzalowym" jest troche tak jak z "szokiem pola walki" (czy
jakos tam). Czasem jest, czasem go nie ma, czasem jest po proporcjonalnie
dlugim czasie od postrzelenia. Np. facet zostal postrzelony w ramie/bark i
nawet z poczatku nie zauwazyl. Dzialal rozsadnie dalej, "nie mial czasu" na
zbadanie przez medyka, az zemdlal, wszyscy mysleli ze dostal 2 raz. Szoku
popostrzalowego nie mial, nawet po operacji. Na marginesie, kula z ak47
(wystrzelona z jakis 50 metrow jak mysle) rozwalila mu tkanke, nie naruszyla
zyl, czy arterii i wyszla z tylu (przestrzelona kosc barku). Jednym
slowem "dobra rana" i sama radosc;-}. Adrenalina czyni cuda. Potem zaczyna
sie tylko myslec...i tu wracamy do "post-combat syndrome". Uszanowanie,
Paul



Temat: Skandal na Akademii Bydgoskiej wokół "wejściówk...
PRZEZ 3 KOLEJNE LATA STUDIÓW MIAŁAM ZAJĘCIA Z PROF.RYKLEM. BYŁY
TO AŻ 4 PRZEDMIOTY. NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ ZŁEGO SŁOWA NA
PROFESORA. JEST PO PROSTU WYMAGAJĄCY, I TO POD KAŻDYM WZGLĘDEM.
WYMAGA WIEDZY Z ZAKRESU NAUCZNYCH PRZEDMIOTÓW, ALE ZAWSZE PODAJE
STUDENTOM PYTANIA DO EGZAMINÓW, LITERATURĘ. NIGDY NIC WIĘCEJ NIE
WYMAGA NIŻ TO CZEGO UCZYŁ. OBURZA MNIE FAKT, ZE LUDZIE CHCĄ ABY
Z WYZSZEJ UCZELNI ROBIĆ SZKÓŁKĘ PODSTAWOWĄ. WSZYSTKIE EGZAMINY
ZDAWAŁAM ZAWSZE ZA PIERWSZYM RAZEM I TO NA PIĄTKI I CZWÓRKI, ALE
ZACHOWYWAŁAM SIĘ KULTURALNIE( ALE TEGO NAUCZONO MNIE JUŻ W DOMU)
I PRZYKŁADAŁAM SIĘ DO ZADAWANYCH PRZEZ PROFESORA ĆWICZEŃ. NIE
ZDZIWIŁA MNIE TA LISTA,TZW. WEJŚCIÓWKA, BO TAK SAMO RAZI MNIE
CHAMSKIE ZACHOWANIE MŁODZIEŻY-STUDENTÓW AB. MYŚLĘ, ŻE NALEŻAŁOBY
SIĘ ZASTANOWIĆ DLACZEGO PROF. TĘ LISTĘ WYWIESIŁ, A NIE ZROBIŁ
TEGO OD RAZU W PIERWSZYM ROKU PRACY NA AB, ALE W DRUGIM . NIE
MOŻNA SWOJEGO CHAMSTWA I LENISTWA ZRZUCAĆ NA BARKI
CZŁOWIEKA,KTÓRY CHCE CZEGOŚ NAUCZYĆ I MUSI NADRABIAĆ ZALEGŁOŚCI
W ZAKRESIE KULTURY I DOBREGO WYCHOWANIA STUDENTÓW, A PRZEDE
WSZYSTKIM ICH RODZICÓW. NA TEJ UCZELNI SĄ INNI PROFESOROWIE, NA
PEWNO GORSI OD PROF.RYKLA, ALE PO PROSTU WSZYSTKO IM "WISI",
OPRÓCZ TEGO ILE ZAROBIĄ ZA SWOJE PSEUDOWYKŁADY, Z KTÓRYCH
CZŁOWIEK WYCHODZI GLUPSZY NIŻ NA NIE WSZEDŁ.



Temat: Samotnie?
Wolalbym sie nie wdawac w dywagacje na temat definicji slowa 'autorytet'. Z
doswiadczen innych moim zdaniem warto korzystac - podejrzewam ze bez tego
trudno cokolwiek osiagnac w skonczonym czasie - a samotna praktyka nie musi
oznaczac wypiecia sie na cale srodowisko. Po prostu zastanawiam sie na ile
mozna przesunac ciezar pracy na wlasne barki.

Czy ja gdzies napisalem, ze medytacja to fajna relaksacja? Dla mnie medytacja
to w jakims stopniu dostep do mojej tablicy rozdzielczej; a czasem mozliwosc
zapomnienia o tym ze mam w ogole jakas tablice:D W pewnym stopniu zartuje -
prosze nie czepiac sie mnie za slowka:) W kazdym razie praca nad negatywnymi
emocjami byla tym co mnie do buddyzmu zachecilo.

No i ja mam swietny kontakt z ojcem. U mnie taka akurat analiza nie przechodzi.
Po prostu mam poczucie ze moja droga jest na razie raczej samotna i widze ze
nie kazdy w spolecznosci ocenia to jako sensowne. Trudno. W kazdym razie
pozdrawiam i dziekuje za linki (takze za te na priva).



Temat: Biuro Zawadzkie Tour - Rawda hotel Imperial
W imperialu z Zawadzkim byłem w 2007 roku. hotel jest faktycznie niewielki -
raptem kilkanaście pokoi, na dole niewielki barek służący jednocześnie za
jadalnię oraz mały basen. W pokojach są telewizory ( z polskich programów tylko
Viva), oraz lodówki - brak niestety klimy. Posiłki to typowe jedzenie bułgarskie
bez ziemniaków, za to z dużą ilością fasoli. Obsługa z jowialnym właścicielem
uprzejma i starająca się pomóc. co do biura to uważam, że faktycznie jest nieźle
zorganizowane. Wszystkie formalności załatwiłem bez problemu łącznie z
życzeniami dotyczącymi przejazdu. Przejazd odbywał się w przyzwoitym autobusie
z dobrym pilotem. Na osobne słowa zasługuje rezydentka biura P. Miłka. Drobna
starsza Pani potrafiąca dobrze doradzić w sprawie wymiany pieniędzy ( lepiej
jest zastosować się do rady bo niektóre kantory bułgarskie oszukują )czy
zakupów. Warto też u niej kupić bilety do aquaparku ( polecam) i wycieczki ( my
byliśmy w Stambule). Samo miasteczko podobne do naszych kurortów kilka lat temu
- masa knajpek i sklepików z byle czym, a do tego sporo placów gdzie budują się
nowe hotele, co czasem komplikuje wypoczywanie. Sam Imperial mieści się na
obrzeżach miasta, co skutkuje niestety ok. 20 minutowym marszem do niezbyt
zachęcającej plaży, która jest wąska i niezbyt czysta



Temat: na pokrzepienie goroli!
zwykle nie odpowiadam osobnikom nie rozumiejacym czytanego tekstu, ze o ironii
w tekscie zawartej nie wspomne - jednym slowem ze smutasami nie gadam,
ale ze swiat duzy, przyjemny, a i w swej roznorodnosci dziwami zaskakiwac raczy
to i wyjatek zrobie i jak to mawial poeta-bajkopisarz (choc bardziej pisarz niz
poeta - przyznam) koziolkowi rady udzielic racze: przeczytaj moze raz
jeszcze "zbiszku", a jak z zadaniem (nieco chyba watle barki i ramy
przerastajacym jak widac) sie uporasz link kliknij (link to takie czerwone,
niezrozumiale i na dole) - a potem dopiero wypowiedz sie racz.

a co do mojego pochodzenia - no coz jak widzisz zbiszku moj drogi - jak
wszystkim tutaj forumowiczom wiadomo, a niektorym nawet wiadomo bardziej, ale
niech to pozostanie moja, a rzeczonych forumowiczow slodka i skrzetnie ukrywana
tajemnica z Cieszyna rod moj sie NIE wywodzi. Od miecza strony przodkowie z
Lipowca sie wywodza i tam owieczki pasali, a po kondzieli (tak to sie chyba
pisze) to hohoho obrzydliwym wegrzynem jestem (a na dodatek gornym - o
Pombuczku i Jyndryskukandy, Maryjkoswieto!).
Jako wiec sie rzeklo, a i udowodnionym zostalo, Cieszynianinem z czterdziestu
pokolen, a pojdzmy dalej, nawet Goleszycem, nie jestem (choc kto tam wie -
oficjalnie przynajmniej)
a skad pisze????

a z komputra, zbiszku, z komputra

pozdrawiajac
mpsps

a w ramach postskriptuma:
mimo wszystkich za i przeciw wole by Cieszyn na Gornym Slasku lezal niz, dajmy
na to, na takim podbeskidziu rozleglym - jak Zywiec na ten przyklad.



Temat: Miejskie sygnalizacje świetlne, obecne i brakujące
Gość portalu: barka napisał(a):

> Gość portalu: jawo napisał(a):
>
> > Dziś ok.16:00 był tu znowu poważny wypadek, którego można by uniknąć, gdyb
> y
> > zainstalowano sygnalizację świetlną na przejściu.
> > Miejmy nadzieję, że nowy Prezydent dotrzyma słowa i wymieni władze MZDiZ-u
> , a
> > te nowe przystąpią jednak do działań zwiększających bezpieczeństwo na
> > przejściu i skrzyżowaniu ulic Rejtana/Wierzbowa.
>
>
> Dziś (17.01.2003) ok. 10:10 znowu auto potrąciło człowieka. Jest to bardzo
> uczęszczane przejście: przystanki, pobliski bazar na Dołowej, droga dzieci do
> szkoły, - korzystają z niego tłumy. Było już kilka ofiar śmiertelnych i
> poważnych potrąceń w ciągu ostatnich kilku lat. Poza tym światła na tym
> przejściu dla pieszych pomogłyby też się włączać do ul.Rejtana samochodom
> zjeżdżajacym z kładki oraz włączającym się z Dołowej.
> Jak dotąd na wnioski komitetów osiedlowych i pobliskich wspólnot
mieszkaniowych
>
> były dyrektor MZDiZ-u Jerzy Młynarczyk niezmiennie odpowiadał, że on nie
widzi
> potrzeby instalowania sygnalizatorów w tym miejscu. Zasłaniano się też
kosztami
>
> (ok. 20-30 tys zł.), a zrobiono nikomu nie potrzebną i nic nie dającą
> przebudowę skrzyżowania (i dalej bez świateł) za 650 tys zł.

Dziś, 23.05.2003 miało tu miejsce kolejne potrącenie pieszego na przejściu.




Temat: Gdy budził się nowy dzień
...jestesmy nie do uratowania...wymyslamy sobie rzeczy niczym faryzeusze...i
skladamy je na barki sasiada...pozatym wszyscy mamy racje...dlatego CHRYSTUS
zostal ukrzyzowany ...zeby uratowac zwyklych zjadaczy chleba i cala reszte...ta
cala mase ,ktora byla nie do uratowania...i GO ukrzyzowala z korzyscia dla
siebie nawet o tym nie wiedzac...wiec zastanawiam sie nieraz jak-by zgionol ON
dzisiaj- teraz gdyby zjawil sie niepostrzezenie... z palestyny do ameryki bylo-
by JEZUSOWI sie ciezko dostac...pozatym droga na zachod tez utrudniona bo
granica polska jest mocno strzezona...ale dajmy nato ,ze CHRYSTUS pojawia sie
dzisiaj w ameryce lub europie zachodniej...je, pije , chodzi na wesela-
zamienia wode w wino, przebacza cudzoloznicy...chodzi po wodzie, rozmnaza
zywnosc...wiec jakby zginol JEZUS dzisiaj...bo to ,ze by zginol to nie ulega
najmiejszej watpliwosci...bo patrzac z pozycji STWORZYCIELA...u niego nie ma
czasu ...a jak nie ma czasu ...to panuje terazniejszosc...ani konca ani
poczatku...jednym slowem nie trzeba zegarow ani kartek z kalendarza...



Temat: Akcja "Minuta Ciszy"
Akcja "Minuta Ciszy"
W ZWIĄZKU Z ROCZNICĄ ŚMIERCI PAPIEŻA JANA PAWŁA II
**************************************

ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU

W AKCJI
"MINUTA CISZY"
ORGANIZOWANEJ
W PAŁACU KULTURY ZAGŁĘBIA
PLAC WOLNOŚCI 1
W DĄBROWIE GÓRNICZEJ
DNIA
02 KWIETNIA 2007R.

PROGRAM AKCJI:

*Prosimy o przyniesienie świeczek
-20:00 spotkanie na Placu Wolności ( przed budynkiem PKZ)
-Symboliczne zgaszenie świateł i zapalenie świec
-Przemarsz do Sanktuarium Matki Bożej Anielskiej
-Msza Święta
-Koncert okolicznościowy
-21:37 Symboliczna minuta ciszy
-Wspólne zaśpiewanie "Barki"
-Powrót do domów

*****************************************
Zapraszamy do współudziału w akcji - w myśl słów Papieża
"... a Wy przyszliście do mnie..."

W imieniu PKZ bardzo proszę o przybycie. Pozdrawiam Kuba Florkiewicz



Temat: Policja walczy z ciemnymi szybami
Gość portalu: AS napisał(a):
A limuzyny ? Z barkiem ? Zaciemnienie szyby powoduje, że i pocałować się można
niepublicznie i szampana wypić ......A teraz to na widoku publicznym masz
robić ??!

...a widzial Ty limuzyne?A ciemne szyby od przodu tejze Ty widzial?

> A może chodzi o to, że na czarne szyby to katolicy mają patent ?

...szkoda slow.Powyzszym zapytaniem wygladasz na dupka!Koniec dywagacji.




Temat: architekta wnętrza..
hm...
bylam w sklepie , wszystko widzialam:). przyprowadzilam klientow, zrobili
zakupy. I pewnie wiem, w czym tkwi problem, jesli moge cos p. Piotrowi
podpowiedziec:). obsluga super: w ciagu kilku dni udalo sie dobrac konkretne
materialy do dwoch pomieszczen, uzgodnic warunki zakupu, dowiezc wszystko pod
umowiony adres: nie bylo braku informacji, nie bylo opoznien, nie bylo zadnego
zamieszania zwykle takim sprawom towarzyszacego. Pomimo szeregu milych slow pod
adresem personelu, do ktorego nie trzeba bylo wydzwaniac dopytujac sie co z
materialami i dlaczego jeszcze ich nie ma , albo dlaczego sa inne niz mialy
byc, nie mozna pominac pewnych kwestii. Oto najwazniejsza: de facto spedzilismy
w sklepie 2,5 godziny i calosc tego czasu musielismy stac przy barku.
podstawowa sprawa powinno byc miejsce przy ktorym mozna usiasc i spokojnie
zlozyc zamowienie, ktore nie bedzie opiewalo tylko na uszczelki do baterii, ale
cos wiecej. zadowoleni z cen i z tego ze udalo sie wszystko zalatwic wyszlismy
ze sklepu jednak wymeczeni...
mam nadzieje ze ta uwaga sie przyda, poniewaz z tego co wiem, wlascicielom
powinno zalezec na kompleksowej obsludze klienta, od zaworka po mydelniczke, a
to zajmuje czas, i powoduje, ze przychodzi sie na zakupy na znacznie dluzszy
czas....



Temat: FLAVIUS, powazne pytanie o ROSJE...
Uwazam, ze ciezar jaki wzieli na swoje barki Polacy byl bez porownania wiekszy
niz NRD-owscy Niemcy (mysle, ze o nich piszesz). Odziedziczylismy 50 miliardow
dlugu po komunie. Nikt na nie pomagal, oprucz idiotycznych rad, ktore zawazyly
na upadku calych galezi ekonomiki i 60 miliardowym deficycie (akumulowanego w
euro od poczatku podpisania ukladu stowarzyszeniowego z Unia) w handlu. A
jednak indiwidualistyczny duch Polakow i jego wiara w przedsiebiorczosc dala
nam jako takie wyniki (bez AWSLD bylyby jeszcze lepsze). Niemcy nigdy nie
grzeszyli indywidualnoscia i bardziej pasuja do socjalistycznego sposobu
myslenia.
Jednym slowem gora Polska.



Temat: kradzież 300 mln ze Śląska
peterp napisał:

> Dlaczego na nasze Śląskie barki zostaje złożony ciężar nieudolności zarządców
> tego beznadziejnego kraju ?
> Jestem za zasadą: chcesz jeść kotlety schabowe to sobie wypracuj fundusze
> inaczej jedz to co masz i dziękuj za każdy dzień.
> Porównanie dotyczy wszystkich dziedzin życia
> A o bezrobociu możemy podyskutować, lecz nie na tym forum.

No tak... Tyle wiesz ile zjesz, niewidzialna ręka rynku i w ogóle najlepiej
wszystko widzieć osobno. O ileż prostszy wydaje się wtedy świat. I
najpiękniejsze słowo jakie zna ludzkość, zaimek pierwszej osoby liczby
pojedynczej. Ja!



Temat: do nihilka
pro_wok napisał:

> Gość portalu: dana33 napisał(a):
>
> > GOLDWASSER!!!!!! nie mow, ze ta polska goldwasser.... jej, to bylo dobre..
> ..
> > nu, nie mam goldwasser w israelu..... :(
>
>
> Dano
> stoi wlasnie przede mna butelka tego truku.
> Pisze na niej Danzig ale nie jest to wyrob polski.
> Na butelce i na zakretce znajdziesz tarcze Dawida.
> I litery I W L
> Tu pare slow
> <a href="www.dicke-
wirtin.de/Was_man_so_uber_uns_schreibt/Bierprobleme/Tip/tip.html"target="_blank"
>www.dicke-wirtin.de/Was_man_so_uber_uns_schreibt/Bierprobleme/Tip/tip.html</a>
>
>
>
>
>
GOLDWASSER jest moja ulubiona kolekcja w moim barku,lubie przewalac butelki z
mysla o tym,ze moi kochani przodkowie ten napoj na rynek w Danzig z powodzeniem
wprowadzili...



Temat: Obrońcy wolności prasy przeciw skazaniu Urbana
TAK dla wolności słowa i wypowiedzi. NIE dla chamstwa i obrażania innych, bez
względu na to czy dotyczy to papieża, prezydenta czy zwykłego obywatela. Warto
o tym pamiętać panowie dziennikarze zanim sięgniecie po pióro (mikrofon). Oby
wyrok w sprawie Urbana nie był ostatnim, choć wymierzona kara jest smiechu
warta (podejrzewam, że zawartość barku p.Urbana przekracza pod względem
wartości 20 tys.złotych).A pożal się Boże obrońcom wolności prasy przydało by
się nieco lekcji nie tylko z kodeksu karnego ale i etyki.



Temat: mąż Algierczyk - gorąco polecam!
merieme, jest tak jak hayet napisala: cos tak sie wydaje, ze on za wszelka cene
chce pozegnac Algierie, a do tego potrzebna jestes TY lub kazda inna dziewczyna,
ktora otworzy mu "furtke" do europy. Merieme, on ma juz 32 lata, ma pewnie "ped"
do ozenku, ale ja nie przypuszczalam, ze wy sie znacie TYLKO 6 miesiecy!!
przeciez to strasznie malo i w dodatku nigdy nie staneliscie "oczy w oczy"
Merieme: co Ty o nim wiesz, co on porabia, z czego zyje, pracuje gdzies, jesli
tak, to jako kto? To wszystko jest bardzo wazne, musisz wiedziec, kogo bys sobie
wziela na barki. Siostra mowi do niego "tato" , czy ona nie zna slowa "brat"? Z
reszta Merieme: jak Wy przejdziecie przez szereg pytan, jakie beda Wam zadawali
w Polsce przy staraniu sie o regulacje jego pobytu? przeciez Wy sie nie znacie.
Podobno teraz aby maz uzyskal wize do Polski dzwoni sie do polskiej malzonki i
wypytuje o meza, a z mezem robi sie to samo. wczesniej takie postepowanie mialo
miejsce tylko w przypadku starania sie o karte pobytu, z reszta to byly ustalone
daty spotkan, nikt tego nie robil przez telefon. Nie wiem, czy jest to rutyna,
ale pare par juz przez to musialo przejsc, czyli juz przy wizie urzednicy chca
wychwycic , czy nie sa to papierowe malzenstwa. Jak Ty to widzisz? czy on jest
wart tych upokorzen, przez jakie bedziesz musiala przejsc? Merieme; chyba nie
warto....



Temat: byłem w Żychlinie w burdelu! - ale przygoda
byłem w Żychlinie w burdelu! - ale przygoda
Może burdel to za mocne słowo, bo nie przypominało to takich prawdziwych z
rura na środku, burdelmamą, dobrym i drogim barkiem, itp.
Zwykłe mieszkanko ale urządzone w klimacik sprzyjający "działaniu". Nastrój
miły - światełko itd. A dziewczyny - sztuk trzy piekne, można rzec. Młode
dwie i jedna juz nie super młoda ale ciałko mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm.
No to dosiadłem sie do jednej z nich i pogadałem chwilkę a że nie była tępa
jak Kosa (Kamil Kosowski) albo Doda o ponoć wspaniałym intelekcie,. to
poszliśmy do pokoiku, by "pogadać" na głębsze tematy. Nawet piwko
zaproponowała, ale odmówiłem, bo po jednym chce się więcej a jak więcej, to
język mi się plącze (nie tylko język). no ale do rzeczy, no i my tak gadu
gadu, ona na kanapce ja tuż obok i już zabieram się do roboty a tu nagle;
drrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!!!!!
Zasrany budzik zadzwonił rano, by przypomnieć, że za chwilę do roboty, ech! i
czr prysł wraz z przemiłą dziewoją.
a miało być tak pięknie...
Dziś nie nastawiam budzika!!!!!



Temat: Plaża w Amal Village/Empire jest taka tragiczna?
Mnie się ta plaża całkiem podobała!Jest stosunkowo wąska, ale tam wszystkie
takie są...Na plaży-parasole z malutkimi stolikami, darmowe - i całkiem wygodne
łóżeczka, barek...Oj, chętnie bym tam wróciła...Wieczorami można spotkać
wędrujące brzegiem ogromne kraby. Bardzo blisko jest śliczna rafa.
Fakt, trochę tam tubylców - ale dla nas to było bardzo ciekawe doświadczenie i
lekcja innej kultury.Jednym słowem, polecam! Udanego wypoczynku,
Jola



Temat: Rzucilam palenia
Kochani wszyscy Forumowicze! Ktorzy mnie wspieracie
dobra rada i dobrym slowem! Zaczynam czuc sie taka
dowartosciowana , ze chyba jeszcze jakas inna akcje za
jakis czas wymysle ! Ale narazie jest dobrze.
Zaplanowalam sobie bardzo aktywny dzien , ale tez toche
przyjemnosci (obiadek - losos z grila z salatkami w
bardzo sympatycznym barku ).Bylam nawet u rodziny
(lekarka,ktora sama rzucila palenie) "na konsultacji". W
kazdym razie juz trzeci dzien bez papierosa dobiega
konca. Czuje sie coraz lepiej - fizycznie odczuwam
poprawe formy , wracaja zapachy i poczucie swiezosci
powietrza. Papierosy smierdza ochydnie. Co nie znaczy ze
nie chcialabym zapalic!



Temat: Hotelik ELIXIR
Podpisuje się pod wypowiedzia MMMMMMMMMM
Ośrodek pięknie położony,ale nic ponad to.
Pokoje,stołowka,wyżywienie pachną Gierkiem i absolutnie nie są
adekwatne do ceny.
Nie dośc że wysokie ceny,to jeszcze za rozpalenie
ogniska,grill,trzeba zapłacic.
W barku sprzedawane są przeterminowane arykuły spożywcze.Cena
produktów zmienia się od pory dnia i obsługiwanego klienta.
To samo ma się z produktami na stołówce.Z właścicielką z
przypadłością"efektu motyla" w ogóle nie można dojśc do
porozumienia.Klienci traktowani są jak zło konieczne,traktowani jak
złodzieje i wandale,kwitowani słowem"Jak sie nie podoba to wypad"
Podsumowując:Zamiast wypocząc,za własne pieniądze(duże) "pani
właścicielka"napsuła mam krwi.
Na pewno już tam nie wrócimy.!!!!!!!!!




Temat: batelier - któż to taki?
kill4love napisała:

> w kontekście chodzi o kogoś związanego z bateau; przewoźnik?
> ktoś pomoże mi znaleźć fachową nazwę?

Bez kontekstu - calego zdania - to trudno, Felinecaline ma racje.

Ja bym poszukala polskiego tlumaczenia komisarza Maigret, bo w wielu
ksiazkach Simenona sa bateliers, barki, kanaly, sluzy, i mgla.

Na przyklad polskie tlumaczenie "Maigret et le clochard" powinno
miec slowo batelier przetlumaczone.
"Une nuit de Mars, à Paris, deux bateliers tirent de la Seine un
clochard grièvement blessé. Il s'agit de François Keller, un ancien
médecin. ..."

Zzby bylo jasne: nie znam polskich tlumaczen Maigret, bo Simenona
czytalam tylko po francusku, uwielbiam jezyk, atmosfere, i wrecz
przewodnik po dawnych latach. Co znaczy ze nie znam takze
tlumaczenia "Maigret et le clochard", nie gwarantuje ze jest
poprawnie - sa tlumacze i tlumacze, a subtelnosci wielkie.

W ramach wspomnien o starych czasach - tlumaczenia francuskie przez
Boya Zelenskiego sa doskonale, gdy pozniej czytalam francuskie
oryginaly, to dopiero podziwialam tlumacza.



Temat: Apollo - Kreta
Jesli jechac na Krete to do jakiegos wiekszego hotelu, bo w tym masz oczy wlasciciela wlepione w kazdego turyste, poklepywanie po plecach ze slowami "my friend", kiedy masz jakis problem i aptekarskie praktyki wydzielania wszelkich tzw."dóbr all inclusive".
Jesli masz problem to po angielsku z wlascicielem sie nie dagadasz, po niemiecku owszem. Bedac 2 tyg mielismy okazje widziec, jak co tydzien przyjezdzala jakas rodzina i nie miala miejsca w hotelu. Pani rezydent ze stoickim spokojem odpowiadala na zaistniala sytuacje "Ale czego Panstwo ode mnie oczekujecie?"
Pomoc rezydentki we wszelkich wycieczkach ogroman, ale jak przyjdzie wyegzekwowac cos od wlasciciela, to rozklada rece, nieboraczka.
Jesli chcecie nie miec co kilka dni cieplej wody wieczorem i rano, to tu to macie. Jesli przyjedziecie z dziecmi malymi, to przygotujcie sie, ze nie bedzie Was na liscie w rezydenta, albo w hotelu.
A i o jednym najwazniejszym nie powiedzialem: jest Apollo I i Apollo II (czytaj dwa), oddalony od pierwszego o 100 metrow (dojscie zwykla ulica, wcale nie sa polaczone), w ktorym oprocz pokoi nie ma nic, wiec przygotujcie sie na wycieczki do Apollo I by zjesc, skorzystac z barku, basenu i innych "atrakcji".
Obsluga owszem mila, nawet syn wlasciciela i jego kuzyn wam naleje drinka czy piwo, no ale czesto brakowalo jakis potraw, czy chleba w trakcie posilkow.
Reglamentacja?

Jesli macie wybor, to wybierzcie inny hotel, NIE TEN.




Temat: Nie muszą siedzieć w zamknięciu
Dzisiaj schowałam Wyborczą przed synem.
Dzisiaj schowałam Wyborczą przed synem(indywdualne, realizowane
w szkole).Dzisiaj zaliczam kolejny dzień-horror, znowu kolejny
cios, "ktoś" zafundował mi drżenie, przygarbiam plecy. Ile
jeszcze tego muszę przeżyć? Dlaczego "ktoś" z lekkością wydaje
rozporządzenie za które nie poniesie odpowiedzialności? Wszystko
zrzuci na nasze barki? Czy "ktoś" nie umie zrozumieć i uszanować
ludzi, rodziców dzieci niepełnosprawnych których życie jest
wystarczająco trudne? Nawet nie pada słowo PRZEPRASZAM. Walka o
pieniądze na rehabilitację, szukanie sponsorów, codzienna
wielogodzinna praca w domu.Stajemy na komisji orzekającej o
niepełnosprawności - posiedzenie na II piętrze winda zepsuta(już
od jakiegoś czasu). Wielomiesięczna terapia syna po tym jak
nauczycielka-wariatka zaciąga go do toalety i robi sobie z nim
zdjęcia( nie poniosła za to kary). Przecież nie mogłem się jej
wyrwać-mówi. Porusza się na wózku, sam nie pisze, mówi bardzo
niewyraźnie ale koledzy(zdrowi nie mają indywidualnego)rozumieją
go doskonale, zapraszają na urodziny. Do szkoły my go wozimy
autem z kredytu bankowego,który spłacamy już 3 rok, odsetki
ogromne ale nie było dla nas miejsca w Pegazie-programie
PFRONu. Niech dzisiejszy dzień już się skończy, jutro syn
znajdzie wyborczą.Usunąć te dwie strony czy powiedzieć że
kolejny raz winnych nie ma a są ofiary.



Temat: Co śpiewacie do snu Waszym dzieciaczkom?
ło matko a juz myslalm ze tylko my przerabiamy koscielne piesni/piosenki na
dobranoc. Jasne ze spiewamy Barke i Zapada zmrok a Lulajze Jezuniu jest u nas
hiciorem bez ktorego nie ma wieczoru. potem jak idziemy w niedziele do
kosciola to maly- 2 lata- drze sie razem z ksiedzem na mszy ))
Oprocz tego ostatnio przerabiamy Tata kupi mi auto i radio co w aucie gra.....
I tak w kolo macieju jedno i to samo.
I tez podstawiamy slowa rozne, baardzo rozne do melodii koled najlepiej
Pozdrowka
Anita



Temat: Co śpiewacie do snu Waszym dzieciaczkom?
He he. Weszłam na ten wątek, żeby napisać o piosence "Zapada zmrok" i co się
okazało???
Niektóre piosenki/pieśni religijne są bardzo ładne, w dodatku słów można
nauczyć z książeczki do nabożeństwa. A z innych piosenek czy kołysanek znam
zaledwie po kilka wersów
Dla mojego młodszego synka nauczyłam się wszystkich zwrotek. A gdy był całkiem
malutki, śpiewałam mu "Barkę", to właśnie wtedy odkryłam, że bardzo lubi, gdy
mu się śpiewa, w przeciwieństwie do starszego, który śpiewania nie tolerował
Głosu takiego najgorszego przecież nie mam



Temat: SARAYA RESORT - MAKADI BAY 5*
cd.Do wersji All Inlusive można dokupić suplement Pharao
Club.Korzysta się wtedy dodatkowo bezpłatnie z rowerów wodnych ,
kajaków , internetu ( 30 min ma osobę) , masazu (1X), jacuzzi i
sauny i siłowni , tenisa ziemnego , squasha.Otrzymuje się szlafrok ,
i "kapcie" kąpielowe ,balsamy po opalaniu i szampony i odżywki do
włosów , drobne prezenty np papirus.Mini barek jest codziennie
uzupełniany ( soki w kartonikach , cola , fanta , sprite w
puszkach , woda niegaz w buelce Nestle i woda gazowana w
puszce.Opcja Pharao nie umożliwia otzrymania lepszej kategorii
pokoju.Możliwe jest skorzystanie z wprowadzenia do nurkowania z
butlą w basenie oraz 1 krotna zamiana kolacji w formie bufetu na a
la carte w 1 z 3 do wyboru restauracji(rybna, włoska lub
orientalna).Dla wszystkich dostępna jest forma dine around czyli
zamiana kolacji bufetowej na a la carte z dopłatą ewentualnej
różnicy(nie korzystałem).W recepcji dostępny jest opis wersji AI
oraz osobno opcji Pharao.Językiem podstawowym jest niemiecki, po
angielsku tez można się dogadać.Personel,świadczone usługi i ich
jakość są niemiłosiernie sprawdzane i nadzorowane przez niemiecki
personel Iberotela.Dlatego do niewielu rzeczy można się
przczepić.Ogólnie hotel Saraya jest dobrym wyborem dla osób
pragnących wypocząć ( również z dziećmi)w komfortowych
warunkach.Niezła plaża i rafa , odlotowe jedzenie (i nie trzeba tu
dodawać że bezpieczne), możliwości korzystania ze sportów ,centrum
spa , barów i dyskoteki - słowem: Co więcej możemy dla ciebie
zrobić



Temat: Wyjazd urlopowy:)
Wypoczywa w pełnym tego słowa znaczeniu, zażywa jakis dziwacznych ... i
jeszcze ma czelność drażnić sms'ami w których pyta się która kąpiel jest
lepsza: magnezowo-wapniowa czy borowinowa. A niby skąd ja mam wiedzieć ... co?

PS.

I jeszcze w dodatku na moje barki zrzuciła ciężar przekzania wam pozdrowień od
niej i od jej siostr Kokolores.




Temat: Denerwujące osobniki na forum.
Gość portalu: emge_ napisał(a):

> Gość portalu: michal_el napisał(a):
> >
> > właśnie poziom spadł.
> >
> > po pierwsze primo:
> > czat to inna kwestia - i już o tym napisałem w innym temacie
> > tematy wątków - to też inna kwestia, dotyczą one więksozści Elbląga, i się
>
> nie
> > dziwie że dla was jest to nieineteresujące, chłopie masz swoje forum i tam
>
> > siedź.
>
> ja akurat jestem elblazaninem to raz.

TRZEBA TO BYŁO MÓWIĆ OD RAZU

> dwa to slow krytyki nalez sluchac i odpowiadac na nie - a nie pozbawiac
glosu
> bo takiemu bubkowi jak michal_el wydaje sie ze ma do tego prawo.
> chlopie: wez ty sie zastanow nad soba. to nie jest twoje forum, a chyba tak
> zaczelo ci sie wydawac. a jezeli jest twoje - to koniecznie musisz wziasc na
> swoje barki ten zenujacy poziom tego miejsca.
>
> owszem moze i rozruszales to forum - ale teraz - teraz to jest porazka.
> leszek walesa tez ladnie zaczal ale to co robil potem...
> takim lezkom i michalom - ja osobiscie mowie nie.

TO TY ZACHOWUJESZ SIĘ JAK WIELKI PAN, A JAK KTOŚ JEST PRZECIWNY TWOIM SŁOWOM
TO ZACZYNASZ MU UBLIŻAĆ
TO TERAZ ŚWIADCZY O TOBIE, O TWOIM NIKSIM POZIOMIE.

JAK JESTEŚ TAKI ZAJEB...TO NAPISZ TEMAT, KTORY KAŻDEGO ZIANTERESUJE TWOIM
ZDANIEM.
I PRZESTAŃ PAPLAĆ.




Temat: Denerwujące osobniki na forum.
Gość portalu: michal_el napisał(a):
>
> właśnie poziom spadł.
>
> po pierwsze primo:
> czat to inna kwestia - i już o tym napisałem w innym temacie
> tematy wątków - to też inna kwestia, dotyczą one więksozści Elbląga, i się
nie
> dziwie że dla was jest to nieineteresujące, chłopie masz swoje forum i tam
> siedź.

ja akurat jestem elblazaninem to raz.
dwa to slow krytyki nalezy sluchac i odpowiadac na nie - a nie pozbawiac glosu
bo takiemu bubkowi jak michal_el wydaje sie ze ma do tego prawo.
chlopie: wez ty sie zastanow nad soba. to nie jest twoje forum, a chyba tak
zaczelo ci sie wydawac. a jezeli jest twoje - to koniecznie musisz wziasc na
swoje barki ten zenujacy poziom tego miejsca.

owszem moze i rozruszales to forum - ale teraz - teraz to jest porazka.
leszek walesa tez ladnie zaczal ale to co robil potem...
takim lezkom i michalom - ja osobiscie mowie nie.



Temat: Meczowe wspomnienie
Meczowe wspomnienie
Chociaz dzis padalo, wybralem sie na mecz dwoch imienniczek - plockiej i
krakowskiej. I gdy na stadionie zobaczylem transparent Jan Pawel Wielki, gdy
w glosnikach dalo sie slyszec "Barke" a ksiadz powiedzial kilka slow,
przypomnialem sobie, jak 14 lat wczesniej na sasiednim placu Papiez odprawial
msze. 14 lat... wydaje sie ze jest to krotki kawalek czasu, a ile sie
wydarzylo. Ile zmian w otoczeniu, ile osob ktore znalem przeminelo.
To byl rok mojej matury. Ile chwil ktore bezpowrotnie minely. Prozna
tesknota, to co bylo nie wroci :-) Tak zadumany, w czasie meczu ani razu nie
fakałem pod nosem... a wynik to 1:1 ;-)




Temat: Z ITAKĄ DO PARYŻA
Człowieku, ech...
Ja z Itaką zjeździłem kawał świata. Do momentu gdy przed rokiem nie
zakwaterowano mnie w burdelu we Włoszech. I tu pani przewodnik twierdziła, że
jest to wspaniały hotel.
Do paryża (specjalnie z małej litery) w tym roku pojechałem z biurem Orbis
Travel Olsztyn.
I ODRADZAM!!!
Zwiedzałem z tym biurem Berlin, Amsterdam, Brukselę, Luxemburg i było OK. Ale
Paryż to pomyłka.
Mieszkaliśmy w jakiejś norze; jedliśmy byle co. Całe zwiedzanie brało w łeb po
powrocie do noclegowni. W pokoju śmierdziało stęchlizną. Mało tego gabaryty
pokoju nie pozwalały na wyprostowanie się.
Ponieważ byłem we Francji nie pierwszy raz to mogę stwierdzić, że Paryżanie,
to snoby. To słowo nie oddaje poziomu zarozumialstwa. Zarozumialstwa i chamstwa
niczym nie popartego tych ludzi. To banda wieśniaków o wygórowanych ambicjach.
Jak chcesz poznać Francuzów to jedź na "prowincję". Tam dopiero spotkasz ludzi,
którzy są normalni. Choć w tym roku udało mi się napotkać normalnych ludzi w
jednym (tylko jednym) miejscu w dzielnicy łacińskiej.
Wracając do warunków podróży. To we wszystkich biurach jest tak, że w autobusie
dadzą ci skorzystać z barku dopiero po przekroczeniu granicy. A z toalety w
autobusie to wcale nie skorzystasz. No chyba że się włamiesz.
I czemu się na to zgadzamy?
Gozer



Temat: Fatalne prognozy demograficzne dla Polski
Chaire,
tu nie chodzi o nakłonienie Ciebie, czy kogoś innego, kto nie chce mieć dzieci,
do ich posiadania. To by było przerzucanie problemu spolecznego na barki
poszczególnych osób. A itak by sie skończyło tak, ze niektórzy by ponosili
wielkie koszty związane z utrzymaniem dzieci, a pasożytowaliby na tym
bezdzietni.
Chodzi o uświadomienie sobie wagi problemu, i o wprowadzenie w państwie
systemu zachęt, także finansowych, które by zachęciły tych, którzy chcą do
posiadania większej ilości dzieci.
T.

apetyt_na_zycie napisała:

> biegnij płodzić dzieci, titusie. Nudne się już zrobiło Twoje ciągłe
straszenie
> nas spadkiem przyrostu naturalnego w Polsce. Skoro nie zamierzam mieć dzieci,
> to Twoje apokaliptyczne teksty wcale mnie do tego nie zachęcą.
> Ale skoro sam jesteś przestraszony i uważasz, że konieczne jest rodzenie się
> jak największej ilości dzieci, wprowadź swoje słowa w czyny.
> Tylko po urodzeniu tej gromadki nie zapomnij o ich utrzymywaniu...




Temat: ramina jak u faceta
ćwiczenia- na bicepsy, tricepsy, podnoszenie - prostowanie rąk nad głową,
podnoszenie prostych rąk przed siebie z dłońmi zwróconymi do góry oraz
odwrotnie, podciąganie dłoni do brody z ramionami na zewnątrz, wyrzucane rąk w
bok, na karimacie ponad głowę, oraz barki przy tułowiu i prostowanie rąk do
tyłu. Ciężko to słowami opisać. Czasami zdarzają się damskie popki 3 serie po 12



Temat: Ćwiczenia na dolną partię brzucha
Witajcie w klubie.

Dolna czesc partii brzucha to kłopot wielu z nas. Najtrudniej jest wlasnie
ją "spłaszczyć"- nie wiem dlaczego.Jednak ciągle robie te ćwiczenia i
ciagle..i musze przyznac, ze z tą partią ciała idzie mi najwolniej.

W warunkach domowych można wykonywać:

a) leżenie na plecach, ręcę wzdłuż ciała, lub splecione za szyją (barki
szeroko) i podnoszenie prostych, złączonych nóg-kilka serii, ale ja zazwyczaj
wymiekam po drugiej (30 podniesien w każdej) ;)
b)nożyce pionowe i poziome
c) jw. tyle,że taki "niski rowerek"- nogi tuż nad ziemią prostujemy i zginamy
na zmianę

Są jeszcze specjalne brzuszki na to, ale pojęcia nie mam jak to ubrać w słowa.
Najprościej mówiąc chodzi o to, by przy brzuszkach nogi byly uniesione go góry.

Ja przy tych cwiczeniach zawsze szybko sie mecze- w przeciwienstwie do górnej
czesci brzucha, gdzie potrafie wytrwac wiele serii. Nie wiem. To
taka...kobieca słabość :)))
Dlatego nie przejmujcie się tym swoim brzuchem tak bardzo.Nie on jest w tym
wszystkim najwazniejszy. Nic ponad sile. Gdyby tak te wieszaki na ubrania nie
afiszowały się swoimi płaskimi brzuszkami,te mniej-płaskie ( na brzuchu, rzecz
jasna ;) nie miałyby tylu kompleksów... :))
No ale, każdy cieszy sie tym,co ma...

Pozdrawiam!!! :)




Temat: Jan Paweł II nie żyje
Ciupazko,wlasnie wrocilem przed chwilka z kosciola,oj pospiewali
sobie ,pospiewali,ja niestety nie, bo slabo znalem slowa Barki.Dopiero teraz
dowiedzialem sie o histori tej piesni,zawsze myslalem,ze to Polska piesn.




Temat: Dlaczego ludzkosc nie nawiazala kontaktu z obcymi?
Przyjedź do Barki w Poznaniu
i zobaczysz jak bardzo tym ludziom potrzebne sa TWOJE pieniądze!!! Nie możesz
obok takiej biedy przechodzić obojętnie. Tu czyn, nie zaś słowo, jest
potrzebny.




Temat: Ktoś tu ścimniał...
Powtarzam do znudzenia - ja slowa nie cofam. Ale nie wiem, czy chcialbym pic to
pyfko w deszczu - caly czas mam katar. Warunkiem spozycia bylo znalezienie
miejsca - i zwalilem to na wasze barki. Ale one jakies watle sa.



Temat: Wielki Inkwizytor
Wielki Inkwizytor
- Wojna to pokój! Mądrość to niewiedza! Wolność to niewola! - surowy głos
mężczyzny zdawał się dobywać gdzieś z głębi ziemi i przenikać Jonatana na
wylot. Ludzi w zdjętym trwogą tłumie w ogóle nie dziwiły słowa Wielkiego
Inkwizytora.

- Dlaczego pan powiedział, że wolność to niewola? - wykrztusił odruchowo
Jonatan.

- Powiedziałam ci wprawdzie, że odpowie na wszystkie pytania, ale nie wolno
ci ich zadawać - upomniała go szeptem Mary Jane, osłupiała na widok jego
zuchwalstwa.

Wielki Inkwizytor utkwił w młodzieńcu swe przenikliwe spojrzenie. Któż śmiał
przerwać mu wykład? Wszyscy pozostali w bezruchu wiedząc, że jeszcze nikt
nigdy nie odważył się zakwestionować jego słów. Słychać było tylko delikatny
szum wiatru w liściach drzew.

- Albowiem wolność - warknął Wielki Inkwizytor, zwracając się ni to do
Jonatana, ni to do wszystkich zgromadzonych - wolność, to najcięższe brzemię,
jakie mogło spaść na barki ludzkości.

Człowiek w czerni skrzyżował ręce wysoko nad głową i zagrzmiał:

- Wolność to najcięższe okowy.

- Czemu wolność ma być brzemieniem? Co się panu w niej nie podoba? - nie
ustępował Jonatan. Musiał się koniecznie dowiedzieć, o co chodzi temu
człowiekowi.

- Wolność jest tytanicznym ciężarem dla wszystkich kobiet i mężczyzn, gdyż
wymaga ona, a właściwie za sobą pociąga, wykorzystanie rozumu i woli. -
Inkwizytor posunął się o dwa kroki w stronę młodzieńca i wydał z siebie ryk
pomieszanego z bólem przerażenia, po czym przestrzegł:

- Wolna wola obarcza was pełną odpowiedzialnością za wszystkie czyny!

Ludzie aż wzdrygnęli się na dźwięk tych słów, a niektórzy wręcz zatkali sobie
uszy.




Temat: "Mówcy" - J. Brzechwa
Do Nube i Jakuba
A jakie jest Wasze zdanie o tym?
Czy znajdujecie w tym odniesienia do współczesności?
Pozdrawiam

Włodzimierz Majakowski
WŁODZIMIERZ ILJICZ LENIN

Słowa nasze, nawet co ważniejsze słowo
ściera się w użyciu, jak ubiór, co sparciał.
Chcę, by zajaśniało na nowo
najdostojniejsze ze słów - partia.
Jednostka! Co komu po niej?!
Jednostki głosik cieńszy od pisku.
Do kogo dojdzie? - ledwie do żony!
I to, jeżeli pochyli się blisko.
Partia - to głosów jeden poryw -
zbity z bezliku cichych i cienkich,
pękają od nich wrogów zapory,
jak w huku armat w uszach bębenki.
Źle człowiekowi, kiedy sam jest.
Biada samemu, nic nie zwojuje -
byle dryblas w pól go przełamie,
i nawet słabsi, ale we dwoje.
A gdy się w partię zejdziemy w walce -
to padnij, wrogu, leż i pamiętaj.
Partia - to ręka milionopalca,
w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta.
Jednostka - zerem, jednostka - bzdurą,
sama - nie ruszy pięciocalowej kłody,
choćby i wielką była figurą,
cóż dopiero podnieść dom pięciopiętrowy.
Partia - to barki milionów ludzi
ciasno do siebie przypartych -
podźwigniem gmachy, do nieba podrzucim,
napiąwszy mięśnie i oddech w partii.
Partia - to stos pacierzowy klasy robotniczej.
Partia - to nieśmiertelność naszej sprawy.
Partia - to jedno, co mnie nie zdradzi.
Dziś jam subiektem, a jutro ścieram cesarstwa z mapy.
Mózg klasy, sprawa klasy, siła klasy, chluba klasy -
oto czym jest partia.
Partia i Lenin - bliźnięta-bracia -
kogo bardziej matka-historia ceni?
Mówimy - Lenin, a w domyśle -partia,
mówimy - partia, a w domyśle - Lenin.
(...)
Już czas. O Leninie zaczynam poemat.
Nie dlatego, że ból nasz zmalał,
czas, bo dziś już ogarnąć możemy
wielkość gryzącego nas żalu.
Czasie! Hasła Lenina: znowu rozwichrzaj!
Czy w łez mamy tonąć bajorze?
Lenin i dziś od wszystkich żywych żywszy.
Nasza wiedza, siła i oręż.



Temat: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ
zawód ksiądz.
antyk52 napisał:
> I takiego myślenia nie jestem właśnie wstanie pojąć i zaakceptować.

Ksiądz, to nie zawód jak każdy inny, to misja, którą zaczyna pełnić młodzieniec,
otrzymawszy powołanie od Boga. Kapłaństwo, to sakrament, który wzywa i naznacza
tych, którzy mają Lud Boży w Jego imieniu (Boga) karmić słowem i łaską. Przy
święceniach kapłańśkich II stopnia (prezbiteratu) powtarza (powtarzało) się
taka regułkę:

"Prosimy Cię Ojcze Wszechmogący, daj tym sługom swoim godność kapłańską. Odnów w
ich serca ducha świętość, aby wykonywali otrzymany od Ciebie urząd drugiego
stopnia i aby przykładem swojego postępowania pociągali innych do p_o_p_r_a_w_y_
o_b_y_c_z_a_j_ó_w."
..więc wbrew pozorom nie jest to taki zwyczajny zawód.

Prawnik, policjant czy przedstawiciel innego zawodu „z powołania” nie narzuca
mi praw, gdy natomiast kościół wiecznie stara się w nie ingerować. Miejscem
do szerzenia wiary niech zostanie kościół, do nauki religii (w tym
moralności)sale katechetyczne (których przy kościołach jest mnóstwo), ściany w
szkołach i w miejscach publicznych niech ozdabiają paprotki i obrazki. W
sprawie ciąży niech decyduje ta, która której to tyczy i jej najbliżsi. Ksiądz
niech żyje z pensji, niech zlikwidują tacę, niech wprowadzą spowiedź
zbiorową!!!!!Niech pohamują swoją niewstrzemięźliwość i ograniczą swój popęd do
dobrobytu, którym siebie coraz bardziej otaczają. Niech nie frymarczą za moimi
plecami ustawami o aborcji czy prawem do eutanazji i in. Każdy z nas dostał
sumienie, aby zgodnie z nim żyć. Kościółowi do "wychowywania wiernych" powinien
slużyć katechizm i słowo boże, a nie ustawy.
Nie może być tak, że gdy człowiek potrzebuje pomocy w zamian od nich nie
dostaje... nic. Taka gruba, rozlazła, foka-zakonnica nie może powiedzieć ”
Każdy swój Pański Krzyż nosi”, zapominając, że w wielu przypadkach ten krzyż oni
sami zarzucają ludziom na plecy!!!! Dla siebie wybierają taki malutki,
leciusieńki z piany morskiej, a ludziom na barki dają krzyż dębowy.

czarna_owca




Temat: Będziesz miał fajny dzień
Będziesz miał fajny dzień
Zeby nie zmarnowac sobie dnia wiem, ze nie powinienem ogladac porannych
programow jakie sa serwowane na dzien dobry obojetnie w ktorym z polskich
programow. Przed pojsciem spac tez starannie nalezy wybierac publistyczne
programy, zeby zasnac snem spokojnym.
Wracam jednak do tematu - bedziesz mial fajny dzien.
Wszystkie proponowane programy maja jedna wspolna polska ceche - sa dominowane
przez prowadzacych. Zamiast wprowadzac widza spokojnie i bezstresowo w nowo
zaczety dzien, prowadzacy swoja autokreacja wprowadzaja stres. Mam wspaniale
porownanie z podobnymi programami w Szwecji i Hollandii, gdzie panuje spokoj, a
zaproszonym gosciom nie wchodzi sie w slowo napredce wyczytana wiedza o nich
samych. Najczescie prowadzacy zadaja pytania na ktore sam odpowiada z wielkim
wlasnym zadowoleniem, nie dajac jednoczesnie szansy pytanej osobie na
merytoryczne potwierdzenie. Wiecej czasu tez sie poswieca na wkladki muzyczne
i reklame anizeli na poruszany problem dnia. Amatorskie smazenie krewetek czy
innych delikatesow swiata sa tylko parodia i pokazaniem barku wiedzy e temacie.
Szerzenie kultur, nie tylko kulinarnych, nalezy pozostawic specjalistom.
Niestety trendy sa inne, samozwanczymi specjalistami okazuja sie najczescie
prowadzacy.
Wszystkie te programy na polskich kanalach telewizyjnych, sa tylko
potwierdzeniem narodowych kompleksow, barku wlasnych koncepcji oraz
nieumiejetnoscia ksztaltowania i uszlachetniania tego co prawdziwie polskie.
Pokazujac inne kultury np kulinarne, nalezy szukac wiedzy fachowej u zrodla, a
nie opierac sie na wiedzy amatorow fantastow.
Polska Telewizja poranna, bez wzgledu na nazwe kanalu, to zalosna instytucja.
Jak to dobrze, ze mozna miec dzisiaj dostep do innych kanalow TV porannej
i zaczac dzien inspirujaco.
Pozdrowiam porannie.



Temat: Twórca Polski Niepodległej-Roman Dmowski
PADEREWSKI
Paderewski

Pod stopami ciemiężców, zwątpieniem zatruty,
Jęczał naród znękany, z energii wyzuty,
I brakło wiary w przyszłośc, wiary w własne siły.
Pamiętało się gromy, które w Polskę biły,
Lecz uleciała pamięć tych zwycięskich czynów,
Co nasz naród zdobiły wieńcami z wawrzynów.
Aż mistrz tonów, król ducha, sen przerwał, co łudził,
Uderzył w dzwon pamięci, honor Polski zbudził,
Wlał dume w nasze dusze, a w serca nadzieję,
Uwieczniając zwycieskie, dawne nasze dzieje.
I na placu w Krakowie, potegą spiżową
Grunwaldzki stanął pomnik, sławe głosząc nową.
Pod nim stanął Mistrz tonów, co go ufundował,
Ten, co razem z swym sercem, Polsce go darował.
Padarewski przemówił, jakby w dzwon uderzył!
Mówił szczerze, słów swoich nie ważył, nie mierzył.
Ale improwizował, uczuciem porwany,
A wkoło tłum w zachwycie milczał zasłuchany.
Ach, bo taką potęga, mocą biły słowa,
Taka piekna, natchniona Mistrza była mowa!
A potem promiennymi spogladał oczami,
Jak Sokolstwo zwartemi płynie szeregami.
Jak zgodnie zadźwięczały młodzieńcze ich głosy.
A "Rota", "Marsz sokoli" buchnęły w niebiosy,
On obraz ten wziął w duszę, hen za oceany,
Poszedł tonami sławić naród ukochany.
Poszedł by jednać miłość dla swojej Ojczyzny,
Żądać sprawiedliwości za Jej rany , blizny.
Stało sie wreszcie zadość tej sprawiedliwości !
Paderewski podpisał akt Niepodległości.
Gdy do Polski powracał, bez granic stęskniony,
Mistrzowi do Poznania wstep był wzbroniony.
Ale tłumy młodzieży kordony złamały,
Ukochanego Mistrza na barki porwały,
I w triumfie go niosły, jak sztandar bojowy.
A każdy z nich za wolność był polec gotowy.
W sercach wszystkich Polaków dzień ten niezatarty,
Bo dał hasło powstania na wybrzeżach Warty.
Dla świata - On mistrz tonów, zachwytów skarbnica
Lecz w Nim serc Polaka czci nasza ziemica,
Ofiarność czci, szlachetność, łagodnośc gołębią.
Prostotę, połączoną z mysli tworczej głębią.
I dziś, choć liczne ciosy w to serce godziły,
Ale wielkości ducha Go nie pozbawiły.
I wciąż to serce bije jednym ukochaniem :
Tylko Ojczyźnie, sztuce na zawsze oddaniem.

Wiersz napisała przed laty (przed II w św.) dr Kazimiera Fiweger.



Temat: Roman Dmowski - piękny artykuł, piękna muzyka.
PADEREWSKI
PADEREWSKI

Pod stopami ciemiężców, zwątpieniem zatruty,
Jęczał naród znękany, z energii wyzuty,
I brakło wiary w przyszłośc, wiary w własne siły.
Pamiętało się gromy, które w Polskę biły,
Lecz uleciała pamięć tych zwycięskich czynów,
Co nasz naród zdobiły wieńcami z wawrzynów.
Aż mistrz tonów, król ducha, sen przerwał, co łudził,
Uderzył w dzwon pamięci, honor Polski zbudził,
Wlał dumę w nasze dusze, a w serca nadzieję,
Uwieczniając zwycieskie, dawne nasze dzieje.
I na placu w Krakowie, potęgą spiżową
Grunwaldzki stanął pomnik, sławę głosząc nową.
Pod nim stanął Mistrz tonów, co go ufundował,
Ten, co razem z swym sercem, Polsce go darował.
Padarewski przemówił, jakby w dzwon uderzył!
Mówił szczerze, słów swoich nie ważył, nie mierzył.
Ale improwizował, uczuciem porwany,
A wkoło tłum w zachwycie milczał zasłuchany.
Ach, bo taką potęga, mocą biły słowa,
Taka piekna, natchniona Mistrza była mowa!
A potem promiennymi spoglądał oczami,
Jak Sokolstwo zwartemi płynie szeregami.
Jak zgodnie zadźwięczały młodzieńcze ich głosy.
A "Rota", "Marsz sokoli" buchnęły w niebiosy,
On obraz ten wziął w duszę, hen za oceany,
Poszedł tonami sławić naród ukochany.
Poszedł by jednać miłość dla swojej Ojczyzny,
Żądać sprawiedliwości za Jej rany , blizny.
Stało się wreszcie zadość tej sprawiedliwości !
Paderewski podpisał akt Niepodległości.
Gdy do Polski powracał, bez granic stęskniony,
Mistrzowi do Poznania wstęp był wzbroniony.
Ale tłumy młodzieży kordony złamały,
Ukochanego Mistrza na barki porwały,
I w triumfie go niosły, jak sztandar bojowy.
A każdy z nich za wolność był polec gotowy.
W sercach wszystkich Polaków dzień ten niezatarty,
Bo dał hasło powstania na wybrzeżach Warty.
Dla świata - On mistrz tonów, zachwytów skarbnica
Lecz w Nim serce Polaka czci nasza ziemica,
Ofiarność czci, szlachetność, łagodnośc gołębią.
Prostotę, połączoną z myśli tworczej głębią.
I dziś, choć liczne ciosy w to serce godziły,
Ale wielkości ducha Go nie pozbawiły.
I wciąż to serce bije jednym ukochaniem :
Tylko Ojczyźnie, sztuce na zawsze oddaniem.

Autorka: Kazimiera Fiweger.




Temat: Samotnie?
chimp napisał:

> Wolalbym sie nie wdawac w dywagacje na temat definicji slowa 'autorytet'. Z
> doswiadczen innych moim zdaniem warto korzystac - podejrzewam ze bez tego
> trudno cokolwiek osiagnac w skonczonym czasie - a samotna praktyka nie musi
> oznaczac wypiecia sie na cale srodowisko. Po prostu zastanawiam sie na ile
> mozna przesunac ciezar pracy na wlasne barki.

Po przecedzeniu wszystkich przeciw, sa same plusy indywidualnej praktyki ;) ich
warto sie trzymac.

Jest ciezko z racji tego, ze nie masz kogos, kto da ci kopa w tylek w
odpowiednim czasie, gdy nachodzi cie zobojetnienie i pojawia sie brak postepow w
praktyce. Brak "celu", "kierunku".

Napewno jest dobrze, poniewaz nie trzymasz zbyt dlugo w glowie tego, co sam
sobie "wymedytujesz". Ktos moze spedzic cale zycie wyznajac pewne koncepcje
swojego nauczyciela, czujac ze postepuje wlasciwie. Osoba praktykujaca
indywidualnie, ma tego rodzaju poglady w ciaglej rozsypce. Krystalizuja sie na
bardzo krotki okres czasu, niepodladowane aprobata ze strony autorytatywnej
osoby, bedace wynikiem wlasnych, niepewnych odkryc, naprawde zapewniaja szybki
rozwoj. Przede wszystkim niestabilny rozwoj. To bardzo dobre, bardzo trudne i
niewatpliwie wiekszosc czasu samotny buddysta spedza na stagnacji.

> Po prostu mam poczucie ze moja droga jest na razie raczej samotna i widze ze
> nie kazdy w spolecznosci ocenia to jako sensowne. Trudno. W kazdym razie
> pozdrawiam i dziekuje za linki (takze za te na priva).

Nawet samotni buddysci polecaja innym kontakt z nauczycielem. Wiesz, to jak
mowic komus ze nalezy isc do dentysty gdy boli zab, a samemu lykasz w takich
sytuacjach srodki przeciwbolowe... ;)

Osobiscie majac stycznosc z lama, nie mam mu nic do powiedzenia. Kontakt mam na
zasadzie "hej, co slychac, w sumie jestem bo jestem"... i tyle. Moge rozmawiac z
nauczycielem o rozwoju osrodka, o wlasciwym sposobie nauczania i interpretowania
nauk, ale nie potrafie wypowiedziec ani jednego slowa na temat wlasnej praktyki
- procz jakis ogolnikow przypieczetowanych "jest spoko". Wiem ze majac problem
dzisiaj, jutro albo za pol roku go rozwiaze. Wiec po co tworzyc sztuczne
sytuacje przyciagajace uwage? Mam dola? to go przeczekam. Z euforia tez sie nie
obnosze... jednakowoz przeczekuje.

No i to tyle z mojej strony




Strona 1 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 135 wypowiedzi • 1, 2, 3
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates